Przejdź do głównej zawartości

Spotkanie blogerów #autumn edition 6.09.2014 Warszawa

6 września w Warszawie odbyła się jesienna edycja spotkania blogerów, którego organizatorkami były Marta i Patrycja.



Miałam przyjemność uczestniczyć także w edycji letniej, o której opowiadałam Wam TUTAJ.
Dziś chciałabym Wam zdać relację ze spotkania, które odbyło się w minioną sobotę.. :D

Podobnie jak poprzednim razem, gospodarzem była restauracja Vapiano, w której można na prawdę dobrze zjeść ;)

Na zlot zaproszone zostały następujące dziewczyny:

Zaczęłyśmy od plotek i pogaduch, nie tylko o kosmetykach ale i o życiu ;)
Fajnie jest móc spędzić tyle godzin z osobami, których nie zanudza gadanie o kolejnym lakierze, pudrze czy nowinkach kosmetycznych.. Nie ukrywam, że na co dzień nie bardzo mam się komu w tym temacie wygadać, więc takie spotkania to dla mnie coś niesamowitego..










Tym razem na spotkanie z nami dotarła przedstawicielka znanych chyba wszystkim żeli Original Source.. Posłuchałyśmy o idei marki oraz planach na przyszłość.. Miałyśmy też okazję powąchać każdy żel z osobna i zobaczyć nową, większą butelkę, która swoją drogą wygląda super.. Bardzo fajny pomysł z większym rozmiarem żelu :)









Później przyszedł czas na dalsze ploty i zapoznawanie się ze skarbami otrzymanymi od sponsorów..
Nie wiem skąd ta mina, ale już wiecie dlaczego tak rzadko pokazuję się na zdjeciach.. ;)





Ekipa w komplecie (poza fotografami)..
Lekko zatarasowałyśmy schody, ale czego się nie robi dla dobrego ujęcia ;)


O ile na zdjęciach pokazywać się nie lubię (wystarczy spojrzeć na moją minę) to zdjęcia z organizatorkami odmówić sobie nie mogłam :D


Co tu dużo mówić.. Było cudownie, dziewczyny jak zwykle dopięły wszystko na ostatni guzik, a atmosfera była genialna..

Powrót do domu też wspominam miło, bo towarzystwa dotrzymała mi Dezemka.. Moja droga dziękuję za kilkugodzinną rozmowę i wszystkie rady :*

Na koniec jeszcze fotki skarbów otrzymanych od sponsorów. Dziękujemy !!! :)

Poprzednią kurację antycellulitową podkradła mi bratowa.. Tej nie oddam ;)

prawda, że fajna ta nowa butla?

Patrycja miałaś rację. Peeling jest obłędny.. Już się nie mogę doczekać aż sprawdzę też masełko :)

Tego produktu jestem chyba najbardziej ciekawa.. Moje włosy niestety genetycznie są słabe, rzadkie i co tam jeszcze tylko można włosom zarzucić, więc ta kuracja ucieszyła mnie bardzo..

A to coś od AA. Ja tej serii nie znałam.. Ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzi..

Z kremem BB od Essence otrzymanym podczas poprzedniej edycji polubiłam się bardzo.. Ciekawa jestem czy z tym będzie podobnie..

 Ah.. Golden Rose.. Uwielbiam tę markę :D

Kolejny macik do kolekcji :D

Przyznam, że tej marki też nie znałam.. Ciekawa jestem testów..


A tu ciekawostka.. Lemax w innym wydaniu ;)



No i nasi sponsorzy:



AA Cosmetics, Arkana, Bielenda, Catrice, Essence, Golden Rose, Lemax, Luksja,Original Source, Seboradin, Soraya


Dziękuję pozostałym dziewczynom za udostępnienie zdjęć ze spotkania :)

Komentarze

  1. Fajne to zdjęcie jak pijecie niby płyny do kąpieli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się podobał ten pomysł. Fajnie wyszło :)

      Usuń
  2. super spotkanie, super fotki :) a najbardziej podoba mi się to zdanie: "Fajnie jest móc spędzić tyle godzin z osobami, których nie zanudza gadanie o kolejnym lakierze, pudrze czy nowinkach kosmetycznych.." eh... skąd ja to znam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie wychodzisz na zdjęciach! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten wiśniowy peeling mnie zaciekawił :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Było super! Pożyczę sobie kilka zdjęć (:
    Zrobiłaś mi świetne zdjęcie, dziękuję :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...