sobota, 17 maja 2014

Lovely Ibiza #1

Neonowe piaski od Lovely z serii Ibiza mnie osobiście zachwyciły.. Wiedziałam, że muszę je mieć, jak tylko zobaczyłam swatche.. Upolować je jednak nie było łatwo.. Byłam chyba w 4 Rossmannach, a i tak udało mi się dorwać tylko 2 z 3 dostępnych kolorów..

Dzisiejszego bohatera to w ogóle fartem dorwałam, bo uprosiłam babeczkę żeby poszperała po szufladach czy jednak gdzieś im się jakaś sztuka nie zawieruszyła.. No i się znalazł.. Jeden ostatni ;)

Lovely Ibiza #1 to piasek o jaskrawo żółtym, neonowym kolorze.. Dokładnie takim jak zakreślacze do notatek, które każdy z Was na pewno zna.. Kolor jest praktycznie identyczny..

Do przyzwoitego krycia wystarczą 2 warstwy, choć moim zdaniem 3 cieniutkie prezentują się jednak lepiej..
Konsystencja jest dość gęsta ze względu na piaskową formułę, ale też jakoś specjalnie trudna w obsłudze nie jest, więc ok.

Czas schnięcia bardzo przyzwoity, no a trwałość na moich paznokciach więcej niż dobra.. Nosiłam go na dniach chyba ze 4 dni, bez żadnych odprysków czy nawet wytartych końcówek..

Jak dla mnie lakier ma jeden feler.. Koszmarnie ciężko się zmywa.. Nie spodziewałam się, że będzie tak trudno.. Poza tym jak dla mnie rewelacja :)

A teraz prezentacja na paznokciach :)








A Wam jak się podoba ta seria? Dałyście się skusić? No i czy udało Wam się je dorwać?

33 komentarze:

  1. Mam i bardzo lubię, jeszcze mi palce nie odpadły :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wszystkie kolorki, pozostałe dwa mam właśnie na paznokciach. Świetne są!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tą serią jestem zachwycona też ledwo dostałam te lakiery :D ale żółtego jeszcze nie miałam na paznokciach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. kurczę, tak się zajarałam tym lakierem... ale chyba już mi przeszło :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam i ubóstwiam! :D Ale tylko do czasu zmywania... :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi z całej serii spodobał się tylko ten - ale za to jak bardzo! Ostatnio polubiłam się z neonami, a te żółte zauroczyły mnie najbardziej. ;) I też miałam problem z tym żeby go kupić - był dopiero w 5 Rossmanie, samotny, ostatni na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie kolory. Chętnie go wypróbuję na stopy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten żółty i różowy. Ale są tylko do sztucznych paznokci, więc uważaj bo mogli jakiegoś dziadostwa tam napakować. Ja daję pod spód warstwę odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chciałam go kupić, później jakoś mi przeszło i tak ostatnio znowu bym chciała... już nie wiem jak żyć :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ależ on piękny! aż żałuję, że go nie kupiłam, ale pocieszyłam się żółtym piaskiem Sally Hansen ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. ja się nie skusiłam i żałuję bo żółtek mi się najbardziej podoba ze wszystkich :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow ale dziki kolor, faktycznie Ibiza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Idealny! A ja nie mogę ich nigdzie znaleźć! Powariowali :D

    OdpowiedzUsuń
  14. chcialam dorwac na promo w rosmanie, ale niestety nie udal o sie :( i dalej ich nie ma :(((

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja kupiłam bo nie wiedziałam że to piaski. Pomalowałam i zmyłam... do nich nie mogę się przekonać, ech...

    OdpowiedzUsuń
  16. Też chciałam je mieć wszystkie ale trudno je gdziekolwiek było mi je dostać...

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny żółty <3 Jest też w wersji nie-piaskowej? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. fajny neonek miałam go brać ale jednak sie powstrzymałam

    OdpowiedzUsuń
  19. ojejj, a czemu ja wcześniej ich nie widziałam?! ten kolorek świetnie będzie wyglądał z opaloną skórą ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialny! Wygląda pięknie na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. MEGA, boski jest, czemu ja go nie kupiłam jak jeszcze był w moim ross... ;((

    OdpowiedzUsuń
  22. Boski! Ja go widziałam i już miałam wziąć, ale jednak go nie wzięłam :(

    OdpowiedzUsuń
  23. muszę mieć ten kolor!! boski <3

    OdpowiedzUsuń
  24. cudo, cieszę się że go kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam identyczny z golden rose holiday i też zmywał się tragicznie! ale kolor ma świetny :) a z lovely ja kupiłam tylko ten taki pomarańczowo-brzoskwiniowy i to parę dni temu go dopiero upolowałam i widać było, że właśnie odgrzebali gdzieś jakieś pojedyncze zakurzone sztuki :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)