poniedziałek, 26 stycznia 2015

Creative Shop stamper - RECENZJA / REVIEW

Zgodnie z wolą większości dziś chciałabym Wam przedstawić najcudowniejszy (moim skromnym zdaniem) stempel, z jakim miałam do tej pory do czynienia, czyli Creative Shop Stamper..
Będzie masa zdjęć, jako że niestety nie ogarniam kręcenia i montażu filmików, mam nadzieję, że za ich pomocą uda mi się pokazać Wam w pełni co sprawia, że ten stempel jest tak wyjątkowy..



Stempel stworzyła i wyprodukowała Ksenija z Ukrainy.

Nie jest to tania zabawka niestety, bo zestaw: stempel, uchwyt i zdrapka kosztuje $8, a do tego dochodzą koszty wysyłki.

Mi udało się go zamówić dzięki zakupom grupowym na FB, ale niestety grupa już nie funkcjonuje..
Teoretycznie można zamawiać samemu ze strony CREATIVE SHOP, ale jest problem z płatnością.. Ze względu na sytuację na Ukrainie, nie działa ich PayPal, ani też możliwość płacenia kartą.. :(
Są jakieś 2 opcje przelewu (i tu nie jestem pewna, ale jedna to chyba Moneygram czy jakoś tak), ale ja osobiście totalnie nie wiem jak funkcjonują i z tego co słyszałam pobierane są jakieś dodatkowe opłaty..

Tak wiec zostają nam pośrednicy (stan na dzień 26.01.2015-wiem, że Ksenija pracuje nad kolejnymi):

International - http://www.drknails.com/product-p/drkbigstamp.htm
International - http://www.bsquaredlacquer.com/
USA - http://www.beautometry.com/category_s/1840.htm
UK - http://rainbow-connection.co.uk/
AU - http://www.glittergasm.com.au/


Stempelki przychodzą do nas w pudełeczkach ozdobionych tradycyjnym ukraińskim wzorem (umknęło mi zdjęcie, ale jest karteczka tłumacząca co oznacza taśma na pudełku).
Bardzo fajny pomysł na promocję kultury swoją drogą :)


W środku jak widać są uchwyty, gumki i zdrapki, no i wspomniana karteczka.


Tak prezentuje się uchwyt.. Wygląda jak kieliszek do shota co nie?? ;)
Wykonany jest chyba ze stali nierdzewnej i wydawać by się mogło, że będzie nieporęczny, ale mi osobiście operuje się nim bardzo wygodnie..



A tak prezentuje się całość już z zamocowaną gumką..
Co ważne gumka ani razu nie wypadła mi z uchwytu, co przy moim pierwszym Kandzie zdarzało się nagminnie i doprowadzało mnie do szewskiej pasji..


Bardzo fajna jest też zdrapka.. Na pierwszy rzut oka podobna do karty kredytowej (z tym wyjątkiem, że przezroczysta i z nadrukowanymi informacjami o firmie), aczkolwiek to coś zupełnie innego.. Zdrapka jest bowiem bardzo giętka, miękka wręcz.. Nie ukrywam, że początkowo miałam małe problemy z przyzwyczajeniem się do niej, ale teraz korzystam już praktycznie wyłącznie z niej, bo jest wygodna i nigdy nie zbiera mi zbyt dużej ilości lakieru.. No ale zdrapka to jak dla mnie rzecz drugorzędna. Najważniejszy jest stempel..


Stempel Creative Shop ma wiele cech, ale dwie najbardziej odróżniające go od konkurencji to rozmiar i materiał z którego jest wykonany.

Jak możecie się przekonać zerkając na zdjęcia poniżej, stempel Creative Shop jest OGROMNY !!!
Podczas gdy te najbardziej popularne Kandy, Winstonie etc mierzą ok 2,5 cm średnicy, tak Creative Shop ma ok 3,6 cm. Różnica jest spora..
Z resztą zobaczcie porównanie.

