Przejdź do głównej zawartości

Orly Sea You Soon

Cześć.

Przygotowałam dziś dla Was recenzję lakieru Orly Sea You Soon z najnowszej kolekcji Coastal Crush. Zapraszam do dalszej lektury.

Sea You Soon to bardzo intensywny niebieski odcień napakowany turkusowymi flejkami. Kolor jest przepiękny i od razu rzuca się w oczy.
Na lato będzie wręcz idealny, bo jak mało który kojarzy się z  błękitną laguną, palmami i topikami. Jest po prostu boski.

Formuła jest przyjemna, choć pigmentacja mogłaby być nieco lepsza. Trzy warstwy dają niezłe krycie, ale nadal da się zauważyć minimalnie prześwitujące końcówki, więc jeśli tego nie lubicie, to zalecam 4 warstwy.

Czas schnięcia tutaj akurat też nie jest najlepszy, ale temu bez problemu zaradzi top szybkoschnący, więc to nie jest dla mnie jakiś wielki minus.

Muszę przyznać, że mimo słabego krycia jestem z tego lakieru zadowolona. Dla takiego pięknego odcienia jestem skłonna przymknąć oko na drobne niedoskonałości ;)
A Wam jak się podoba??

Hi.

Today I would like to review for you Orly Sea You Soon from their newest collection called Coastal Crush.
Sea You Soon is a gorgeous, bright blue shade with loads of turquoise flakes. It really is an amazing colour. You just can't miss it on the nails.
It will be perfect for summer, cause it makes me think of a blue lagoon, palm trees or a tropical island. It's a beautiful nail polish.

The formula was easy to work with, but not very opaque. 3 coats looked pretty good, but you could still see the tips a bit, so if you don't like them to show, I recommend applying 4 coats in this case.

Drying time could be better too, but you can always use fast drying top coat to make it dry faster, so that's not a huge problem. At least not for me.

Even though this polish is not very pigmented, I can honestly say that I still like it a lot. This shade is so pretty that I can overlook its poor opacity.
What about you? Do you like it?













Lakiery Orly możecie kupić na stronie 
Zapraszam też na profil firmy na Facebooku oraz na Instagramie

  





Komentarze

  1. Kolor jest cudny! Idealny na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie wiem jak Ty robisz takie piękne zdjęcia w słońcu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty.. Te w słońcu są najłatwiejsze. Nic przerabiać nie trzeba. Kocham wiosnę i lato. Robię wtedy wręcz swatche na zapas. W sztucznym świetle nigdy mi takie fotki nie wychodzą, więc korzystam..

      Usuń
  3. Kolor faktycznie typowo letni. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...