piątek, 28 marca 2014

Taki tam staroć..

Dziś tak na szybciutko swatche lakieru wygrzebane z czeluści archiwum.
Lakier z serii Holografic od Eveline o numerku 417 kupiłam wieki temu za jakieś 3 zł. Szał ;)

Konsystencja lakieru jest luźniutka, malowanie idealnie bezproblemowe, zero smużenia czy innych problemów, schniecie też szybkie. Jedyna wada to konieczność 3 cienkich warstw do ładnego krycia..

A oto i fotki piaskowo złotego holosia (robione chyba z rok lub nawet 2 lata temu ;)  )





Podoba Wam się? Lubicie takie kolory?

10 komentarzy:

  1. jak to mówią: stary, ale jary :D

    OdpowiedzUsuń
  2. takiego holosia mogłabym mieć ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. pamiętam jaki był szał na te lakiery;) W słońcu wszystkie holo korzystnie wyglądają - taki ich urok ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. też mam 'stare' holo w szufladzie ;) szkoda, że trwałość już nie ta sama co kiedyś, bo po jednym dniu całkwicie starł się. Czas poszukać nowsze egzemplarze w drogeriach ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja myślałam, że jak daję foty sprzed dwóch miesięcy, to zapóźniona jestem ;)
    Za taką cene holo z Eveline są super ;>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)