Od lewej: Essence, Creative Shop, Winstonia, Cici&Sisi






Zapytacie na co komu aż tak duży stempel.. Jasne, z tym mniejszym da się żyć, ale duży ma jednak swoje plusy..

Po pierwsze, na pewno ułatwi on pracę dziewczynom o długich paznokciach którym cała płytka na Kandzie się nie mieści.

Poza tym znacznie łatwiej nim stemplować przy paznokciach o dość mocno wygiętym w podkówkę kształcie.. Kand i jemu podobne są dość miękkie, ale i tak przy takich wygiętych paznokciach ostemplowanie narożników bywa trudne a co dopiero przy tych jeszcze twardszych jak Essence, czy z tego co słyszałam nawet Konad. Przy stemplu Creative Shop tego problemu nie ma. Także ze względu na jego kształt."Gumka" w CS jest bowiem płaska i miękka, podczas gdy te klasyczne są wypukłe, przez co lepiej nanosi się wzór rolując aniżeli wciskając (a w przypadku tych twardych rolowanie, to wręcz jedyna opcja)


Paznokieć jedynie lekko dociśnięty do gumki, jeszcze nie wciskany, a już widać jak ładnie obejmuje ona także boki płytki


Przy stemplu Cici&Sisi nie ma opcji wciśnięcia paznokcia w gumkę
 


Kolejnym plusem jest możliwość ostemplowania 2 a nawet 3 paznokci za jednym zamachem.. Testowałam ostatnio. Da się :D
Oczywiście to jedynie przy okazji płytek całych zadrukowanych wzorem jak np Encore Pueen czy BM-L002. Ja właśnie robiąc testowy mani z płytką BPS sprawdzałam tę teorię i spokojnie 3 paznokcie z jednego obrazu na stemplu odbiłam :)

Kolejna istotna rzecz różniąca ten stempel od innych, to materiał z którego jest wykonany..
To chyba obecnie jedyny na rynku stempel silikonowy.. Nie jestem pewna z jakich materiałów są pozostałe ale nijak nie przypominają tego..
Creative Shop jest półprzezroczysty i mega mięciusi (ta półprzezroczystość pozwala dodatkowo lepiej widzieć biały stempel niż na klasycznej białej gumce)..

Najlepiej oddałby to filmik, no ale z wiadomych względów muszą wystarczyć zdjęcia.

Widzicie jak cały palec wciska się w główkę??


Dla porównania Kand.
Daje się nieźle ścisnąć, ale palec nie wciska się tak w główkę jak w przypadku CS.


No a jak działa? Ano świetnie ;)
Odkąd go mam, używam praktycznie wyłącznie jego.
To dopiero początki, ale jak do tej pory sprawdził mi się przy różnych lakierach i wzorach..

Aczkolwiek praca z tym stemplem wymaga wprawy.
Nie wiem jak Wy, ale ja do tej pory zawsze "podnosiłam" wzór z płytki przyciskając stempel od góry.
Niestety w przypadku stempla Creative Shop ta metoda się nie sprawdza..
Nie wiem dlaczego tak jest, ale wzór tym stemplem trzeba pobierać rolując go przez płytkę z bardzo leciutkim naciskiem. Mniej znaczy lepiej w tym wypadku.

Tutaj macie testowe stemple na kartce, pokazujący jednocześnie jak duży wzór pobiera CS a jak Kand.


 


No i kilka mani robionych tym stemplem



Wspominałam też o stemplowaniu przez wciskanie paznokcia w stempel w odróżnieniu od tradycyjnego rolowania.. Nie wiem jak Wy, ale ja próbowałam wciskać paznokcie w te moje Winstonie i Kandy i teoretycznie się da, ale mani praktycznie zawsze mi się nieco rozmazywały, więc ostatecznie odpuściłam.. Ale nie mogłam tego odżałować, bo dzięki takiemu stemplowaniu o wiele łatwiej pozycjonować wzór na płytce, co w przypadku wielu wymagających idealnej centralizacji po prostu mi nie wychodziło i musiałam sobie te wzory odpuścić..

