Przejdź do głównej zawartości

Jadwiga - krem matująco-antybakteryjny

- Dziś mam dla Was recenzję pierwszego z produktów firmy Jadwiga, który otrzymałam do przetestowania, a mianowicie kremu matująco-antybakteryjnego dla cery tłustej, trądzikowej..


Pojemność:  dostępny w opakowaniach 50 i 200 ml.


Cena:  27 zł / 50 ml  lub 66 zł / 200 ml

Gdzie kupić:  sklep internetowy   KLIK

Opis producenta: 

DZIAŁANIE: krem do intensywnej pielęgnacji cery tłustej, trądzikowej i mieszanej. Osłabia pracę gruczołów łojowych bez wysuszania skóry, działa antybakteryjnie i kojąco; odblokowuje pory, oczyszcza i wygładza cerę; zapobiega powstawaniu zaskórników, ściąga pory, odświeża i nadaje ładniejszy kolor skórze. Cera staje się nawilżona i delikatna. Krem łatwo się wchłania, zapewnia matowy wygląd cery; idealny pod makijaż. Chroni przed promieniami UV.

Dzięki wyjątkowej recepturze łączy wyselekcjonowane substancje czynne: CYNK, WYCIĄGI z POKRZYWY, ŁOPIANU, BABKI LANCETOWATEJ - o właściwościach przeciwzapalnych, przeciwłojotokowych i dezynfekujących. Oczyszcza, ściąga, poprawia ukrwienie i ułatwia gojenie naskórka; SIEMIĘ LNIANE - działa łagodząco, rozpulchniająco-zmiękczająco, reguluje rogowacenie naskórka, poprawia elastyczność, przyspiesza proces ziarninowania i regeneracji naskórka; ALANTOINA; 
D-PANTENOL - PROWITAMINA B5 - działa łagodząco, kojąco, zmniejsza podrażnienia, przyspiesza gojenie ran i bliznowacenia, regeneruje, zapobiega nadmiernemu wysuszaniu się skóry, nadaje skórze miękkość i gładkość; GLINKA ZIELONA - wchłania nadmiar sebum, łagodzi stany zapalne, wygładza ślady po trądziku, zwęża rozszerzone naczynka krwionośne, oczyszcza, odkaża, ściąga i regeneruje; WIT. A - ogranicza przetłuszczanie się skóry, obkurcza gruczoły łojowe, wygładza i pojędrnia naskórek; WIT. E - wychwytuje wolne rodniki.


Skład:


Aqua, Stearyl Alcohol (and) Steareth-7 (and) Steareth-10, Glyceryl Undecylenate, Isopropyl Myristate, Cetyl Alcohol, glycerin, Panthenol, Cetearyl Alcohol, Linum Usitatissimum, Paraffinum Liquidum, Diazolidinyl Urea, Methyloparaben, Propylparaben, Urtica Diolca, Arctium Lappa Extract, Piantago Lanceolata, Propylene Glycol, Zinc Oxide, Montmorillonite, Rethyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Lavendula Hybrida, Aniba Rosaedora.


Wydajność: 

Próbka 3 ml starczała mi bez problemu na 3-4 użycia więc moim zdaniem wydajność jest bardzo dobra.

Konsystencja:  Dość lekka, wchłania się całkiem nieźle. Sprawdził się pod makijaż mineralny.



Zapach:

Tu zdecydowanie minus.. Krem pachnie niezbyt przyjemnie, aptecznie.. Zdecydowanie bardziej jak lekarstwo niż kosmetyk.

Moje spostrzeżenia:

Używałam tego kremu 2 razy dziennie przez 2 tygodnie. Na czas testów odstawiłam wszelkie inne mazidła i dodatki biochemiczne, których używam na co dzień, tak by móc dokładnie obserwować jego działanie.

Kremik jak już wspominałam, jest wydajny i dość szybko się wchłania. Po jego zastosowaniu skóra jest bardzo gładka, nawilżona i lekko zmatowiona, a pory delikatnie zwężone. Niestety w moim przypadku nie matuje idealnie. Zdecydowanie nie mogłabym wyjść z domu tylko posmarowana kremem, nawet zakładając że zrezygnowałabym z podkładu.. To jednak dla mnie nie jest duży problem, jako że moja skóra i tak wymaga wyrównania kolorytu, dlatego też zapewnienie matu spada na podkład.

