Przejdź do głównej zawartości

Spotkanie blogerów SUMMER EDITION - RELACJA

5 lipca 2014 roku był dla mnie dniem wyjątkowym..  :)
Jeżeli jesteście ciekawi dlaczego, to zapraszam do lektury :)



W sobotę rano czekała mnie bardzo wczesna pobudka żeby o 5:44 być już w pociągu do Warszawy, ale było warto, bo dzień spędziłam cudownie :)
Już z dworca odebrała mnie Inanna z bloga Nail It by Inanna (kochana dziękuję za zaproszenie i cudownie spędzony czas) z którą spędziłam ponad 3 godziny na pogaduchach przy kawie..
Bardzo się cieszę, że mogłyśmy wreszcie poznać się osobiście, pogadać o naszym paznokciowym uzależnieniu, ale nie tylko ;)
Dziękuję za spotkanie no i cudowny prezent :*

Ps. Moja droga, pamiętaj że jak tylko będziesz w Poznaniu to tym razem ja zabieram Ciebie na kawkę albo piwko.. :*




Dalsza część programu to 
Spotkanie blogerskie SUMMER EDITION
zorganizowane przez cztery cudowne dziewczyny:  DiunayMoniszonSubiektywna oraz Kropka.
I tu ogromne podziękowania dla Was za ogrom włożonej pracy. Jesteście wielkie :)
Gospodarzem spotkania była zaś restauracja VAPIANO, mieszcząca się tuż obok dworca centralnego, dzięki czemu nawet ja nie miałam problemu z trafieniem ;)

Pośród uczestników spotkania znaleźli się autorzy poniższych blogów (listę pozwoliłam sobie skopiować od Subiektywnej):



Cieszę się, że dzięki temu spotkaniu poznałam wreszcie osobiście dziewczyny z którymi od jakiegoś już czasu "znam się" z neta czy nawet rozmów telefonicznych, jak chociażby Monika i Marta, dziewczyny których blogi podczytuję, a także zupełnie nowe dla mnie twarze :)  To było naprawdę niesamowite spotkanie, a atmosfera przeszła moje najśmielsze oczekiwania :)

No ale wracając do relacji..

Po przywitaniach i obczajeniu kolorowych nowości marki VIPERA, które cieszyły oczy wszędzie wokół, przyszedł czas na lunch.. Były pizze, makarony i inne pyszności.. Każdy znalazł coś dla siebie..

Następnie Panie z Vipery opowiedziały nam o nowościach w ofercie marki, a także planach na przyszłość :)  Dodatkowo cały czas do naszej dyspozycji były przemiłe Panie manicurzystki z Vipery, które tworzyły cuda na naszych paznokciach :)

Powiem Wam szczerze, że oczopląsu dostawałam patrząc na te wszystkie kolorowe buteleczki ;)
Szczególnie zachwyciła mnie seria letnich, neonowych kolorów z serii JEST! (jeden z nich wpadł w moje łapki, ale jego pokażę Wam już niedługo w poście o nowych łupach) no i kolorowe tusze do rzęs.
Nigdy wcześniej takowych nie używałam, a teraz będę mogła spróbować.. Może nawet Wam się pokażę o ile dam radę jakieś sensowne fotki zrobić ;)



Mamm.. Taki stand z lakierami to ja bym przytuliła chętnie, oj przytuliła :D


I jak tu oderwać wzrok od takich cudeniek? ;)


 O. Jest i seria JEST! która tak wpadła mi w oko.. W moich zbiorach wylądował kolor 522 bodaj, wiec jego recenzji na pewno możecie się za jakiś czas spodziewać :)
Najbardziej kuszą mnie jednak kolorki 524, 525 i 534. 

Kolorowe tusze z bardzo fajną szatą graficzną nawiązującą do pór roku.. Mi trafiła się zieleń, ale jako że mam zielone oczy to wymieniłam się i testować będę kolor niebieski :D


Manicurzystki przy pracy

Panie z Vipery przedstawiają ofertę marki i opowiadają o planach na kolejne miesiące

Następnie przyszła kolej na Panią Anię, założycielkę marki ORIENTANA, która opowiedziała nam o idei kosmetyków tej firmy, przedstawiła nowości oraz odpowiedziała na wszelkie nurtujące nas pytania :)


wszystkiego można było dotknąć, powąchać i spróbować :)


Na koniec przyszła pora na najważniejszy punkt programu i tak na prawdę główny cel naszego spotkania, a mianowicie loterię,  z której całkowity dochód przekazany został na rzecz malutkiego Stasia. Cieszę się, że mogłyśmy wesprzeć w ten sposób tak szczytny cel :)


Potem był jeszcze dalszy ciąg pogaduch no i wymianki.. ;)
I tutaj już relacja foto dla Was..
Aha.. Część zdjęć podkradłam pozostałym uczestnikom spotkania, nie wszystkie są zrobione przeze mnie.. ;)

Zapraszam do oglądania..








