Przejdź do głównej zawartości

El Corazon 423/742 Life is Life Fate

El Corazon 423/742 Life is Life Fate, to kolejne cudeńko tej marki, obok którego ciężko przejść obojętnie.

Fate to przepiękny multichrom z holo drobinami. Lakier zmienia barwę w zależności od kąta padania światła. Zazwyczaj jest taki śliwkowo-fioletowy, ale potrafi też pokazać brązowawe, a nawet rudo-pomarańczowe nuty. Moim zdaniem jest piękny.

Formuła lakieru również jest bez zarzutu. Idealne malowanie, szybkie schnięcie i 2 warstwy do pełnego krycia.
Czego chcieć więcej? Obejrzyjcie zdjęcia i dajcie znać jak Wam się podoba.

Aha..
Lakier przychodzi w 16 ml buteleczce, kosztuje $6,85 i możecie go kupić TUTAJ.



El Corazon 423/742 Life is Life Fate is another beauty from this brand that you simply cannot miss.

Fate is a gorgeous multichrome with holo particles in it. It changes colour depending on the light and angle you look at it from. Most of the time it looks plumish or purple, but you can also see hints of brown or even coppery orange. I think it's stunning.

The formula is great too. It applies without any problems, dries quickly and is opaque in two coats.
Can you ask for more? I think not. It's perfect. Just take a look and let me know what you think.

Oh.. I almost forgot.
It comes in 16 ml bottles, costs $6,85 and you can buy it  
HERE















Nie mogło oczywiście zabraknąć zdobienia.
Wykorzystałam tutaj wzór z płytki Lina Feeling Shapely 04 i biel od Mundo de Unas.


As always, I had to put something over it.
This time I used an image from Lina Feeling Shapely 04 plate and stamped it using Mundo de Unas white.



Lakiery El Corazon znajdziecie w sklepie internetowym
Zajrzyjcie też na ich Instagram. Jest tam masa swatchy, nowości, promocje :)


[ENG]
You can buy El Corazon polishes in their webstore

Make sure to visit their Instagram too. 
There are plenty of swatches, news and promotions there.



kliknij

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...