niedziela, 26 października 2014

Cleme Oh La La Charlotte

Nie wiem czy pamiętacie ale jakiś czas temu udało mi się wygrać w konkursie marki Cleme aż 20 lakierów tej firmy..
Dziś chciałabym Wam pokazać pierwszy z nich..

Lakier nosi imię Charlotte. Swoją drogą bardzo mi się podoba to, że zamiast numerków każdy z nich ma jakieś francuskie imię :)

Konsystencję Charlotte ma luźniutką, co ja osobiście bardzo lubię. Niestety krycie jak i sama formuła pozostawiają co nieco do życzenia.. Pierwsza i druga warstwa dość wyraźnie mi smużyły, dopiero trzecia ładnie wyrównała powierzchnię i dała satysfakcjonujące krycie.
Pod stemple czy inne zdobienie pewnie poprzestałabym na 2 warstwach, ale solo jak dla mnie 3 to mus.

Czas schnięcia całkiem przyzwoity, wykończenie kremowe o ładnym połysku.

Kolorek moim zdaniem bardzo sympatyczny, zwłaszcza pod zdobienia.. Mani z nim jako bazą już w kolejnym poście..

A teraz swatche w sztucznym świetle.
Jak Wam się podoba?







13 komentarzy:

  1. Mam go i mi się podoba u mnie ich lakiery to głównie 2 warstwy (1cienka, 2 grubsza) ale zdarzają sie też i 3. Teraz pomalowałam Julie i troche mi smuży tez 3 warstwy potrzebuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, że gdyby drugą dać grubszą to może by przeszło, ale ja preferuję dać jedną więcej, a cieńsze..

      Usuń
  2. Ładny i neutralny kolorek :) Super że mają imiona! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak.. To zdecydowane ułatwienie.. :)

      Usuń
  3. jejku, jak Ty to robisz że nie masz w ogóle skórek? przez to paznokcie pięknie wyglądają. ja ze swoimi walcze na wszystkie sposoby i nie moge sobie poradzić.. a wycinać nie chcę bo później będzie jeszcze gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie widziałam tych lakierów, ale podoba mi się kolorek.

    OdpowiedzUsuń
  5. ładny kolor, szkoda, że tak ciężko z kryciem

    OdpowiedzUsuń
  6. U Ciebie prezentuje się bardzo estetycznie jednak ja nie przepadam za cielistymi lakierami :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Smuży i 3 warstwy? Szkoda, nie umiem obsłużyć takich smużaków, męczę się strasznie i robię albo łyse placki, albo prześwity. A u ciebie tak równiutko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)