Przejdź do głównej zawartości

Niespodzianka od Annabelle Minerals / Surprise frm Annabelle Minerals

Dziś po powrocie do domku zastałam na biurku niespodziankę od Annabelle Minerals.
Pamiętacie jak pokazywałam Wam ich produkty TUTAJ i TUTAJ?
Podkład w formule kryjącej to ostatnio mój absolutny mineralny faworyt :D
A odkąd wprowadzono odcienie Fair i Fairest to już w ogóle jest świetnie..

Dziś dostałam kolejne produkty do przetestowania..
W paczce znalazłam kartkę z życzeniami świątecznymi (bardzo miły gest) i 3 produkty:

- korektor w odcieniu DARK (na pierwszy rzut oka wcale nie wydaje się ciemny)
- róż w odcieniu Romance - czuję, że się polubimy, bo to subtelny i ładny kolorek
- róż w odcieniu NUDE - muszę mu się przyjrzeć w świetle dziennym, ale też wydaje się być delikatny i ciekawy

Recenzji możecie się spodziewać za jakiś czas, jak zapoznam się z tymi produktami bliżej :)


Today when I came back from work, I found a surprise package from Annabelle Minerals waiting on my desk.
Do you remember my previous reviews of their products HERE i HERE?
I love their full coverage foundation. It is one of my favourite ones.
And since they introduced Fair and Fairest shades, I love this company even more.

Today I received next products for the review.
In the package I found the Christmas Card and 3 samples:

- mineral concealer in DARK - it doesn't seem dark at all :)
- ROMANCE blush - I think I will like this shade - it's subtle and pretty
- NUDE blush - I have to look at in the daylight, but it seems subtle too

You can expect the review in the near future :)



Komentarze

  1. Również dostałam taki upominek, tyle, że 3 róże. Miłych i udanych testów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dostałam korektor, bo ten poprzedni w odcieniu Light zupełnie nie pasował do mojej cery.. Mam nadzieję, że ten lepiej się spisze :)
      Ps. Tobie też życzę udanych testów :)

      Usuń
  2. też dostałam ale 3 próbki różów ;) Nude, Rose i Honey

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam Rose ostatnio.. Śliczny odcień :)

      Usuń
  3. Uu, same smakołyki, spalam się z zazdrości no! :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam jeszcze minerałów tej firmy, fajny prezencik czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie używałaś to polecam spróbować.. :) Ja mam w swoich zbiorach chyba z kilkanaście różnych firm mineralnych począwszy od Meow, przez Lucy Minerals, Blusche, Pixie i masę innych i podkład Annabelle jest w mojej ścisłej czołówce :)

      Usuń
  5. To jakieś nowości od Anabelle Minerals? :))

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowości dla mnie.. Nie miałam jeszcze tych odcieni róży, ani korektora ;)

      Usuń
  6. gratuluję, także dostałam

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje - fajna niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też dostałam niespodziewajkę od AM. Nude mam w pełnym wymiarze i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się nie mogę doczekać pierwszych testów :D

      Usuń
  9. Bardzo miła niespodzianka:) Widzę, że nie wszystkie dziewczyny dostały 3 odcienie różu, niektórym blogerkom trafiły się też korektory mineralne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, bo poprzedni korektor nawet dla mnie-bladolicej, był zbyt jasny i zielony ;)

      Usuń
  10. Ja strasznie żałuję, że podkład z AM mnie masakrycznie uczulił, bo i kolor i krycie było idealne :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu.. To szkoda, bo faktycznie jest świetny.. :(

      Usuń
  11. jestem ich bardzo ciekawa. :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Spóźniony prezent od Mikołaja ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Lina Get Wild 01

Hej kochani. Dziś chciałabym Wam pokazać najnowszą płytkę z mojej kolekcji, a mianowicie Get Wild 01 marki Lina Nail Art Supplies. Płytka, jak pewnie łatwo się domyślić już po jej nazwie, pełna jest wzorów zwierzęcych. Są zebry, różne paski, poziome, pionowe, centki, skóra węża, od wyboru do koloru . Początkowo nie zwróciłam na nia uwagi jeśli mam być szczera, ale z czasem jakoś tak poczułam, że chyba fajnie byłoby ją mieć ;) Ah ten zakupoholizm. Mój płytkowy bzik niestety chyba nie daje już szans na wyleczenie ;) Cena płytki to $14,99. Kupicie ją TUTAJ . Koszt wysyłki zagranicznej jest stały: $10 . Wymary płytki i wzorów są standardowe, ale powtórzę. Mamy tu 29 wzorów całopaznokciowych o wymiarach 2,2 cm x 1,7 cm i jeden mniejszy, wycięty. Cała płytka mierzy z kolei 14,5 x 9,5 cm . Jakościowo jest jak zawsze bez zarzutu. Wystarczy zerknąć na swatche :) Testowe mani tym razem zrobiłam takie mało zwierzęce, ale to pokazuje, że te wzory można wykorzystać...

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Sheer Tints dla ubogich ;)

Sheer Tints od O.P.I. zawojowały moje serducho jak tylko zobaczyłam pierwsze swatche.. Po prostu wiedziałam, że muszę je mieć.. Planowałam zakup setu miniatur na targach w Poznaniu, ale niestety okazały się niedostępne, no a 120 zł za 4 buteleczki pełnowymiarowe, to dla mnie jednak zbyt dużo.. No i tym właśnie sposobem po powrocie do domu zaczęłam kombinować jak by to zrobić sobie swoje własne sheer tints.. Początkowo byłam przekonana, że potrzebne będą lakiery żelkowe, ale okazało się, że nie. Wystarczy zwykły bezbarwny lakier bądź top (i tu wskazówka, że Seche nie do końca się sprawdza, bo szybko schnie i utrudnia mieszanie kolorów już podczas malowania) oraz kremowe lakiery w kolorach jakie chcemy uzyskać.. Ja korzystałam z resztek topów dlatego nie jest idealnie, ale wiem już, że jak zaopatrzę się w świeże bezbarwne lakiery i nowe puste buteleczki to zmajstruję sobie kilka takich topów.. A jak je wykonać? Otóż banalnie prosto.. Wystarczy do bezbarwnego lakieru dodać kilka ...