Przejdź do głównej zawartości

Słów kilka o koszyczku L'Occitane

Jakiś czas temu pokazywałam Wam koszyczek z miniaturami produktów L'Occitane.. Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na ich temat..



 O całej akcji wysyłania miniaturek masie bloggerek wypowiadać się nie będę, myślę że naczytałyście się już sporo na ten temat ;)

Uczulam was tylko, iż dzisiejszy post to NIE RECENZJA, a  jedynie pierwsze wrażenia, jako że pojemność produktów na solidne ich przetestowanie raczej nie pozwalała..


1. Nawilżające mydełko z masłem Shea i mlekiem


Mydełko bardzo fajnie się pieni, jest delikatne, nie wysusza, nie podrażnia, a jednocześnie dobrze oczyszcza skórę..
Stosowałam je zarówno do ciała jak i twarzy i przyznam, że przypadło mi do gustu. Cena też nie jest powalająca, wiec nieźle.

Kostka 100 g - 17 zł
Kostka 250 g   32 zł







2. Woda toaletowa Pivoine Flora


Pierwsza rzecz, która mnie denerwowała to buteleczka bez atomizerka.. 
Kwiatowy zapach też nie przypadł mi do gustu.. Chciałam oddać ją mamie, ale ona również nie pokochała tego zapachu.. 
Cóż.. To po prostu nie nasza bajka..
Kolejny minus za trwałość.. Niestety na mojej skórze była wyczuwalna krótko.. Czułam ją przez 3 może 4 godziny.. Niezbyt dobry wynik..

Na pełny wymiar na pewno bym się nie zdecydowała.

75 ml kosztuje 179 zł 



3. Żel pod prysznic z Werbeną


Mi osobiście nie do końca przypasował zapach , ale za to moja mama była nim zachwycona, tak więc to kwestia gustu..
Żel świetnie się pieni, jest dość wydajny i dobrze spełnia swoją rolę..
Tylko cena moim zdaniem jest zbyt wysoka jak na tego typu produkt..

250 ml - 59 zł







4. Immortelle - drogocenny krem na noc


Ten kremik testowała moja mama i była nim zachwycona. Według niej krem jest treściwy, ale świetnie się wchłania. Skóra po jego zastosowaniu  była gładka i dobrze odżywiona.
Oczywiście trudno cokolwiek powiedzieć po kilkukrotnym zastosowaniu kremu, ale pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne..

50 ml - 260 zł






5. Krem do rąk z masłem Shea


Pokładałam w tym kremie spore nadzieje, jako że w sieci dużo jest pozytywnych opinii na jego temat.. Niestety zawiodłam się..
Krem szybko się wchłania, nie pozostawia na moich dłoniach tłustego, nieprzyjemnego filmu, ale też nic specjalnego ze skórą dłoni nie robi.. Przynajmniej tych kilka użyć (tylko na tyle wystarczyła maleńka tubka) mnie nie zachwyciło.. Na pełny wymiar na pewno bym się nie zdecydowała, zwłaszcza, że
                                                                                   150 ml kosztuje aż 90 zł !!!


Produkty zostały mi wysłane do zrecenzowania.



Ciekawa jestem czy znacie te i inne produkty L'Occitane.. Lubicie tę markę ? Ja miałam z nią styczność po raz pierwszy i  mam nieco mieszane odczucia.. Nawet jeżeli niektóre produkty mi się spodobały, to ceny  odstraszają.. 

Komentarze

  1. Generalnie lubię, choć uważam, ze z ceną trochę pojechali i kupuję raczej w promocjach. Miałam parę ich zapachów, ze dwa kremy do rąk, jakieś mydełka itp.

    OdpowiedzUsuń
  2. L'Occitane to dla mnie przede wszystkim perfumy :) Od strony pielęgnacyjnej markę znam jedynie na bazie sztyftu do ust, którego nie polubiłam, żeli pod prysznic i mydeł - OK, przyjemne :) oraz kremów do rąk. Przy tych ostatnich nie mam większych zastrzeżeń, ale nie mam wymagającej skóry a w ostatnim czasie było kilka okazji, by miniatury w sam raz do torebki nabyć z gazetą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja marki nie znalam ale jakos mnie nie powalila, zwlaszcza ze tanie to ich kosmetyki nie sa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena to dość subiektywne odczucie, bo niektórzy np. chcą wydać tyle na krem do rąk a inni nie ;)
      Wszystko zależy od potrzeb i możliwości. Sama w niektórych aspektach wolę postawić na jakość i markę a tym stoi cena. I tutaj pojawia się problem zdolności, na ile możemy sobie pozwolić :/

