Przejdź do głównej zawartości

Orly Vintage

Hej kochani..

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jeden z trzech kolorków z najnowszej kolekcji Melrose marki Orly, które wpadły niedawno w moje łapki.
Na pierwszy ogień wzięłam miętowy Vintage. Zapraszam na recenzję :)

[ENG]
Hello.

Today I'd like to show you one of the three polishes from Orly Melrose collection, that I got recently.
The first one I tried was Vintage. If you're interested in its review, please keep reading :)



Vintage to przepiękny miętus o kremowym wykończeniu.. Odcień jest bardzo intensywny i cudownie prezentuje się na paznokciach.. Niesamowicie mi się podoba.

Formuła lakieru też nie zawodzi.. Vintage aplikuje się bezproblemowo. Nie zanotowałam żadnych bąbelków czy smużenia.. Super.

Do pełnego krycia potrzebowałam dwóch warstw.

Czas schnięcia też całkiem fajny..
Ja jestem zdecydowanie na tak i gorąco polecam.. To będzie hit tego lata, zobaczycie :)

Zerknijcie na swatche (2 wartwy bez topu) i dajcie znać jak Wam się podoba ten odcień.. A może macie innych ulubieńców w tej serii?


[ENG]
Vintage is a beautiful mint creme polish. This shade is so vibrant. It looks great on my nails and I love it.

The formula does not dissapoint either. This polish applies without any problem. There was no smudging or bubbles. Perfect.

I needed two coats to get full opacity.


Drying time is good too.
I really like this polish and would totally recommend it to all of you.. 

I bet it will be very popular this summer   :)

Take a look at the swatches (2 coats no top coat) and let me know what you think.


sztuczne światło / artificial lighting






światło dzienne, cień  / daylight. shadow





Lakiery Orly możecie kupić na stronie 
Zapraszam też na profil firmy na Facebooku oraz na Instagramie

  





Komentarze

  1. Osz kurczaki, co za kolor ;O Uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny! jeden z moich ulubieńców z tej kolekcji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała kolekcja niesamowicie trafiła w moje gusta. Mój nr 1 to Feel the Funk (sroka jestem, łasa na wszystko co się błyska ;) ), ale turkusy też bardzo mi podeszły.. I różyk ten jasny może kiedyś upoluję.. Trzeba przyznać, że wyjątkowo trafiona kolekcja.

      Usuń
  3. Piękny, podobny mam z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obłędny jest ten kolor, ale jego cena przyprawia mnie o mdłości i wole hybryde niestety za tą cenę kupić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hybrydy to jednak nie dla mnie.. Jeden kolor przez 2 tygodnie czy dłużej? Nieeee ;)

      Usuń
  5. PIĘKNY KOLOR !
    Śledzę Twojego bloga od dłuższego czasu, bardzo inspirujesz.

    Zapraszam do mnie ;D myślę że też coś Cię zainteresuje m.in post o zastosowaniu oleju koksowego, pomysły na prezent, czy inspiracje na tatuaż.
    zapraszam : http://www.projekt-blondynka.blogspot.com

    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny, w moim typie, ale mam Barry M Greenberry, który kosztował mnie mniej i szkoda mi kasy na Orlika. Pewnie nie jest identyczny, cóż, przeżyję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Barry M mam chyba ze 3 czy 4 sztuki tylko, ale też je lubię..

      Usuń
  7. Jest boski! Mam go właśnie na paznokciach w wersji ColorBlast i czuję nie tylko wiosnę, a lato! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak.. Z takim lakierem faktycznie czuje się lato.. Mimo pogody za oknem :D

      Usuń
  8. Ładny ale można kupić podobne np barry m za mniejszą kasę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pwnie można.. Ja jednak Orly bardzo lubę.. nie tylko za kolory, ale i jakość..

      Usuń
  9. mmmm idealny <3 bez żadnych zdobień, sam w sobie jest ozdobą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, choć ja solo baaardzo rzadko cokolwiek noszę..

      Usuń
  10. Piękny, ale mi niestety nie pasują takie odcienie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Lina Get Wild 01

Hej kochani. Dziś chciałabym Wam pokazać najnowszą płytkę z mojej kolekcji, a mianowicie Get Wild 01 marki Lina Nail Art Supplies. Płytka, jak pewnie łatwo się domyślić już po jej nazwie, pełna jest wzorów zwierzęcych. Są zebry, różne paski, poziome, pionowe, centki, skóra węża, od wyboru do koloru . Początkowo nie zwróciłam na nia uwagi jeśli mam być szczera, ale z czasem jakoś tak poczułam, że chyba fajnie byłoby ją mieć ;) Ah ten zakupoholizm. Mój płytkowy bzik niestety chyba nie daje już szans na wyleczenie ;) Cena płytki to $14,99. Kupicie ją TUTAJ . Koszt wysyłki zagranicznej jest stały: $10 . Wymary płytki i wzorów są standardowe, ale powtórzę. Mamy tu 29 wzorów całopaznokciowych o wymiarach 2,2 cm x 1,7 cm i jeden mniejszy, wycięty. Cała płytka mierzy z kolei 14,5 x 9,5 cm . Jakościowo jest jak zawsze bez zarzutu. Wystarczy zerknąć na swatche :) Testowe mani tym razem zrobiłam takie mało zwierzęce, ale to pokazuje, że te wzory można wykorzystać...

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Sheer Tints dla ubogich ;)

Sheer Tints od O.P.I. zawojowały moje serducho jak tylko zobaczyłam pierwsze swatche.. Po prostu wiedziałam, że muszę je mieć.. Planowałam zakup setu miniatur na targach w Poznaniu, ale niestety okazały się niedostępne, no a 120 zł za 4 buteleczki pełnowymiarowe, to dla mnie jednak zbyt dużo.. No i tym właśnie sposobem po powrocie do domu zaczęłam kombinować jak by to zrobić sobie swoje własne sheer tints.. Początkowo byłam przekonana, że potrzebne będą lakiery żelkowe, ale okazało się, że nie. Wystarczy zwykły bezbarwny lakier bądź top (i tu wskazówka, że Seche nie do końca się sprawdza, bo szybko schnie i utrudnia mieszanie kolorów już podczas malowania) oraz kremowe lakiery w kolorach jakie chcemy uzyskać.. Ja korzystałam z resztek topów dlatego nie jest idealnie, ale wiem już, że jak zaopatrzę się w świeże bezbarwne lakiery i nowe puste buteleczki to zmajstruję sobie kilka takich topów.. A jak je wykonać? Otóż banalnie prosto.. Wystarczy do bezbarwnego lakieru dodać kilka ...