Creative Shop natomiast sprawdza się tu DOSKONALE !!! Praktycznie wszystkie swoje mani w tej chwili robię właśnie wciskając wzór w paznokieć i nie ma mowy o jego rozmazaniu :D
To chyba dla mnie jeden z największych plusów tego stempla :)
Dalsze testy dopiero przede mną i te najtrudniejsze wzory nadal czekają, ale czuję że z pomocą tego stempla dam radę je okiełznać :)




Na koniec jeszcze dwie istotne informacje.

Stempla Creative Shop nie wolno spiłowywać, tak jak to robimy w przypadku Kandów i im podobnych.. Mój działał od razu po wyjęciu z pudełka, ale słyszałam, że niektóre wymagają "obróbki". Ksenija poleca wówczas coś co się nazywa Mr Muscle Magic Eraser (cokolwiek to jest), albo umycie go. Musiałybyście poszukać.. Ja się nad tym specjalnie nie zastanawiałam, bo nie było mi to potrzebne.

No i druga istotna kwestia to zakaz czyszczenia go Acetonem i zmywaczem. Podobno może to zniszczyć silikon. Nie sprawdzałam, ale wierzę na słowo i stosuję tę klejącą taśmę do czyszczenia ubrań :)

Uff.. To chyba tyle.. Jeżeli będziecie miały jakieś pytania, piszcie śmiało..
No i czekam na Wasze opinie i wrażenia.. :)

67 komentarzy:

  1. wow. robi wrażenie, ja mam jeden i na moje potrzeby wystarczy, ale ten robi wrażenie, a przy okazji mani szocik :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wygląda, jednak ja za rzadko stempluję, żeby mi taki dodatek w postaci nawet tak zajedwabistego stempla był potrzebny :) Ale jego miękkość powala, zazdraszczam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne.. To raczej zabawka dla maniaków stempli, jak ja ;)

      Usuń
    2. Chciałabym zostać maniaczką stempli, ale jakoś mi nie wychodzi jeszcze, a poza tym zamiast oszczędzać na nowe płytki to kupuję kolejne szminki(niedługo dobiję 50, nie wiem jak ja to zużyję, haha >D) i inne bzdety, haha :D
      Co nie zmienia faktu, że jakby ktoś mi w prezencie kupił, na pewno bym się nie obraziła :D

      Usuń
    3. Każda z nas ma swoje małe miłości ;)
      Dla mnie to płytki i lakiery.. Pomadki nie mam chyba ani jednej.. Jak już to tylko błyszczyki i to bardzo delikatne ;)

      Usuń
    4. Heh, ja bym chciała, żeby mi tylko błyszczyki wystarczały, ile pieniędzy więcej w portfelu, hah :D
      Ale nałóg to nałóg, żyje się z tym jakoś, a kolekcje powoli rosną, rosną, tylko miejsca więcej na kosmetyki nie ma :c

      Usuń
    5. O nałogach Ty mi mówić nie musisz.. Widziałaś ile mam płytek?? ;)

      Usuń
    6. Widziałam, mieć 1/20 tego co ty to już jest coś, haha :D Ale przynajmniej wiem, gdzie rozglądać się za recenzjami płytek, wiem, że Twoje zawsze są spoko :D Przez Ciebie/dzięki Tobie, czekam na wolne 20$ i zamierzam zamówić secik z aliexpress, ale na razie nie mogę trafić na wolne pieniądze D:

      Usuń
  3. Genialny jest ten stempel. Musze go sobie kupić. Albo mi się wydaje albo testy na kartce wygrywa CS odbija lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wychodziło różnie. Na wzorze z Encore lepiej wyszedł CS, na tym z BPS odrobinkę lepiej Kand.. Ale takie drobne różnice to może być mój błąd..

