Przejdź do głównej zawartości

Sheer Tints dla ubogich ;)

Sheer Tints od O.P.I. zawojowały moje serducho jak tylko zobaczyłam pierwsze swatche.. Po prostu wiedziałam, że muszę je mieć..
Planowałam zakup setu miniatur na targach w Poznaniu, ale niestety okazały się niedostępne, no a 120 zł za 4 buteleczki pełnowymiarowe, to dla mnie jednak zbyt dużo..

No i tym właśnie sposobem po powrocie do domu zaczęłam kombinować jak by to zrobić sobie swoje własne sheer tints.. Początkowo byłam przekonana, że potrzebne będą lakiery żelkowe, ale okazało się, że nie.

Wystarczy zwykły bezbarwny lakier bądź top (i tu wskazówka, że Seche nie do końca się sprawdza, bo szybko schnie i utrudnia mieszanie kolorów już podczas malowania) oraz kremowe lakiery w kolorach jakie chcemy uzyskać..

Ja korzystałam z resztek topów dlatego nie jest idealnie, ale wiem już, że jak zaopatrzę się w świeże bezbarwne lakiery i nowe puste buteleczki to zmajstruję sobie kilka takich topów..

A jak je wykonać? Otóż banalnie prosto.. Wystarczy do bezbarwnego lakieru dodać kilka kropel kolorowego lakieru i wymieszać :D
Polecam dodawanie stopniowo i sprawdzanie koloru, bo na prawdę niewiele trzeba by lakier zabarwić..
Co fajne, sami możecie sobie w ten sposób stopniować nasycenie kolorów :)

Może i nie są one identyczne jak O.P.I i wymagają jeszcze drobnych szlifów, ale biorąc pod uwagę fakt, że i tak wyglądają fajnie i nie kosztowały mnie praktycznie ani złotówki, to ja jestem na TAK :)

Do zrobienia moich sheer tintsów użyłam jako barwników:

- zieleń: China Glaze Holly Day i Hean City Fashion #180
- fiolet: China Glaze Grape Pop
- żółty: China Glaze Happy Go Lucky
- róż: Inglot #946
- niebieski: Barry M Cobalt Blue

Nakładałam je na białą bazę (tu użyłam bieli Golden Rose)

Efekt?



 
Pierwsze testy na wzorniku (zdjęcie z flashem)



Co o tym myślicie?? Podoba Wam się efekt?


Ps. Czy ktoś z Was wie gdzie można kupić nowe miniaturowe buteleczki na lakiery? Znalazłam na Allegro pełnowymiarowe buteleczki, ale szukam właśnie miniatur.. Będę wdzięczna za cynk :)

Komentarze

  1. Niesamowicie mi się to podoba! Ja rozcieńczałam żelki acetonem i też dawało radę, więc tym razem kolekcja OPI mnie nie jara zupełnie, bo mogę to mieć taniej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż.. Ja oryginałami bym nie pogardziła, ale już nie mam na nie parcia przynajmniej ;)

      Usuń
  2. Wyszło na prawdę nieźle ! I to jest dowód na to, że nie zawsze trzeba wydawać pieniądze aby mieć "nowe lakiery" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No patrz! Potrzeba matka wynalazków :))
    Dla mnie te tinty tez są drogie... lepiej kupić kilka małych bezbarwnych lakierów ;)
    Z buteleczkami nie pomogę... sama bym chciała wiedzieć gdzie takie można tanio dostać, bo mi na Frankeny brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny podrzuciły pomysł z Miss Selene. A jak jeszcze bezbarwne lakiery w nich sprzedają to na tintsy idealnie :)

      Usuń
  4. Wow! Świetny pomysł:)
    Ja przyznam ze mnie sheer tintsy nie powalily jakos strasznie i ich nie kupowalam, ale taka opcje jestem w stanie wyprobowac, bo jak mowisz, niewiele to kosztuje, a efekt fajny:)
    Gratuluje pomyslowosci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie.. Nic tylko kombinować i tworzyć :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Fajna alternatywa dla tych, który na oryginały nie mogą sobie pozwolić :)

