Przejdź do głównej zawartości

Halloweenowo raz jeszcze..

Hej hej..
Halloween co prawda już za nami, ale mam dla Was jeszcze jeden halloweenowy mani. Chcecie zobaczyć? :)

Jako bazy użyłam lakieru Golden Rose Prodigy Gel nr 17.
Na nim odbiłam białe nietoperki z płytki B.09 Spooky Halloween.
Potem za pomocą przeźroczystego stempla od B. Loves Plates nałożyłam ten sam wzór tylko w czerni i minimalnie przesunięty. Bez Crystal Clear Stampera od BLP takie nałożenie na siebie wzorów nie byłoby możliwe.. Kocham go za to ile daje mi możliwości :)

A oto efekt końcowy :)
Co sądzicie?


[ENG]
Hello.
I know Halloween is behind us, but I still have one halloween mani to show you. Do you want to see it?

My base colour here is Golden Rose Prodigy Gel nr 17.
First I stamped white bats from B.09 Spooky Halloween. Then I added the same design but in black and slightly moved, so the white was still visible. To achieve it I used my favourite jumbo Crystal Clear stamper from B. Loves Plates. I love this stamper.

Here's what the end result looked like :)
What do you think?









Komentarze

  1. Super! Ja przy Nawiedzonym Domu pierwszy raz wypróbowałam tą metodę z bielą pod spodem, bardzo fajny efekt!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne zdobienie! :) Też muszę spróbować takiego stemplowania z białym na dole i czarnym na to :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki efekt "3D" na pazurkach daje bardzo fajne efekty:)
    Stemple wyglądają super, a sama czerwień jest cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie wygląda to podwójne stemplowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie zdobienie:) uwielbiam nietoperze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio często widzę na blogach biało-czarne stemplowanie i coraz bardziej mi się ta metoda podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podobają Twoje nietoperze!

    OdpowiedzUsuń
  8. że tak napiszę: "czad !" :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...