      Usuń
  4. wow ależ mnie zachęciłaś do kupna! :) może za jakiś czas się nim zainteresuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zadowolona bardzo. Polecam z czystym sumieniem :D

      Usuń
  5. słyszałam od Inanny o nim :D mój ala Kand też jest silikonowy, ale porównam go naocznie z CS :D no i chyba nic w tym dziwnego, że ze względu na wielkość, już chcę go mieć ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej na własne oczy się przekonać. Wtedy zobaczysz, czy to coś dla Ciebie :)

      Usuń
  6. Byłam sceptyczna jeśli chodzi o ten stempel ale przepadłam... Zakochałam się, działał od razu po wyjęciu z pudelka (choć moje pudelku nie było tak ładne :P ) Wzorki wychodzą dużo lepszej jakości niż te odbite kandem.
    P.S. jak mi się podoba ten kwiatek z Pueen Encore...
    P.S.1 czy Ty az 5 tych stempli zakupiłaś :O

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym wypróbowała ten stempel, tym bardziej, że nie trzeba spiłowywać i działa, bo jak wiesz z Kandem mi nie idzie;( świetnie odbił wzory i jaki on duży! Rewelacja! Może i u nas ktoś się skusi je ściągnąć do sprzedaży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że będzie ciężko.. Nie sądzę by wiele dziewczyn u nas było skłonne wydać tyle na stempel..

      Usuń
  8. Hmm no cóż, dla mnie za duży - pół dłoni miałabym we wzorze xD A przyuważyła, że kand mimo wszystko odrobinę lepiej odbija wzory więc myślę, że nic nie stracę jeśli sobie go odpuszczę :) Ale na pewno fajny jeśli ktoś na prawdę kocha stemple!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kand lepiej?? Niekoniecznie.. Na Encore zdecydowanie lepiej wypadł CS.. Aczkolwiek na Kanda broń boże nie narzekam.. Służy mi dzielnie od dawna ;)

      Usuń
    2. No tak widzę, że z pueen poradził sobie lepiej ten ogrom, ale z kolei przy drugim wzorze na kartce lepiej poradził sobie kand. Ja w sumie używam różowej miękkiej gumy wsadzonej w obudowę kanda, jest dobrze więc nie kombinuję dalej^^

      Usuń
    3. PS. Zresztą osobiście uważam, że trzeba mieć dwa stemple o różnej miękkości, nie raz spotkałam się z tym, że zależnie od płytki czasem lepiej odbija miękki a czasem twardszy :) Broń boże nie twierdzę, że ten stempel jest zły żeby nie było, ale akurat mi kompletnie zbędny oo :)

      Usuń
  9. No i co ja mam napisać? Popieram wszystko co napisałaś (no może ta nieszczęsna seria W ale to pomińmy :-P)
    A teraz coś strasznie dziwnego - gdy czytałam ten wpis miałam na niego taką ochotę... te zdjęcia i Twoje zachwalanie - a przecież go mam :-D WTF? Choć muszę Ci powiedzieć, że przez to iż jest tak duży właśnie, mam czasem problem z równym wcelowaniem wzoru... zbyt duża odległość wzoru od krawędzi. Ale myślę, że jest to kwestia przyzwyczajenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że zapomniałam o tym napisać, ale ja też mam z tym czasem problem.. O ile myślimy o tym samym.. Chodzi Ci o to, że np mniejszy wzór zbyt blisko krawędzi gumki łapiesz zamiast na jej środku, tak??

      Usuń
    2. Wzory które mają np. geometryczny motyw rozchodzący się cylindrycznie od środka dolnej jego krawędzi ku górze i na boki, wypadałoby odbić idealnie wstrzeliwując właśnie centrum tej dolnej krawędzi w obszar przy skórkach (skomplikowane zdanie mi wyszło). Czyli krawędź wzoru musi się idealnie zaczynać tam gdzie paznokieć. I tu mam problem z wcelowaniem z tą krawędzią :-P Za dużo wolnego miejsca dookoła ;-)

      Usuń
    3. Btw, co napisałaś - to też :-P

      Usuń
    4. A.. Już rozumiem.. Chyba nie robiłam takiego wzoru wiec póki co nie miałam problemów.. Się okaże w praniu..

