Przejdź do głównej zawartości

Orly Invite Only

Święta tuż tuż, mam więc dziś dla Was recenzję lakieru w iście świątecznym klimacie.
Orly Invite Only pochodzi z kolekcji Sunset Strip, w skład której wchodzi 6 odcieni. Kolejne dwa, które trafiły w moje łapki pokażę wkrótce, dziś skupimy się na Invite Only.

Invite Only to piękna, choinkowa zieleń o kremowym wykończeniu. Doskonale wpisuje się w świąteczny okres, ale nie tylko, bo taką zieleń można z powodzeniem nosić przez cały rok. Wszystko kwestia dobrania do niego fajnych zdobień :)

Formuła lakieru jest bardzo przyjemna. Invite Only aplikuje się bez najmniejszych problemów. Do pełnego krycia wystarczą 2 cienkie warstwy. Czas schnięcia dobry.

Na zdjęciach widzicie go bez topu. 
Jak Wam się podoba?


[ENG]
Christmas is nearly here, so today I'd like to show you a polish perfect for this time of the year.
Orly Invite Only is a part of Sunset Strip collection, that in total consist of 6 shades. I own two more of them and I'll be showing them to you shortly, but today let's focus on Invite Only.

Invite Only is a gorgeous, deep, holiday green with creme finish. It reminds me of christmas tree and therefore I believe it's perfect for holiday season, but of course you can wear it any time of the year. 

The formula is really nice. It applies without any problems whatsoever. I needed 2 thin coats for full opacity. Those two layers dried quickly too. 

In the pictures I'm wearing it without top coat. What do you think?










Lakiery Orly możecie kupić na stronie 
Zapraszam też na profil firmy na Facebooku oraz na Instagramie

  





Komentarze

  1. Nie lubię takich zieleni, ale ta wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż nie specjalnie przepadam za zielenią na paznokciach, to ta wygląda pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się ta ciemna zieleń :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny odcień! taki świateczny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam problem z tą zielenią... niby mi się podoba, ale zupełnie nie widzę jej na swoich paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...