Dzisiejszy mani szykowałam z zamiarem wysłania go na konkurs u Diunay, ale zwyczajnie zapomniałam pstryknąć wymaganej fotki z karteczką nim go zmyłam, tak więc na konkurs nie dotarł.. I chyba dobrze, bo nie byłam z niego do końca zadowolona.. Tym niemniej ocenę pozostawiam Wam. Malowanie zaczęłam od warstwy białego Inglota. Następnie użyłam 3 warstwy China Glaze Pink Plumeria (piekielnik jest śliczny ale krycie ma koszmarne) i 2 warstwy Hean City Fashion #180 (zieleń) . Do tego na górę warstwa China Glaze Fairy Dust . Malunki wykonałam farbkami akrylowymi , a całość standardowo utrwaliłam Seche Vite .. Efekty były takie: A tak przy okazji.. Właśnie wróciłam z fantastycznego spotkania blogerskiego zorganizowanego dla nas przez poznańskie Studio Wizerunku Looksfer a . Niedługo na pewno pojawi się relacja ze spotkania, bo działo się sporo, a atmosfera była rewelacyjna :) Jesteście ciekawi szczegółów? :D