 Widzicie napis na tej torbie?? Prawda, że genialna? :D

 Ooo.. Nawet ja załapałam się na fotkę.. Totalnie nie mam pojęcia kiedy ją zrobiono żeby było zabawniej ;)

Obowiązkowo zdjęcie grupowe :)
Ps. Wojtek, króliczek wymiata :D

W drogę powrotną wyruszyłam przed godziną 19:00 z jakże wspaniałymi towarzyszami podróży: StellaLily, Tamit24 i mrMAJLAJF. Kochani dziękuję za umilenie mi tych kilku godzin w pociągu, a Tobie Wojtku za rady odnośnie PS :*
No i czekam na kolejne spotkanie, tym razem już u nas :)

To tyle.. Dzień był długi i do domku wróciłam padnięta, ale jakże szczęśliwa :D
Mam nadzieję kochani, ze jeszcze się kiedyś spotkamy :)

A na sam koniec jeszcze podziękowania dla firm, które nas wsparły. Dziękujemy serdecznie  :)



A już wkrótce (jak tylko ogarnę fotki) będzie post z najnowszymi zdobyczami lakierowymi i nie tylko.. Zapraszam już teraz :)



Komentarze

  1. Ja również dziękuję za te wspaniałe kilka godzin :-* Tym bardziej, że specjalnie dla mnie jechałaś wcześniejszym pociągiem ;-) Jak tylko będę w Poznaniu nie omieszkam Cię napastować :-D
    No i bardzo podoba mi się idea loterii. Szczytny cel :-)
    P.S.Kurczę, zapomniałam Ci napisać maila abyś nie publikowała kolczyków... no trudno. Może nic się strasznego nie stanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napastuj, napastuj :)

      Ps. Przepraszam, nie pomyślałam.. Już usunęłam fotkę :*

      Usuń
  2. świetna relacja
    a takie spotkania to super sprawa

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. To było moje pierwsze spotkanie "wyjazdowe" i na pewno zostanie w mojej pamięci na długo..

      Usuń
  3. Bardzo cieszę się że udało Ci się dotrzeć na spotkanie. Wreszcie mogłyśmy się spotkać w realu. Szkoda tylko że miałyśmy tak mało czasu na pogaduchy ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę.. A na dłuższe pogaduchy na pewno jeszcze będzie czas :)

      Usuń
  4. Stand to i ja bym przytuliła, super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe.. Każda lakieromaniaczka i nie tylko pewnie sie z nami zgodzi ;)

      Usuń
  5. Strasznie się cieszę, że mieliśmy okazję się zobaczyć :)
    Pomimo naszego nieprzygotowania w kwestii biletów i tak wszystko wyszło tak, jak planowaliśmy :D
    Szkoda tylko, że musieliśmy jechać aż do Wawki, żeby się zobaczyć. Ponoć w Poznaniu też się coś szykuje :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. To był na prawdę świetny dzień..

      Ps. Szykuje się?? :) No to świetne wieści.. Jak będziesz wiedział coś więcej, to koniecznie daj znać :*

      Usuń
  6. :* Ja też się bardzo cieszę, że spotkanie się udało i że byłaś z nami. Buziaaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało to mało powiedziane.. Kawał dobrej roboty.. Brawo za organizację i raz jeszcze dziękuję za zaproszenie :*

      Usuń
  7. O, widzę moją rękę :P W razie czego mam końcówkę pl ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że udało się spotkanie :-) Ja się za niedługo szykuję do Katowic :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało, udało..
      Baw się dobrze w Katowicach :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Mnie również :) Mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkamy :)

      Usuń
  10. Super fotorelacja! Jeżeli będzie spotkanie w Poznaniu, chętnię dołączę! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mariza cienie Rajska Oliwka oraz Śliwka ;)

No i przyszła pora na kilka słów na temat cieni marki Mariza, przesłanych mi do zrecenzowania przez konsultantkę Ewelinę  . W paczce znalazłam 2 odcienie: # 6 Rajska Oliwka # 18 Śliwka Cena:  9,90 zł Do nabycia TUTAJ Opakowanie:  solidne i praktyczne z odkręcanym wieczkiem. It's time for a quick review of the Mariza eyeshadows I got from Ewelina In the package I've found two colours: # 6 Paradise Olive # 18 Plum Price:  9,90 PLN Packaging is nice and solid. You can these eyeshadows  HERE. Nieco obawiałam się tych cieni ze względu na bardzo nieprzyjemne doświadczenia z cieniem Soczysty Róż, o którym pisałam TUTAJ , ale na szczęście te okazały się o wiele fajniejsze :) Oba mają matowe wykończenie i są solidnie napigmentowane (zwłaszcza śliwka, która pod tym względem jest genialna) I was a bit sceptic about these eyeshadows because of my previous experiences with Mariza's Soczysty Róż, but luckily these turned out to be much bett...