Przejdź do głównej zawartości

Cheeky Vibrant CH-7 mani

Dziś manicure z użyciem płytki CH-7 z zestawu Cheeky Vibrant Collection.
Użyłam jednego z moich ulubionych wzorów, myślę że wygląda bardzo efektownie, zwłaszcza że ładnie się odbił :)

Baza to Silcare 68 a lakier stemplowy to Sally Hansen Insta Dri w kolorze Brisk Blue (nota bene polecam bo idealnie się do stemplowania nadaje, a na Allegro można go kupić za niewielkie pieniądze).

Today's manicure was made using CH-7 plate from Cheeky Vibrant Collection.
I used one of my favourite designs, I think it is really eye-catching, especially that it stamped so well.

Base colour here is Silcare #68, stamped with Sally Hansen Insta Dri Brisk Blue (which BTW I recommend, since it's great for stamping and can be bought on Allegro for only 7 PLN)







Komentarze

  1. Qrcze chyba w końcu zafunduję sobie zestaw stempelków, bo co mani to kusisz :P

    OdpowiedzUsuń
  2. wzorek rzeczywiście świetny! super połączenie.
    dzięki za namiar na lakier, bo idealnie się odbija :)

    OdpowiedzUsuń
  3. eh, takie posty wzmagają moją płytkową chcicę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba.. Muszę go wypróbować w innej wersji kolorystycznej :)

      Usuń
  5. Efekt jest super, wygląda imponująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi. Mało czasochłonne i stosunkowo proste, a efektowne :)

      Usuń
  6. ładne efekt uzyskałaś na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku jakie fajne pazurki *___*

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, muszę przyznać, że gdy zobaczyłam mani miałam problem z poznaniem, który kolorek to baza, a który wzorek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt.. Taki wzorek, że to ten stemplowy kolor jest dominujący..

      Usuń
  9. A jaki piękny ten błękit :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba mam beznadziejną płytkę, albo lewe ręce ;p A Twoje paznokcie ślicznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny wzór i ładnie dobrane kolory :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...