czwartek, 27 kwietnia 2017

Lina Nail Art Supplies - Feeling Shapely 08

Hej hej.

Dziś mam dla Was obiecaną we wtorek recenzję płytkową.
Bohaterem posta będzie płytka marki Lina Nail Art Supplies z serii Feeling Shapely o numerku 08.

Cena regularna to $14,99.

Koszt wysyłki to $10.


Hello.

On Tuesday I promised you a Lina stamping plate review, so here it is.
This time I'll be reviewing plate Lina Feeling Shapely 08.

Price: $14,99
Shipping: $10.



Wymiary płytki to 14,5 cm x 9,5 cm.
Płytka zawiera 29 wzorów całopaznokciowych i jeden mniejszy, wycięty.
Ich wymiar to 2,2 cm x 1,7 cm.

Mi te wzory podeszły bardzo. Z resztą ta marka wyjątkowo trafia w moje gusta. Chyba nie mają płytki która by mi się zupełnie nie podobała.

Ta konkretna płytka na pierwszy rzut oka może się nie wydawać taka super (sama na początku nawet nie planowałam jej kupować), ale wystarczy zobaczyć swatche i to jak prezentują się te wzory na paznokciach, by zmienić zdanie.
Ja jestem nią zauroczona.

Z resztą zerknijcie na swatche.


This plate measures 14,5 cm x 9,5 cm.
There are 29 full nail images and one smaller one. They measure 2,2 cm x 1,7 cm.

I personally love these images. This brand is one of my favourites and I don't think they have a single plate I would not like.

At first I wasn't so sure about buying this one to be honest, but when I saw swatches and how these images look on the nails, I changed my mind and added it to the cart.

I don't regret it one bit. I really love this plate.

Take a look at the swatches.






Nie muszę chyba powtarzać, że jakość jest doskonała, prawda?
Zobaczcie mój testowy mani i dajcie znać jak Wam się podoba ta płytka :)


I don't have to tell you again that the quality is super, do I? 
Take a look at my manicure and let me know what you think :)



Do zrobienia tego mani użyłam: In this manicure I used: 

- Orly Risky Behavior
- Orly Forget Me Not
- Born Pretty Store - czarny lakier stemplowy / black stamping polish






wtorek, 25 kwietnia 2017

Orly Forget Me Not

Orly Forget Me Not to kolejne już pastelowe cudo z kolekcji La La Land.
Bardzo jasny, kremowy błękit mnie osobiście od razu ujął za serce.

Lakier ma luźniutką konsystencję, maluje się nim dobrze (zwłaszcza przy tym nowym szerokim pędzelku), ale do pełnego krycia wymaga 3 warstw.
Na szczęście czas schnięcia jest niezły, więc tragedii nie było.

Ubolewam, że nie udało mi się obfocić go w słońcu, ale zdjęcia w sztucznym świetle chyba nie wyszły najgorzej. Na moim monitorze wydaje mi się ok, ale na komórce wychodi mi ciemniejszy i intensywniejszy niż w rzeczywistości. Pewnie kwestia ustawień.

Zerknijcie i dajcie znać co o nim sądzicie..
A już w następnym poście, przy okazji recenzji kolejnej płytki, pokażę Wam cudne zdobienie z jego udziałem :D Zapraszam już teraz.



Orly Forget Me Not is another beauty from La La Land collection.
It's a very light, pastel blue with creme finish. Absolutely beautiful.

It has a very nice, easy to apply formula and a handy wide brush, but it's not highly pigmented, so you'll need 3 coats to get full opacity.
Luckily it dries pretty quickly, so that's not that big of a problem.

I wasn't able to take pictures in natural lighting, but I think I managed to get the colour quite right. Well.. On my computer it looks right.. On my cell it looks darker and a bit more vibrant than in real life. I guess it depends on your monitor..

Take a look at the swatches and let me know what you think.

And if you'd like to see nail art I made using this polish come and see my next post. I'll be reviewing one of Lina's plates and will show that manicure then.








Lakiery Orly możecie kupić na stronie 
Zapraszam też na profil firmy na Facebooku oraz na Instagramie

  





sobota, 22 kwietnia 2017

Mollon Pro Extreme Paradise Garden - Heather

W zeszłym tygodniu pokazałam Wam pierwszy z lakierów Mollon z najnowszej kolekcji Paradise Garden (KLIK), dziś pora na drugi.
Ten nosi nazwę Heather i jest to piękny, pastelowy fiolecik o kremowym wykończeniu.


Last week I showed you the first Mollon polish from Paradise Garden Collection (CLICK), today I'd like to show you next one.
It's called Heather and it's a pretty, pastel violet with creme finish.



Heather, podobnie jak Magnolia z tej samej serii, ma luźną konsystencję i kryje przy dwóch średniej grubości warstwach. 

Lakier schnie w całkiem fajnym tempie, a jak dołożymy mu szybkoschnący top tej marki, o którym pisałam w poprzednim poście, to już w ogóle wygląda to super.

Nie zanotowałam bąbli, czy innych problemów.

Heather to moim zdaniem fajny, codzienny kolorek dla każdego.
Zerknijcie na swatche i dajcie znać jak Wam się podoba :)


Heather, just like Magnolia from this series, has a nice fomula and is opaque in two layers.
It dries pretty fast on it's own, and when you combine it with their fast drying top coat, it's even better. 

I did not  notice any bubbles or other problems.


I think it's a pretty, everyday shade for just about everyone.
Take a look at the swatches and let me know what you think :)










Na koniec przypominam, że dla czytelników mojego bloga marka Mollon Pro przygotowała 20% kod rabatowy na całą serię EXTREME :D
Możecie szaleć ;)

I have a surprise for you too.
Mollon Pro offered a 20% discount code for my readers.
It applies to entire EXTREME collection :D




Produkty marki Mollon Pro możecie znaleźć w ich sklepie internetowym  KLIK
Zapraszam też na stronę główną marki  KLIK oraz ich profil na Instagramie KLIK



You can find Mollon Pro products in their online store CLICK
If you're interested in their products you can also check their website CLICK and Instagram profile CLICK


kliknij