Przejdź do głównej zawartości

Peeling Kiwi z 4 olejami - MOLLON PRO

Witajcie kochani.

Dziś nie pokażę Wam żadnego lakieru czy zdobienia, ale poruszę temat równie ważny, ale nieco przeze mnie pomijany na blogu, a mianowicie pielęgnację dłoni, skórek i paznokci.
Pielęgnacja jest u mnie niezwykle istotna, zwłaszcza że suche skórki to moja zmora.
Różnych olejków, kremów i odżywek używam niemal z uporem maniaka, czasem po kilkanaście razy dziennie. Można chyba powiedzieć, że mam na tym punkcie zbika 😊

Niedawno do rytuału pielęgnacyjnego dołączył Peeling Kiwi marki MOLLON PRO i to o nim będzie dzisiejszy post.

 


Na początek kilka słów od producenta:


Rozkosz dla zmysłów połączona ze skutecznym złuszczaniem czyli nowy PEELING KIWI WITH 4 OILS


Peeling do skórek i paznokci o zapachu kiwi to wyjątkowa nowość w asortymencie MOLLON PRO. 

Formuła peelingu zawiera naturalne, zmielone nasiona marakui, które delikatnie złuszczają martwy
 
naskórek i odświeżają płytkę paznokcia. Cztery drogocenne oleje- z żeń-szenia, słodkich migdałów,
 
słonecznika i orzechów kukui, nawilżają i zmiękczają skórki jednocześnie odżywiając płytkę 

paznokcia. Dodatkowo Peeling zawiera witaminę E, która przywraca dłoniom i Twoim paznokciom
 
promienny i atrakcyjny wygląd. Całość rytuału umila świeży, energetyzujący zapach kiwi.



Jak stosować Kiwi Peeling with 4 Oils?

Wystarczy nałożyć go pędzelkiem bezpośrednio na skórki i paznokcie, a następnie masować w celu 

złuszczenia. Umyć ręce przed malowaniem paznokci. 

* Pojemność: 15 ml
* Cena: 17 zł
* Dostępnośćhttps://sklep.mollonpro.com/




Moja opinia:


Peeling ma przyjemną, lekką i oleistą konsystencję. Zapach jest bardzo ładny i zdecydowanie umila korzystanie z tego specyfiku.  Zmielone nasiona marakui zapewniają działanie peelingujące, aczkolwiek jest ono delikatne. Nie ma mowy o mocnym zdzieraniu, zwłaszcza że nasionek nie nabiera się na pędzelek zbyt dużo.

Połączenie olejków i lekkie działanie peelingujące sprawiają, że skóra po jego użyciu jest wygładzona, natłuszona i przyjemna w dotyku. Wystarczy pędzelkiem rozprowadzić peeling na skórkach i paznokciach, a następnie delikatnie wmasować.




Peeling po spłukaniu samą wodą zostawia tłustą powłoczkę, więc albo umyjecie dłonie jakimś mydłem jeżeli chcecie później pomalować paznokcie, albo tak jak ja, zrobicie go sobie na spokojnie np pod wieczór i zostawicie by olejki mogły się wchłonąć i zadziałać jeszcze lepiej.
Wybór należy do Was :)

Moim zdaniem jest to bardzo fajny produkt o łagodnym działaniu i miłym dla nosa zapachu, dzięki czemu zabieg z jego użyciem to czysta przyjemność. Mi osobiście pasowałałoby gdyby ziarenek złuszczających było ciut więcej, bo lubię mocne zdzieraki, ale dzięki temu że jest łagodny, będę go używała po prostu częściej.

A Wy używacie peelingów do dłoni? Znacie ten konkretny? A może polecacie coś innego? Koniecznie dajcie znać co u Was sprawdza się najlepiej :)





Produkty marki Mollon Pro możecie znaleźć w ich sklepie internetowym  KLIK
Zapraszam też na stronę główną marki  KLIK oraz ich profil na Instagramie KLIK



kliknij

Komentarze

  1. Mam ten olejek i faktycznie jest świetny ale uwaga ... nie polecam dotykać czegokolwiek z olejkiem jaki został nam na paznokciach ... tłuste plamy są nie do usunięcia. Sprawdziłam ... niestety przez nieuwagę :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak już ma być peeling/scrub to jednak wolę, żeby miał fajne właściwości zdzierające. Osobiście od niedawna zaczęłam używać scrubu do skórek z Oriflame i jestem b. zadowolona. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo. To sprawdzę przy następnej okazji. Dziękuję.

      Usuń
    2. Oo. To sprawdzę przy następnej okazji. Dziękuję.

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...