Jeśli zaś chodzi o właściwości lecznicze to choć większych zastrzeżeń nie mam to do jednego punktu przyczepić się muszę..
Owszem, krem łagodzi podrażnienia, ułatwia gojenie zmian skórnych, odrobinę reguluje pracę gruczołów łojowych, delikatnie zwęża pory, nadaje skórze miękkość oraz gładkość. Tym niemniej jednak nie zauważyłam żeby w choćby najmniejszym stopniu zmniejszył ilość pojawiających się u mnie niemiłych niespodzianek, a szkoda, bo bardzo na to liczyłam..

Mimo to, jestem z niego zadowolona bo ogólny stan mojej skóry jest w tej chwili całkiem fajny.. Najbardziej rzuca się w oczy zdecydowanie nawilżenie i wygładzenie..  Choć nadal walczę z zaskórnikami, rozszerzonymi porami i nierównym kolorytem to muszę przyznać, że dawno nie miałam cery tak gładkiej w dotyku.. J

A teraz podsumowując:

Plusy:

- nawilża
- wygładza
- reguluje pracę gruczołów łojowych (w minimalnym stopniu ale jednak widzę poprawę)
- łagodzi podrażnienia i przyspiesza gojenie
- zwęża pory (ale nie na stałe- efekt utrzymuje się u mnie ok 2 godzin)
- sprawdza się pod makijaż (mineralny w moim przypadku)
- nieźle się wchłania
- przystępna cena + wydajność

Minusy:

- zapach
- efekt matowienia u mnie nie wystarczający
- ściąganie porów krótkotrwałe
- nie zmniejsza u mnie ilości pojawiających się niespodzianek  L


Ciekawa jestem waszych opinii na temat tego kremu lub innych kosmetyków Jadwigi.. Miałyście okazję wypróbować ich produkty?

Komentarze

  1. Gdzie można kupić te kosmetyki?:-)**

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, na samej górze masz opis: Gdzie kupić z linkiem do sklepu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. moim hitem jest papka tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam jeszcze styczności z produktami tej firmy..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy, choć wolę kremy nawilżające :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Lina Get Wild 01

Hej kochani. Dziś chciałabym Wam pokazać najnowszą płytkę z mojej kolekcji, a mianowicie Get Wild 01 marki Lina Nail Art Supplies. Płytka, jak pewnie łatwo się domyślić już po jej nazwie, pełna jest wzorów zwierzęcych. Są zebry, różne paski, poziome, pionowe, centki, skóra węża, od wyboru do koloru . Początkowo nie zwróciłam na nia uwagi jeśli mam być szczera, ale z czasem jakoś tak poczułam, że chyba fajnie byłoby ją mieć ;) Ah ten zakupoholizm. Mój płytkowy bzik niestety chyba nie daje już szans na wyleczenie ;) Cena płytki to $14,99. Kupicie ją TUTAJ . Koszt wysyłki zagranicznej jest stały: $10 . Wymary płytki i wzorów są standardowe, ale powtórzę. Mamy tu 29 wzorów całopaznokciowych o wymiarach 2,2 cm x 1,7 cm i jeden mniejszy, wycięty. Cała płytka mierzy z kolei 14,5 x 9,5 cm . Jakościowo jest jak zawsze bez zarzutu. Wystarczy zerknąć na swatche :) Testowe mani tym razem zrobiłam takie mało zwierzęce, ale to pokazuje, że te wzory można wykorzystać...

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Sheer Tints dla ubogich ;)

Sheer Tints od O.P.I. zawojowały moje serducho jak tylko zobaczyłam pierwsze swatche.. Po prostu wiedziałam, że muszę je mieć.. Planowałam zakup setu miniatur na targach w Poznaniu, ale niestety okazały się niedostępne, no a 120 zł za 4 buteleczki pełnowymiarowe, to dla mnie jednak zbyt dużo.. No i tym właśnie sposobem po powrocie do domu zaczęłam kombinować jak by to zrobić sobie swoje własne sheer tints.. Początkowo byłam przekonana, że potrzebne będą lakiery żelkowe, ale okazało się, że nie. Wystarczy zwykły bezbarwny lakier bądź top (i tu wskazówka, że Seche nie do końca się sprawdza, bo szybko schnie i utrudnia mieszanie kolorów już podczas malowania) oraz kremowe lakiery w kolorach jakie chcemy uzyskać.. Ja korzystałam z resztek topów dlatego nie jest idealnie, ale wiem już, że jak zaopatrzę się w świeże bezbarwne lakiery i nowe puste buteleczki to zmajstruję sobie kilka takich topów.. A jak je wykonać? Otóż banalnie prosto.. Wystarczy do bezbarwnego lakieru dodać kilka ...