Przejdź do głównej zawartości

Plum's the Word

Korzystając z niedawnej promocji w aptekach Super Pharm nabyłam cudny lakier firmy Sally Hansen nr 360 czyli Plum's the Word. Jest to linia "Complete SALON Manicure" i kosztowała mnie bodajże 34,99 (regularna cena to 49,99).




Sam kolor jest fantastyczny !!! Piękny, jasny odcień śliwki, bez żadnych drobinek.. Cudo :)

Konsystencja jest w sam raz, aplikacja zupełnie bezproblemowa, a wykończenie kremowe.
Ciut gorzej z trwałością.. O ile odprysków nie było przez 3 dni które lakier gościł na moich pazurkach, to niestety odrobinę ścierały mi się końcówki..



Mimo to jednak jestem zadowolona bo kolorek w rzeczywistości prezentuje się jeszcze ładniej niż na zdjęciach.

zdjęcie pierwsze z flashem chyba najlepiej oddaje barwę




Podoba Wam się? Myślicie, że ta seria jest warta swojej ceny?

Komentarze

  1. PRześliczny kolorek ;) śliweczka ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczny kolor! nigdy nie uzywałam lakierów Sally Hansen- zawsze wybierałam te tansze ;) ale recenzja zachęca do kupna !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie piękny kolor ale ja bym tyle za lakier nie dała :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor jest prześliczny, choć uważam, że SH ma ciut za drogie lakiery.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mają bardzo fajnie pędzelki :) moja szwagierka mi kilka tych lakierów,zawsze jej podkradam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i czemu one muszą być takie drogie ;_;

    OdpowiedzUsuń
  7. Fakt, że tanie nie są.. Ja w większości mam lakiery do max 10 zł (Essence, Barbra itp) Ten to wyjątek.. Kolor i sam lakier bardzo lubię ale mając wybór wolę kupić np 4 lakiery Barbry czy coś z Essence niż jeden taki "porządny" ;)
    po prostu nie uważam, że droższy znaczy lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczny kolor i ta buteleczka!

    p.s. zapraszam na rozdanie kosmetyków Under Twenty :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Lina Get Wild 01

Hej kochani. Dziś chciałabym Wam pokazać najnowszą płytkę z mojej kolekcji, a mianowicie Get Wild 01 marki Lina Nail Art Supplies. Płytka, jak pewnie łatwo się domyślić już po jej nazwie, pełna jest wzorów zwierzęcych. Są zebry, różne paski, poziome, pionowe, centki, skóra węża, od wyboru do koloru . Początkowo nie zwróciłam na nia uwagi jeśli mam być szczera, ale z czasem jakoś tak poczułam, że chyba fajnie byłoby ją mieć ;) Ah ten zakupoholizm. Mój płytkowy bzik niestety chyba nie daje już szans na wyleczenie ;) Cena płytki to $14,99. Kupicie ją TUTAJ . Koszt wysyłki zagranicznej jest stały: $10 . Wymary płytki i wzorów są standardowe, ale powtórzę. Mamy tu 29 wzorów całopaznokciowych o wymiarach 2,2 cm x 1,7 cm i jeden mniejszy, wycięty. Cała płytka mierzy z kolei 14,5 x 9,5 cm . Jakościowo jest jak zawsze bez zarzutu. Wystarczy zerknąć na swatche :) Testowe mani tym razem zrobiłam takie mało zwierzęce, ale to pokazuje, że te wzory można wykorzystać...

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Sheer Tints dla ubogich ;)

Sheer Tints od O.P.I. zawojowały moje serducho jak tylko zobaczyłam pierwsze swatche.. Po prostu wiedziałam, że muszę je mieć.. Planowałam zakup setu miniatur na targach w Poznaniu, ale niestety okazały się niedostępne, no a 120 zł za 4 buteleczki pełnowymiarowe, to dla mnie jednak zbyt dużo.. No i tym właśnie sposobem po powrocie do domu zaczęłam kombinować jak by to zrobić sobie swoje własne sheer tints.. Początkowo byłam przekonana, że potrzebne będą lakiery żelkowe, ale okazało się, że nie. Wystarczy zwykły bezbarwny lakier bądź top (i tu wskazówka, że Seche nie do końca się sprawdza, bo szybko schnie i utrudnia mieszanie kolorów już podczas malowania) oraz kremowe lakiery w kolorach jakie chcemy uzyskać.. Ja korzystałam z resztek topów dlatego nie jest idealnie, ale wiem już, że jak zaopatrzę się w świeże bezbarwne lakiery i nowe puste buteleczki to zmajstruję sobie kilka takich topów.. A jak je wykonać? Otóż banalnie prosto.. Wystarczy do bezbarwnego lakieru dodać kilka ...