      Usuń
  6. Świetne! Oryginały mi się w ogóle nie spodobały ale takie jak Twoje mogłabym mieć :D
    Mam w swoich zasobach kilkanaście buteleczek po Miss Selene, chcesz?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogłaś tego kilka dni temu napisać? Zanim kasiorę wydałam na sheer tintsy? ;_;
    Nie lubię Cię ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe.. Hatsu, ja tam bym wolała oryginały ;)
      No ale jak sie nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

      Usuń
  8. piękne! Czasem dziwię się, że te wszystkie firmy mają zbyt na tych lakierach skoro lakieromaniaczki potrafią często "skopiować" ich lakiery, topy, glittery tak aby wyglądały prawie identycznie, a do tego za śladowe ilości gotówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz.. Różnie to bywa.. niektóre udaje się całkiem nieźle podrobić, ale to nie zawsze takie proste.. Mając wybór oczywiście wolałabym oryginały, ale cóż.. Jak sie nie ma co się lubi... ;)

      Usuń
  9. świetny efekt ;D
    co do buteleczek.. może kup bezbarwne lakiery z miss selene? inne małe buteleczki mi do głowy nie przychodzą :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A oni mają bezbarwne lakiery w takich małych buteleczkach też?? Nie wiedziałam.. Ps. Gdzie najłatwiej je dostać? Sieciówka jakaś?

      Usuń
    2. Z dostępnością właśnie jest problem, bo tylko w mniejszych drogeriach, albo w ogóle w jakiś kioskach itp. :p
      Buteleczka ma 5 ml i na pewno są bezbarwne, bo ostatnio kupowałam żeby zrobić holo top ;)
      Ewentualnie można kupić na stronie GR http://sklep.goldenrose.pl/art111,mini_lakier_do_paznokci,o_mmn.html bezbarwny ma nr 101.
      Tylko nie wiem czy na innych stronach lub stacjonarnie nie znajdziesz taniej ;)

      Usuń
  10. Wyglądają bardzo ładnie :-))

    OdpowiedzUsuń
  11. Robiłam tak z czernią do jednego zdobienia i efekt zdecydowanie jest porównywalny. To idealny sposób na zużycie tego mojego felernego topu, który miałam wyrzucać do kosza ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. Ja wzięłam wszystkie resztki topów i nieszczęsny CC, który wszystko mi rozmazywał.. Przynajmniej na coś się przydał ;)

      Usuń
  12. świetnie Ci to wyszło :) podoba mi się bardzoooo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. genialne! i teraz nie żałuję że ich nie kupiłam : )

    OdpowiedzUsuń
  14. Super pomysł! Na pewno kiedyś spróbuję :) Co do buteleczek nie pomogę niestety :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj i koniecznie pokaż co zmajstrowałaś :)

      Usuń
  15. na paznokciu wyszło super;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oooo wow!! Super :) Na pewno pokombinuje u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdolniacha! Super Ci wyszły!
    Przyznaję się bez bicia że u mnie zestaw mini O.P.I. już od miesiąca i jeszcze się nimi nie bawiłam. Szkoda mi ich to takie maleństwa... W końcu muszę się nimi pobawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, że te buteleczki to takie maluchy, że mi też byłoby szkoda ;)

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie wyszło, pewnie też się pobawię w wolnej chwili, bo tinty bardzo mnie kuszą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto spróbować.. Można się bawić kolorami, natężeniem itd.

      Usuń
  20. Super pomysł, może też pokombinuję :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak farbowane metodą batikową :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnie ci to wyszło, pewnie nie zorientowałabym się, że to nie oryginał gdybym nie wiedziała :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow, ale super! Strasznie mi się podobają sheer tints, są super i chciałam kupić zestaw miniaturek, ale może zamiast tego wykombinuję swoje "domowej roboty"? :D Świetny pomysł!!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. no proszę, jednak można sobie zrobić tańsze i równie fajne odpowiedniki ^^

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny efekt. Mnie tinty nie ciągnęły od poczatku jakoś, bo nawet za żelkami nie przepadam, ale w tej kombinacji, na białym lakierze itp są super !

