Przejdź do głównej zawartości

Neonowe love story

Dzisiejszy mani szykowałam z zamiarem wysłania go na konkurs u Diunay, ale zwyczajnie zapomniałam pstryknąć wymaganej fotki z karteczką nim go zmyłam, tak więc na konkurs nie dotarł.. I chyba dobrze, bo nie byłam z niego do końca zadowolona.. Tym niemniej ocenę pozostawiam Wam.

Malowanie zaczęłam od warstwy białego Inglota. Następnie użyłam 3 warstwy China Glaze Pink Plumeria (piekielnik jest śliczny ale krycie ma koszmarne) i 2 warstwy Hean City Fashion #180 (zieleń). Do tego na górę warstwa China Glaze Fairy Dust.
Malunki wykonałam farbkami akrylowymi, a całość standardowo utrwaliłam Seche Vite..

Efekty były takie:







A tak przy okazji.. Właśnie wróciłam z fantastycznego spotkania blogerskiego zorganizowanego dla nas przez poznańskie Studio Wizerunku Looksfera. Niedługo na pewno pojawi się relacja ze spotkania, bo działo się sporo, a atmosfera była rewelacyjna  :)
Jesteście ciekawi szczegółów? :D

Komentarze

  1. Wow! Jestem pod wrażeniem!
    Wiosennie, kolorowo :)

    Widać, że się napracowałaś.
    Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się to zdobienie podoba bo ma to coś w sobie szczególnie jego kolory są strasznie ciepłe a dla mnie to pozytywny aspekt :) szkoda, że nie poszło na konkurs. Ja dziś swoje zrobiłam właśnie i wysłałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za dużo wszystkiego :P Ale kolory bazowe bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, że to nie jest mój najlepszy malunek.. Nie mogę się nie zgodzić..

      Usuń
  4. Bardzo udane mani! Gdybym się zabrała za malowanie farbkami to by mi wyszła jedna, wielka ciapa...

    OdpowiedzUsuń
  5. W rzeczy samej love i w dodatku bardzo neonowe:) Fajne malunki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale świetnie, tak wiosennie :D i folkowo trochę ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi ten wzorek kojarzy się z obrazkami małej dziewczynki, super! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. genialnie :d chociaż nie wiem czy połączenie zielonego z różowym to moje kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Troszkę dużo tego wszystkiego, ale ma w sobie urok to zdobienie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. całkiem niezłe, ale troszkę zbyt pstrokato "dziecinnie" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mówisz.. To był poniekąd eksperyment ;)

      Usuń
  11. skojarzyło mi się z przedszkolem :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Lina Get Wild 01

Hej kochani. Dziś chciałabym Wam pokazać najnowszą płytkę z mojej kolekcji, a mianowicie Get Wild 01 marki Lina Nail Art Supplies. Płytka, jak pewnie łatwo się domyślić już po jej nazwie, pełna jest wzorów zwierzęcych. Są zebry, różne paski, poziome, pionowe, centki, skóra węża, od wyboru do koloru . Początkowo nie zwróciłam na nia uwagi jeśli mam być szczera, ale z czasem jakoś tak poczułam, że chyba fajnie byłoby ją mieć ;) Ah ten zakupoholizm. Mój płytkowy bzik niestety chyba nie daje już szans na wyleczenie ;) Cena płytki to $14,99. Kupicie ją TUTAJ . Koszt wysyłki zagranicznej jest stały: $10 . Wymary płytki i wzorów są standardowe, ale powtórzę. Mamy tu 29 wzorów całopaznokciowych o wymiarach 2,2 cm x 1,7 cm i jeden mniejszy, wycięty. Cała płytka mierzy z kolei 14,5 x 9,5 cm . Jakościowo jest jak zawsze bez zarzutu. Wystarczy zerknąć na swatche :) Testowe mani tym razem zrobiłam takie mało zwierzęce, ale to pokazuje, że te wzory można wykorzystać...

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Sheer Tints dla ubogich ;)

Sheer Tints od O.P.I. zawojowały moje serducho jak tylko zobaczyłam pierwsze swatche.. Po prostu wiedziałam, że muszę je mieć.. Planowałam zakup setu miniatur na targach w Poznaniu, ale niestety okazały się niedostępne, no a 120 zł za 4 buteleczki pełnowymiarowe, to dla mnie jednak zbyt dużo.. No i tym właśnie sposobem po powrocie do domu zaczęłam kombinować jak by to zrobić sobie swoje własne sheer tints.. Początkowo byłam przekonana, że potrzebne będą lakiery żelkowe, ale okazało się, że nie. Wystarczy zwykły bezbarwny lakier bądź top (i tu wskazówka, że Seche nie do końca się sprawdza, bo szybko schnie i utrudnia mieszanie kolorów już podczas malowania) oraz kremowe lakiery w kolorach jakie chcemy uzyskać.. Ja korzystałam z resztek topów dlatego nie jest idealnie, ale wiem już, że jak zaopatrzę się w świeże bezbarwne lakiery i nowe puste buteleczki to zmajstruję sobie kilka takich topów.. A jak je wykonać? Otóż banalnie prosto.. Wystarczy do bezbarwnego lakieru dodać kilka ...