      Usuń
    5. O, też tak z nim mam! I zaczęłam przykładać paznokieć do stempla, jak Yas, ale dużo tego wolnego miejsca wszędzie, a milimetr robi różnicę ;)

      Usuń
  10. Ale bajerancki! Ciekawe czy ktoś się pokusi na zbiorowe zakupy :) Podpowiesz z jakiej płytki jest ten przepiękny kwiatowy wzór, na którym robiłaś próby stempla?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden (ten z kwiatem) pochodzi z płytki Pueen Encore (nie pamiętam numeru ale tam są tylko 4 w zestawie), drugi z płytki BPS-L002

      Usuń
  11. Że tak powiem.... shut up and take my money! Przez Ciebie mam nowe chciejstwo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe.. Naczelna stemplowa kusicielka RP. Polecam się na przyszłość ;)

      Usuń
    2. Razem z Anką jesteście równie dobre :P

      Usuń
  12. ja mam od niedawna taki z BornPrettyStore dwustronny i bardzo go lubię :) choć małej części jeszcze nie próbowałam do stemplowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te małe zazwyczaj są do kitu.. Przynajmniej w tych moich dwustronnych.. Gumki są mega twarde..

      Usuń
  13. ale gigant!!! strasznie mnie zaciekawiłaś, daje naprawdę wiele możliwości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zachwycona, więc polecam :)

      Usuń
  14. tak czułam, że Ty pierwsza będziesz go miała :D ostatnio oglądałam z mies temu filmiki z tym stemplem wlasnie na YT i jedno co powiedziałam to "Chcę Go!" ale widze, że łatwe to teraz nie bedzie skoro problem sie pojawił z zamówieniem go :(
    Gdybys coś wiedziała o nim za jakis czas, że można go zamówić z łatwością to proszę daj mi znać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe.. Tak czułaś?? Widzę że, ładną mam opinię ;)
      A tak serio, to ja i tak miałam farta, ze się udało, bo była afera (nie chce mi się pisać o szczegółach) i z mojej grupy tylko kilka osób, które od razu dokonały wpłat, dostały stemple. Reszta się nie załapała, a grupę rozwiązano.
      Dam znać jak czegoś się dowiem, ale nie zanosi się by coś miało się szybko zmienić.. Zostają pośrednicy, ale nie orientuję się jak u nich z cenami wysyłki.. Na samym stemplu wszyscy chyba tylko $0,5 marży mają, więc tragedii nie ma..

      Usuń
    2. Może ktoś się jednak skusi na zakupy grupowe, jak się piszę, też go chcę! Pliz daj znać, jak będzie się dało jakkolwiek zamówić.

      Usuń
  15. Myślę, że stempel pojawi się w co większych sklepach internetowych, o ile na Ukrainie sytuacja polityczna się nie pogorszy. Ten stempel pojawia się wszędzie w zagranicznej blogosferze i zaciekawił mnie na tyle, że się skusiłam. Dziękuję ślicznie za dołączenie mnie do zamówienia, od momentu otrzymania tego stempla reszta poszła w odstawkę, ćwiczę celność - mam trochę problem z wycelowaniem, zupełnie jak Inanna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś zadowolona :) Zawsze się obawiam namawiając kogoś na zakupy poniekąd w ciemno, bo sama produktu nie znałam, że okaże się porażką.. Dlatego.. Kamień z serca ;)

      Ps. Chyba sprawdzę przy najbliższej okazji jakiś taki trudny do idealnego rozmieszczenia wzór i sprawdzę jak mi to idzie..

      Usuń
    2. Namawiaj na każde kolejne zakupy, może być przez pośredników, jak nie będę chciała, to nie będę mogła zwalać, że nie wiedziałam ;)
      Przy wpychaniu palucha w stempel, a nie odwrotnie, jest z celowaniem całkiem nieźle. Chyba praktyka czyni mistrza :D więc pozostaje tylko ćwiczyć.