    OdpowiedzUsuń
  26. genialne ;) zawsze chciałam te tinty ale szkoda mi było tyle kasy ;p więc chyba skorzystam z pomysłu :) dzięki :* !

    OdpowiedzUsuń
  27. Ekstra wyszły! Ja też od razu jak je zobaczyłam pomyślałam, że można by je samemu ukręcić. Mi też się podobają, ale zastosowane właśnie tak jak u Ciebie czyli kilka kolorów pomieszanych w jednym mani. Na targach w Krakowie rozglądałam się za mini setem, ale też nie było, a stwierdziłam że kupowanie jednego koloru dużej butelki mnie nie zadowoli bo ja chciałam właśnie mieć różnokolorwe. Kiedyś zrobiłam taki tint tyle, że czarny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie.. Jeden kolor to za mało. Zgadzam się całkowicie.. Najfajniej wyglądają w zestawie :)

      Usuń
  28. Oszalałam, ale świetnie to wymyśliłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. spryciulka :) ja taki sposób widziałam z bielą i czernią a Ty masz swoje pseudo Opi hehe świetnie wyszły muszę sama kiedyś spróbować a do tego wystarczy kupić lakier bezbarwny za 3ziko z dora i tak zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Hahaha tinty dla ubogich :D Dobre! Fajny pomysł, a efekt świetny :) Też mam chęć spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  31. cudnie wyszło!:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj tam od razu dla ubogich. Ja bym powiedziała dla super kreatywnych, twórczych osób, które chwilowo są spłukane po targach :P a efekt jest super, więc po co przepłacać :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawy efekt, bardzo mi sie podoba :) Szkoda, że nie mam żadnego bezbarwnego lakieru heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie.. Korzystałam z resztek top coatów ;)

      Usuń
  35. Pomysłowe i efekt świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ponad rok temu zrobiłam taki myk z czernią i bielą. Do czerni ,,zainspirował" mnie ,,Rock Coat" Diora :-P A jak czerń, to i biel :-) Użyłam ich przy ,,gradientowym ombre" (kiedyś tam było na blogu).
    Zdecydowanie nie trzeba wydawać od groma kasy na OPI :-)
    P.S. Przeczytałam Twój komentarz u Red Rouge. Czy mogę prosić o porównanie kredek do pobierania zdób? Właśnie kupiłam taka białą na Ebay'u i jestem z niej zadowolona. Chciałabym się przekonać jaka jest różnica :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję taki post porównawczy, bo dla mnie różnica jest ogromna.. Fotki mam, muszę tylko nakręcić jeszcze filmik, bo on zdecydowanie lepiej pokaże różnicę.. Postaram się zrobić to jak najszybciej :)

      Usuń
    2. Super! Dziękuję :-)

      Usuń
  37. Ale czaaad! Super to wyszło, no i jaką musisz mieć satysfakcję, że zrobiłaś je sama :))

    OdpowiedzUsuń
  38. przepięknie Ci to wyszło :) ja ostatnio robiłam tak holo top coat :D

    OdpowiedzUsuń
  39. hehe, bardzo pomysłowe! no i efekt zbliżony do oryginału :) ja swoje miniatruki kupiłam na ostatnich targach w Warszawie

    OdpowiedzUsuń
  40. W życiu bym na coś takiego nie wpadła! Na pewno wykorzystam ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  41. tytuł posta mnie rozłożył na łopatki xd ale cóż, taka prawda :P

    OdpowiedzUsuń
  42. no i wygląda super, ja mam ochotę na mieszanie z czernią, bym sobie robiła taką przydymioną koronkę :D

    OdpowiedzUsuń
  43. jezu genialne ! efekt jest niesamowity !

