Przejdź do głównej zawartości

Orly Snowcone

Hej kochane.

Przygotowałam dziś dla Was recenzję lakieru Orly Snowcone.
Jeżeli jesteście go ciekawe, zapraszam do dalszej lektury :)

Snowcone to kremowy i bardzo ładny odcień niebieskości. Dziewczyny anglojęzyczne opisują go jako "periwinkle blue" czyli hmm.. kolor barwinka? Taki niebiesko-fioletowy? Nie znam się na kwiatach, ale google faktycznie pokazuje, że porównanie jest trafne ;)
W każdym razie odcień jest ładny, zdarzyło mi się nawet nosić go solo.

Sam lakier ma średnią gęstość i aplikuje się przyzwoicie, choć minimalnie mi smużył. Na szczęście Seche Vite ładnie wyrównał wszelkie niedoskonałości.

Bąbli i innych niespodzianek nie napotkałam. Czasu schnięcia tym razem nie sprawdzałam, tylko szybciutko dołożyłam mu na górę Seche.

Zerknijcie na zdjęcia i dajcie znać czy Wam się podoba :)



Hello.

Today I prepared for you a review of Orly Snowcone. If you are curious, please keep reading.

Snowcone is a pretty periwinkle blue with creme finish
The formula was good, but it smudged a little bit. Luckily Seche Vite evened the surface out nicely. 
Apart from that I had no problems with it. 

I really like this shade. I even wore it on its own, so that's saying something, since I rarely do that.
Take a look at the swatches and let me know what you think :)








Lakiery Orly możecie kupić na stronie 
Zapraszam też na profil firmy na Facebooku oraz na Instagramie

  





Komentarze

  1. Nie wierzę, że oparłaś się stemplowaniu na takim pięknym kolorze :) :) :) Będzie w następnym poście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, ale tak trochę na siłę pod recenzje płytki bps z którą nie chciało mi się kombinować ;)

      Usuń
  2. Wszystkie niebieskości są bliskie sercu memu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam niebieskości na paznokciach, a ta jest niesamowicie piękna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow jaki piękny kolor!
    Mimo, ze za niebieskim nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...