Przejdź do głównej zawartości

Soft Bronzer - Everyday Minerals

Na prośbę Idalii dziś bardziej szczegółowa notka o bronzerze Everyday Minerals o nazwie Soft Bronzer. 


Cena: 

Na stronie producenta obecnie w promocji $4,5 zamiast $9. Niestety od jakiegoś czasu firma nie wysyła już do Polski dlatego zostaje nam zakup u dystrybutorów po cenach znacznie mniej korzystnych - aktualnie jest to 44,90 zł

Pojemność: 5,5 g


Co pisze o nim producent:  

Jest to unikalny kosmetyk brązujący. Dzięki temu iż jest półprzezroczysty można nałożyć go na całą twarz by nadać jej zdrowy błysk. Świetnie nadaje się również do konturowania twarzy u osób o jasnej karnacji. Jego właściwości łapią światło nadając twarzy blask.

Skład:  

Mica (CI 77019), Lauroyl Lysine. Może zawierać: Dwutlenek Tytanu (CI 77891), Tlenek Żelaza (CI 77491, CI 77492, CI 77499)


Kolor: 

 Jasny, ciepły, matowy odcień brązu z odrobinką brzoskwini. Raczej dla osób o jasnej karnacji. Na ciemniejszej skórze nie będzie widoczny.

Moje odczucia:

Jako, że należę do osób bladolicych, kolorek tego bronzera u mnie się sprawdza. Używam go jednak raczej do całej twarzy i dekoltu aniżeli konturowania. Omiatam nim na koniec delikatnie twarz a potem szyję i dekolt żeby wyrównać koloryt skóry i wykończyć makijaż.Moja twarz jest niestety nieco ciemniejsza od szyi i dekoltu dlatego taki zabieg pozwala mi trochę tę różnicę zniwelować.Jeśli chodzi o wydajność to choć kosmetyki mineralne z reguły mają ją świetną, to tego zużywam jednak więcej (pewnie ze względu na to, że jest tak jasny). Mimo to jednak wydajność jest przyzwoita.Co do trwałości, to u mnie wytrzymuje ok 4-5 godzin. Poza tym mnie, mimo obecności LL nie uczula ani nie zapycha.

Czy kupię go ponownie? Chyba nie, gdyż nie jest to kosmetyk absolutnie mi niezbędny a poza tym jestem pewna, że znajdę dla niego tańsze odpowiedniki..

A teraz trochę swatchy. Niestety strasznie ciężko było mi go uchwycić zwłaszcza, że poziom jasności tego bronzera jest bardzo zbliżony do mojej skóry..







Komentarze

  1. Fakt. Jak na bronzer to mega jasny.. Taki dla bladziochów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie jasny, ale faktycznie dla jasnej cery będzie w sam raz:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...