Przejdź do głównej zawartości

Płytka Celebration BPX - L014

Z płytkami Born Pretty Store bywa różnie. Jakościowo przyczepić się zazwyczaj nie można, ale wzory to inna sprawa.
Dziś chciałabym Wam pokazać płytkę, która spodobała mi się bardzo.
Płytka nosi symbol BPX-L014 i możecie ją kupić TUTAJ.
Cena regularna to $5,99, ale płytka niemal zawsze jest przeceniona. Obecnie kupicie ją za $2,99.


You know how it is with Born Pretty Store plates. Their quality is usually very good, but the images.. Well.. This time I'd like to show you a plate I like a lot.
It's plate  BPX-L014 and you can buy it HERE.
Its regular price is $5,99, but it's often on sale (right now for $2,99).





Teoretycznie jest to płytka walentynkowa, ale ja kupiłam ją z myślą o wzorach kwiatów, które podobają mi się szalenie. Z resztą nie tylko one, bo na tej płytce podobają mi się niemal wszystkie wzory :) Górny rząd podoba mi się cały. Z dolnego uwielbiam te róże po prawej. Te z lewej fajnie nadadzą się do pokolorowania tintami, więc też super. Ciekawy jest też ten wzór z EKG :)
Z całopaznokciowych nie powalają mnie tylko 3 wzory. W dolnym rzędzie patrząc od lewej są to nr 1, 5 i 7. Całkiem nieźle jak na mnie ;)

Jakościowo jest super. Mam tylko jedno zastrzeżenie. Obrazek pierwszy od prawej w górnym rzędzie powinien być umieszczony gdzie indziej, bo przy nieco większej ilości wyżłobień lekkie zaokrąglenie płytki utrudnia prawidłowe zdjęcie nadmiaru lakieru. Widać to na swatchach. Poza tym jest super.
Z resztą zerknijcie same :)

Technically it's  a Valentine's Day plate, but I bought it for its floral designs, which I like a lot. They are not the only ones though, cause I like most of the images from this plate :)  I like all the images from top row. From the bottom one I especially like those roses on the right. The ones on the left will work great coloured with tints, so that's nice. The EKG image is cute too.
From the full nail images I am not super fond of just 3 of them. Number 1, 5 and 7 from the bottom row looking from left to right.  Pretty good.

The quality is great too. I have only one small objection. The first image on the right in the top row should've been placed somewhere else. It has quite a lot of bold space, and it's hard to scrape the polish properly since the plate is a bit curved on the edge. You can see what I mean looking at the swatches. Apart from that it's a great plate.
Take a look  :)







Wahałam się który wzór wybrać na pierwszy mani.. Ostatecznie padło na róże z górnego rzędu. Oczywiście, jak na weekend przystało ;)  postanowiłam zrobić z nich naklejki.

I had a hard time choosing which image to use first, but finally decided on those gorgeous roses from the top row. As always on weekend, I made decals. 

Użyłam tutaj: I used:

- stemplowej czerni od BPS / black BPS stamping polish
- Kezy #9
- Colour Alike #529
- Missha GR09
- Golden Rose Rich Color #29


Jak Wam się podoba ten manicure? :)


What do you think of this manicure?







Komentarze

  1. Prawda, płytka jest fajna - sama miałam nią zrobione pazurki na walentynki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Płytkę mam i również podoba mi się większość wzorów, które są na niej umieszczone ;-) Bardzo ładny manicure wykonałaś z jej użyciem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze Ci się spodobał, dziękuję :)

      Usuń
  3. świetna płytka, a zdobienie przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna płytka, ale te twoje różyczki to dopiero są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  5. płytka po prostu cuuudooo! a paznokcie to jak zwykle mistrzostwo kochana pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Też sobie zamówiłam tę płytkę ale jeszcze do mnie nie dotarła. Kwiaty śliczne ale ja się czaję na te serduszkowe wzory :) A Twoje mani jak zawsze świetne !

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękne te różyczki <3 uwielbiam wszelkie różane zdobienia, muszę zaczaić się na tę płytkę, bo serduszka też są fajne ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...