Przejdź do głównej zawartości

China Glaze L8R G8R

Hej kochani.. Ostatnio troszkę tu u mnie ciszej.. Z jednej strony straszne zabieganie i zwyczajny brak czasu, z drugiej problemów z fotkami ciąg dalszy..No ale nie będę Was zanudzać, szukam rozwiązania i mam nadzieję, że kiedyś wreszcie je znajdę ;)
Trzymajcie kciuki.

Póki co mam dla Was recenzję pewnego starocia marki China Glaze z serii OMG..  ;)



Tego cudnego holosia udało mi się wygrać w jednym z zagranicznych rozdań.. Zdjęcia zrobiłam mu już wieki temu, ale jakoś tak nie mogłam się zabrać za ich publikację.. Dziś wreszcie siadłam, przygotowałam fotki, zrobiłam notkę i jestem gotowa Wam go przedstawić.

China Glaze L8R G8R to cudne jasnozielone holo. Lakier ma luźną konsystencję, maluje się nim świetnie. Nie smuży, nie bąbluje i szybko wysycha.
Niestety do pełnego krycia potrzebne są 3 cienkie warstwy, ale przy fajnym czasie schnięcia nie jest to duży problem.

Ja jestem na TAK, a Wy? :)












Komentarze

  1. Kciuki są :)

    Ale ten holoś jest OBŁĘDNY!! Uwielbiam holograficzne wykończenie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też.. Choć ostatnio mam chyba bardziej fazę na wszelkie flejksy, glittery, holo glittery etc ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie mieniące się ślicznotki! Cudny holoś <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio jak sroka, szukam wszystkiego co się błyska, mieni etc. Kremów juz nie kupuję wcale ;)

      Usuń
  3. Kojarzy mi się z Sinner Lady by Colour Alike. Cudny holoś na słoneczne dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorystycznie inna bajka, ale bo tam sreberko, tu zieleń, ale rozumiem skąd skojarzenie :)

      Usuń
  4. WOW... to się nazywa holo!!! Cudowny jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt holo jest fajny fakt, ale do Dance Legend mu jednak daleko..

      Usuń
  5. (♥.♥) Przygarnęłabym!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny, ale nie na moje paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  7. o jaaaa, holo chinka! nie widziałam jeszcze żadnej :) kolor jakby nie mój, ale i tak mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałaś żadnej holo chinki?? Serio???

      Usuń
    2. coś mi się obiło o uszy, że kiedyś były holo z CHG, ale nie kojarzę żadnych swatchy ;)

      Usuń
    3. Aż się wierzyć nie chce.. no ale fakt, że holo u nich mało.. Ja sama mam 5 chyba.. 3 z tej kolekcji OMG bodaj i ze dwa nowsze z tej serii nowszej Hologlam (Cosmic Dust i When Stars Collide) Cudne są :)

      Usuń
  8. Mmm ja też, ma on to coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Starość ale jaki! Zawsze chciałam mieć lakier z tej serii OMG :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dwa albo trzy nawet.. Nie jestem pewna.. Wszystkie wygrane w jednym rozdaniu :D

      Usuń
    2. ja mam prawie całą kolekcję a i tak ich nie noszę lol. ale brakuje mi tych fajnych fuksjowych i czerwonych puf puf :P

      Usuń
  10. Ła daje po oczach :D Fajny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dość stonowany odcień, ale efekt holo całkiem całkiem :)

      Usuń
  11. jak ja "choruję"na taki lakier, piękny piękny piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dostaniem tego konkretnego może być ciężko, ale pięknych holosi jest od groma.. Mój faworyt to Dance Legend, ale one są drogie.. U nas bardzo fajne holo ma Colour Alike :)

      Usuń
    2. Holosie z Color Club tez sa piekne :)

      Usuń
  12. Stary, ale jary...ta kolekcja była rewelacyjna! Szkoda, że China nie powtórzyli już więcej takich świetnych holo.... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam chyba ze 2 albo nawet 3 kolory z tej serii.. Wszystkie wygrane w jednym rozdaniu.. Fakt, że cudne są :)

      Usuń
  13. Rany, cóż za holoś! Wygląda fantastycznie. Teraz takich nie robią ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Lina Get Wild 01

Hej kochani. Dziś chciałabym Wam pokazać najnowszą płytkę z mojej kolekcji, a mianowicie Get Wild 01 marki Lina Nail Art Supplies. Płytka, jak pewnie łatwo się domyślić już po jej nazwie, pełna jest wzorów zwierzęcych. Są zebry, różne paski, poziome, pionowe, centki, skóra węża, od wyboru do koloru . Początkowo nie zwróciłam na nia uwagi jeśli mam być szczera, ale z czasem jakoś tak poczułam, że chyba fajnie byłoby ją mieć ;) Ah ten zakupoholizm. Mój płytkowy bzik niestety chyba nie daje już szans na wyleczenie ;) Cena płytki to $14,99. Kupicie ją TUTAJ . Koszt wysyłki zagranicznej jest stały: $10 . Wymary płytki i wzorów są standardowe, ale powtórzę. Mamy tu 29 wzorów całopaznokciowych o wymiarach 2,2 cm x 1,7 cm i jeden mniejszy, wycięty. Cała płytka mierzy z kolei 14,5 x 9,5 cm . Jakościowo jest jak zawsze bez zarzutu. Wystarczy zerknąć na swatche :) Testowe mani tym razem zrobiłam takie mało zwierzęce, ale to pokazuje, że te wzory można wykorzystać...

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Sheer Tints dla ubogich ;)

Sheer Tints od O.P.I. zawojowały moje serducho jak tylko zobaczyłam pierwsze swatche.. Po prostu wiedziałam, że muszę je mieć.. Planowałam zakup setu miniatur na targach w Poznaniu, ale niestety okazały się niedostępne, no a 120 zł za 4 buteleczki pełnowymiarowe, to dla mnie jednak zbyt dużo.. No i tym właśnie sposobem po powrocie do domu zaczęłam kombinować jak by to zrobić sobie swoje własne sheer tints.. Początkowo byłam przekonana, że potrzebne będą lakiery żelkowe, ale okazało się, że nie. Wystarczy zwykły bezbarwny lakier bądź top (i tu wskazówka, że Seche nie do końca się sprawdza, bo szybko schnie i utrudnia mieszanie kolorów już podczas malowania) oraz kremowe lakiery w kolorach jakie chcemy uzyskać.. Ja korzystałam z resztek topów dlatego nie jest idealnie, ale wiem już, że jak zaopatrzę się w świeże bezbarwne lakiery i nowe puste buteleczki to zmajstruję sobie kilka takich topów.. A jak je wykonać? Otóż banalnie prosto.. Wystarczy do bezbarwnego lakieru dodać kilka ...