      Usuń
  4. z tym kremem do rąk to 'wtopili'
    dużo osób teraz opublikowało same złe recenzje, ale mi on też nie przypasował, nic nie robi z dłońmi...
    nie wiem skąd te recenzje wcześniej.. i szał na nie..
    a nie mam problematycznej skóry..

    krem na noc bardzo polubiłam, zapach wody ok.. ale nie za takie ceny ehh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo może ten krem działa fajnie, ale w dłuższym okresie stosowania. Nam dane go było na 3 aplikacje, więc nie mogłyśmy tego sprawdzić ;)

      Usuń
  5. Ja mam próbkę kremu do rąk i leży nieużywany bo po prostu się nie spisuje... jak za takie ceny powinni się bardziej postarać

    OdpowiedzUsuń
  6. Sa produkty na ktore warto jest czasami wydac wiecej pieniędzy (kremy do rak, do twarzy pod oczy) ale wydawanie 59zł na zel pod prysznic to juz jest dla mnie burzuazja:)
    Widze ze ten koszyczek od loccitane spowodowal ogormna burze w blogosferze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niczym nie czuję się skuszona.

    OdpowiedzUsuń
  8. może i fajne produkty, ale niestety nie na moją kieszeń :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Krem kupiłam w zeszłym roku i to jeden z nielicznych produktów tej marki warty swojej ceny. Kremy do rąk na pewno nie warte swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Lina Get Wild 01

Hej kochani. Dziś chciałabym Wam pokazać najnowszą płytkę z mojej kolekcji, a mianowicie Get Wild 01 marki Lina Nail Art Supplies. Płytka, jak pewnie łatwo się domyślić już po jej nazwie, pełna jest wzorów zwierzęcych. Są zebry, różne paski, poziome, pionowe, centki, skóra węża, od wyboru do koloru . Początkowo nie zwróciłam na nia uwagi jeśli mam być szczera, ale z czasem jakoś tak poczułam, że chyba fajnie byłoby ją mieć ;) Ah ten zakupoholizm. Mój płytkowy bzik niestety chyba nie daje już szans na wyleczenie ;) Cena płytki to $14,99. Kupicie ją TUTAJ . Koszt wysyłki zagranicznej jest stały: $10 . Wymary płytki i wzorów są standardowe, ale powtórzę. Mamy tu 29 wzorów całopaznokciowych o wymiarach 2,2 cm x 1,7 cm i jeden mniejszy, wycięty. Cała płytka mierzy z kolei 14,5 x 9,5 cm . Jakościowo jest jak zawsze bez zarzutu. Wystarczy zerknąć na swatche :) Testowe mani tym razem zrobiłam takie mało zwierzęce, ale to pokazuje, że te wzory można wykorzystać...

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Sheer Tints dla ubogich ;)

Sheer Tints od O.P.I. zawojowały moje serducho jak tylko zobaczyłam pierwsze swatche.. Po prostu wiedziałam, że muszę je mieć.. Planowałam zakup setu miniatur na targach w Poznaniu, ale niestety okazały się niedostępne, no a 120 zł za 4 buteleczki pełnowymiarowe, to dla mnie jednak zbyt dużo.. No i tym właśnie sposobem po powrocie do domu zaczęłam kombinować jak by to zrobić sobie swoje własne sheer tints.. Początkowo byłam przekonana, że potrzebne będą lakiery żelkowe, ale okazało się, że nie. Wystarczy zwykły bezbarwny lakier bądź top (i tu wskazówka, że Seche nie do końca się sprawdza, bo szybko schnie i utrudnia mieszanie kolorów już podczas malowania) oraz kremowe lakiery w kolorach jakie chcemy uzyskać.. Ja korzystałam z resztek topów dlatego nie jest idealnie, ale wiem już, że jak zaopatrzę się w świeże bezbarwne lakiery i nowe puste buteleczki to zmajstruję sobie kilka takich topów.. A jak je wykonać? Otóż banalnie prosto.. Wystarczy do bezbarwnego lakieru dodać kilka ...