Przejdź do głównej zawartości

Colour Alike Prząśniczka #476

Niedawno pokazywałam Wam Sen Olimpii, dziś kolej na Prząśniczkę z tej samej kolekcji firmy Barbra, czyli LDZ.

Zakochałam się w tym odcieniu gdy tylko go zobaczyłam. Kolor jest niezwykle oryginalny, ciekawy i jedyny w swoim rodzaju. Bardzo trafnie określiła go moim zdaniem  sabbatha porównując do suszonej szałwi..  Coś w tym jest ;)  Jakby tego było mało, kolorek zawiera w sobie całą masę glassflecków, które jeszcze dodają mu uroku. Jak dla mnie bomba :)

Lakier ma też genialną pigmentację (kryje już przy pierwszej warstwie), bardzo fajną konsystencję i schnie w przyzwoitym tempie.

Ciekawa jestem czy Wam się spodoba.. :)

Recently I've shown you Sen Olimpii, today I would like to review Prząśniczka, which is also a colour from Barbra's latest collection, called LDZ.

I fell in love with it as soon as I saw it for the first time. It is so unique and beautiful. I think sabbatha described it really well comparing it to dried sage. I think she was quite right. 
Moreover this polish is full of glassflecks that make it even prettier. 

It is also very well pigmented (you need just one coat to get the opacity), the formula is great, and the drying time is satisfying.

I wonder if you'd like id :)






Komentarze

  1. Piękna ta zieleń!
    Lakier juz na mojej liście "do kupienia" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. suszona szałwia- określenie idealne!
    kolor rzeczywiście nietypowy, taki intrygujący... :)
    nazwy lakierów tej kolekcji są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny, oryginalny kolor! Nieczęsto można zobaczyć taką zieleń na paznokciach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny kolorek! Będę musiała przyjrzec się tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowity kolor i w dodatku ten odblask.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że glassfleck na paznokciach nie jest tak wyraźny jak w butelce, ale i tak piękny :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Lina Get Wild 01

Hej kochani. Dziś chciałabym Wam pokazać najnowszą płytkę z mojej kolekcji, a mianowicie Get Wild 01 marki Lina Nail Art Supplies. Płytka, jak pewnie łatwo się domyślić już po jej nazwie, pełna jest wzorów zwierzęcych. Są zebry, różne paski, poziome, pionowe, centki, skóra węża, od wyboru do koloru . Początkowo nie zwróciłam na nia uwagi jeśli mam być szczera, ale z czasem jakoś tak poczułam, że chyba fajnie byłoby ją mieć ;) Ah ten zakupoholizm. Mój płytkowy bzik niestety chyba nie daje już szans na wyleczenie ;) Cena płytki to $14,99. Kupicie ją TUTAJ . Koszt wysyłki zagranicznej jest stały: $10 . Wymary płytki i wzorów są standardowe, ale powtórzę. Mamy tu 29 wzorów całopaznokciowych o wymiarach 2,2 cm x 1,7 cm i jeden mniejszy, wycięty. Cała płytka mierzy z kolei 14,5 x 9,5 cm . Jakościowo jest jak zawsze bez zarzutu. Wystarczy zerknąć na swatche :) Testowe mani tym razem zrobiłam takie mało zwierzęce, ale to pokazuje, że te wzory można wykorzystać...

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Sheer Tints dla ubogich ;)

Sheer Tints od O.P.I. zawojowały moje serducho jak tylko zobaczyłam pierwsze swatche.. Po prostu wiedziałam, że muszę je mieć.. Planowałam zakup setu miniatur na targach w Poznaniu, ale niestety okazały się niedostępne, no a 120 zł za 4 buteleczki pełnowymiarowe, to dla mnie jednak zbyt dużo.. No i tym właśnie sposobem po powrocie do domu zaczęłam kombinować jak by to zrobić sobie swoje własne sheer tints.. Początkowo byłam przekonana, że potrzebne będą lakiery żelkowe, ale okazało się, że nie. Wystarczy zwykły bezbarwny lakier bądź top (i tu wskazówka, że Seche nie do końca się sprawdza, bo szybko schnie i utrudnia mieszanie kolorów już podczas malowania) oraz kremowe lakiery w kolorach jakie chcemy uzyskać.. Ja korzystałam z resztek topów dlatego nie jest idealnie, ale wiem już, że jak zaopatrzę się w świeże bezbarwne lakiery i nowe puste buteleczki to zmajstruję sobie kilka takich topów.. A jak je wykonać? Otóż banalnie prosto.. Wystarczy do bezbarwnego lakieru dodać kilka ...