niedziela, 22 lutego 2015

Słodko-gorzki luty..

Luty był dla mnie miesiącem skrajnych emocji..

Od miesięcy miałam zaplanowany urlop w górach, na który czekałam z niecierpliwością..
Do tego kilka dni przed wyjazdem dowiedziałam się, że Zespół Vipera Cosmetics postanowił przyznać mi I miejsce w Programie Ambasadorskim.. Chyba nie muszę Wam mówić jak wielka to była dla mnie radość, prawda??

Niestety wszystkie te cudowne wiadomości i wydarzenia przyćmiła nagła śmierć mojego ukochanego boksera Grafa.. Graf miał już swoje lata (13 kwietnia skończyłby 12 lat) i cierpiał już na różne dolegliwości, ale mimo świadomości, że prędzej czy później będę musiała się z nim pożegnać, jego śmierć była dla mnie ogromnym ciosem..

Graf zmarł w piątek 13 lutego. I choć już go ze mną nie ma, to na zawsze pozostanie w moim sercu..












17 komentarzy:

  1. Bardzo mi przykro:( Na zdjęciach widać, że Graf był pięknym psem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki piękny! Mam nadzieję, że w Psiej Krainie dostał na wejściu swoje przysmaki i poznał kilku fajnych kumpli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny był!!!

    Przykro mi bardzo!!! Wiem jaki to jest ból stracić kogoś kogo kochasz...
    Moja sunia odeszła po 13 latach spędzonych ze mną i po dziś dzień jest w moim sercu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Strata ukochanego zwierzaka zawsze boli, czy się tego spodziewało czy przyszło to nagle. Z ludźmi jest tak samo - przecież nikt nie żyje wiecznie... Trzymaj się :-* Luty jeszcze się nie skończył - a poza nim tyle jeszcze wspaniałych dni będzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no tak - gratulacje co do Vipery! :-D

      Usuń
  5. biedny, to najgorsze co może być - śmierć przyjaciela, prawdziwego przyjaciela :(((((

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej bardzo współczuje :(

    zapraszam do mnie na rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  7. wiem, jakie to smutne stracić swojego zwierzaka :( tym bardziej po tylu latach :( współczuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. To takie smutne :( ale pomyśl ile dał Ci radości przez ten czas, gdy byliście razem. Teraz będzie skakał sobie z chmurki na chmurkę i obsikiwał podniebne hydranty :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ojej, to smutne ;-( mam nadzieję, że jakoś się trzymasz...

    OdpowiedzUsuń
  10. Też musiałam w lutym pożegnać z Mamą naszą ukochaną sznaucerkę Demonę,po 14 latach... Wiem jaki to smutek, przecież to rodzina :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle lat razem :( Bardzo mi przykro

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo mi przykro z powodu straty ukochanego towarzysza. Taki szmat czasu - tyle wspomnień...

    OdpowiedzUsuń
  13. jeeeej, aż mi się łza w oku zakręciła :( zawsze ciężko patrzy mi się na rozstania z czworonożnymi przyjaciółmi :( pozostaje jedynie wierzyć, że gdzieś tam jest też dla nich miejsce po śmierci... Tobie przesyłam wielkiego przytulasa! Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi przykro :( Trzymaj się

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)