    OdpowiedzUsuń
  44. świetnie to wygląda, tak cukierkowo :P

    OdpowiedzUsuń
  45. udało mi się wygrać oryginalne tinty i jestem nimi totalnie zachwycona :) zielony Ci fajnie wyszedł:)

    OdpowiedzUsuń
  46. tak się zastanawiam , jakby zamiast lakierów kolorowych użyć pigmentów np z essence czy efekt nie byłby taki sam.

    OdpowiedzUsuń
  47. Genialny pomysł!
    12,80 zeta w sumie wydane w GR na 4 małe bezbarwne lakierki.
    Mąż będze oglądał mecze, ja będę doprawiać moje zabawki szczyptą koloru :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

SPRING BREAK - pastelowa kolekcja lakierów stemplowych od BLP

Witajcie kochani. Niedawno w moje łapki trafiło sporo nowości od B. Loves Plates , a wśród nich przepiękna kolekcja pastelowych lakierów stemplowych, którą chciałabym Wam dziś pokazać. Kolekcja nazywa się Spring Break , a w jej skład wchodzi 6 pięknych odcieni o numerkach od BLP26 do BLP31 . Zobaczcie jak prezentują się w słoneczku.. Prawda, że piękne? :) [ENG] Hi there. As you might have seen on my Instagram I recently aquired a few new items from B. Loves Plates . Among them was this gorgeous pastel collection of stamping polishes called Spring Break . The collection consists og 6 shades with numbers from BLP26 to BLP31 . Take a look at the entire collection in direct sunlight. Aren't they beautiful? Konsystencja tych lakierów jest bardzo fajna .. Zdecydowanie rzadsza niż Mundziaków, ale też nie taka zupełnie luźna. Dobrze mi się z nimi pracowało.. Zapach dla mnie osobiście nie jest istotnym kryterium, ale na pewno ucieszy Was fakt, że te lakiery ma

Nailshow - pokaz marki NeoNail

W niedzielę 28 lutego miałam przyjemność wziąć udział w pokazie Nailshow organizowanym przez markę NeoNail . Dla mnie, jako osoby, która lakieru hybrydowego w życiu na paznokciach nie miała i szczerze mówiąc również niewiele na jego temat wiedziała, był to bardzo pouczający dzień.. Ale od początku.. Pokaz odbywał się w hotelu Sheraton w Poznaniu. Na wejściu każdy z uczestników otrzymał identyfikator oraz torbę w której znalazły się ulotki, gadżety no i prezent w postaci bazy i topu hard. Po rejestracji wraz z Aalimką  oraz Lakierowniczką   zabrałyśmy się za oglądanie i swatchowanie lakierów wystawionych na stoliku w hallu.. Trzeba przyznać, że blisko 200 kolorów w palecie robi wrażenie.. O 10:00 zaczął się sam pokaz.. W programie była prezentacja firmy, 6 różnych stylizacji wykonywanych na modelkach przez stylistkę Olgę, konkursy z super nagrodami i atrakcja artystyczna.. To był na prawdę niesamowity dzień, pełen wrażeń i mnóstwa nowych informacji.. Prezentacje ora

Born Pretty Store Mirror Nail Polish

Lakier, który dziś Wam pokaże ma naprawdę olbrzymi potencjał, bo potrafi dać piękny efekt.. Niestety nie jest prosty w obsłudze.. Mowa o lakierze lustrzanym od Born Pretty Store . Zestaw lakier + top/baza kosztuje $14,90 ( w promocji obecnie $9,90 ), dostaniecie go TUTAJ . [ENG] Nail polish that I wan't to show you today has a great potential, cause it can look amazing, but unfortunately it's not easy to apply. I'm talking about mirror nail polish from Born Pretty Store . It's sold as a set. There are 2 bottles: nail polish and base/top coat. It costs  $14,90 ( currently on sale for $9,90 ), and you can get it HERE . Mani zaczęłam od nałożenia bazy z zestawu. Początkowo zrobiłam błąd i nie odczekałam wystarczająco długo i totalnie nie było efektu lustra. Potem poczekałam aż baza będzie idealnie sucha i wówczas już było ok. Malowanie jest jednak średnio przyjemne i niełatwe. Lakier schnie praktycznie od razu. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale jest niesamo