Przejdź do głównej zawartości

Tak na szybko... ;)

Główną rolę w poniższym mani grała śliczna, pastelowa chinka o nazwie Re-fresh Mint. Przyozdobiłam ją stemplami z dwóch płytek: Cheeky CH6 oraz Pueen 29, używając lakieru Sally Hansen Presto Pink. Na to standardowo top, u mnie jak zwykle Seche Vite, i gotowe :D




Komentarze

  1. Tak najlepiej! Szybko a ładnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby tak, ale od czasu do czasu trzeba popróbować z czymś bardziej skomplikowanym, bo przestaniecie mnie odwiedzać ;)

      Usuń
  2. ta kokardka słodko wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokardka to w ogóle fajny i wdzięczny motyw.. Można ją użyć na tyle różnych sposobów.. :)

      Usuń
  3. cuda ;) Takie ładne kolory :) W wolnych chwilach zapraszam ;)
    __________________________________________
    alekssandrasssss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Patrz patrz.. Bardzo mi miło, że się tak podoba.. :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Taki był zamysł.. Słodko, uroczo i dziewczęco.. ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Pastelowa mięta i róż to moim zdaniem świetne połączenie, prawda? :)

      Usuń
  7. genialnie to połączyłaś :) niesamowicie słodko :) !

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczny, słodki, wdzięczny i dziewczęcy wzorek:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mega słodkie połączenie, bardzo dziewczęce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak ślicznie!
    całość prezentuje się uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pamiętam jak szalałam za tą chinką, teraz już tak nie ;) śliczny mani, taki słodki i uroczy :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tak samo.. Lubię ją, ale przyznam, że dość dawno po nią nie sięgałam..

      Usuń
  12. Wybacz, że to napiszę, ale ten wzór z kropeczkami w takim zestawieniu kolorystycznym kojarzy mi się z majtkami. Jeszcze ta kokardka... :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeden z piękniejszych mani jaki widziałam na Twoim blogu.
    Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo swej prostoty? Bardzo mnie to cieszy Anetko.. Dziękuję..

      Usuń
  14. Śliczne kropeczki i kokardka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. urocze są :) nie na moją płytkę ponieważ szybko się łamie..pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  16. mega urocze ;] i dziewczęce

    OdpowiedzUsuń
  17. jakie słodkie, kurczę dlaczego te nasze płytki musiały zaginąć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic mi nie mów.. Tyle razy zamawiałam z zagranicy i nic, a tu taki zonk.. Ale Ci powiem, że nie wiem czy to zaginięcie czy jakieś głupie zaniedbanie sklepu i po prostu nie wysłali, tak jak na to wskazuje link śledzenia paczki..

      Ps. Nic się nie martw.. Ja nadal swoje chce, coś wykombinujemy. Jak nie z Harlow to może bezpośrednio od Pueen :) Tylko niech się najpierw rozwiąże sprawa z PayPalem..

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...