      Usuń
    3. Nie wiem czy wiesz na co się piszesz.. ;)
      Dużych zamówień zazwyczaj nie robię, bo nie chcę ryzykować cłem, ale czasem szukam kogoś do podziału wysyłki.. Jak coś to będę dawać znać :)

      Usuń
  16. Kupie sobie takie coś i będę udawać, że to sama namalowałam;). hihihi

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak już dzisiaj napisałam jest cudowny*_* żałuję, że nie wiedziałam o zbiorowym zamówieniu bo spełniłabym swoje marzenie :( cierpię i na chwilę obecną zostaje mi podziwiać to cudo u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbiorowego zamówienia w pełnym tego słowa znaczeniu nie robiłam.. Zaprzyjaźnione 3 dziewczyny wiedziały, że zamawiam i po prostu się dołączyły..

      Usuń
  18. Fajny jest :) Tylko gorzej z czyszczeniem, jak nie mozna acetonem i zmywaczem. Producent moze napisal czym mozna go czyscic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi Ci o czyszczenie podczas stemplowania, to tak jak pisałam w recenzji, wszyscy polecają tę klejącą rolkę do ubrań. Ja używam jej nie tylko z tym stemplem ale i ze wszystkimi innymi..

      Usuń
  19. Wygląda zachęcająco :)
    Szkoda, że nie ma go jeszcze w Polsce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że o sprzedawcę tu w PL będzie ciężko..

      Usuń
  20. ładnie to pokazałaś, widać jaki mięciutki! :) ale mnie wystarczy mój a'la Kand, też da się odbić wciskając paznokieć w gumę ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie błysnę tu oryginalnym komentarzem... ale narobiłaś mi ochoty na tego cudaka :) Jak pół roku temu weszłam na bloga B. to wpadłam po uszy i stempluję od tego czasu jak szalona ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. WANT IT <3
    Mam dobry stempel, ale właśnie tego "wciskania" mi brakuje. ciężko umiejscowić wzory i wychodzą krzywo >.<
    Szkoda, ze jest tak słabo dostępny ;(

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba powoli czas na nowy stempel ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale świetnie to napisałaś, czytałam i czytałam :D Ciekawy ten stempel i chętnie bym sobie taki sprawiła :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. rzeczywiście gigantyczny :D byłby idealny na moje dłuższe paznokcie, chociaż problem twardej gumki rozwiązałam kupując miększą :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow! Wygląda cudnie :) Bardzo, bardzo mnie zainteresował. Wydaje się być takim "najlepszym przyjacielem do stemplowania" :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem na niego chora odkąd 4 tygodnie temu Marta z Kanady napisała o nim na blogu:) A jak już u Ciebie zobaczyłam to już całkiem dopadła mnie jakaś obsesja :D I dziś zamówiłam dwa:D

    OdpowiedzUsuń
  28. Jezu!!!! Ja też chcę mieć to cudo !!! Obejrzałam już kilkadziesiąt razy na youtube, jakie cuda wyczynia ten stempel i zachorowałam na niego, do tego stopnia, że już przez sen robiłam sobie nim wzorki :] No ale niestety to tylko sen. Napiszecie zapewne "to w czym masz problem....zamów sobie" No właśnie mam problem i to wielki, bo w postaci bariery językowej, której nie jestem w stanie przeskoczyć:( Do szkoły chodziłam w czasach, kiedy panował język rosyjski, a potem "dorzucili" j. niemiecki. Ale to już było tak dawno, że i tych języków nie pamiętam....ALE WSTYD:( BŁAGAM....pomóżcie mi go zamówić!!!! Zgadzam się na wszelkie wytyczne :]

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba jestem jakaś zepsuta, bo próbowałam już wszystkiego, różnych płytek, lakierów, mam stempel kand i nie wychodzi mi kompletnie NIC. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej.. Nie załamuj się.. Trzeba tylko znaleźć przyczynę.. Trudno tak przez internet ją wskazać niestety, zwłaszcza że piszesz iż próbowałaś różnych płytek, lakierów.. Nie masz nikogo znajomego kto stempluje i mógłby Ci pokazać co i jak??

      Usuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)