Przejdź do głównej zawartości

Kaleidoscope I'm Bright #08 On Shopping

Hej hej...

Dziś przygotowałam dla Was kolejną recenzję lakieru.
Tym razem Kaleidoscope I'm Bright #08 On Shopping.

15 ml buteleczka kosztuje $2,39.
Możecie ją kupić TUTAJ.


[ENG]
Hello everyone.

Today I have another polish review prepared for you.
This post will be about Kaleidoscope I'm Bright #08 On Shopping.

15 ml bottle costs $2,39.
You can buy it HERE.







I'm Bright to kolekcja składająca się z samych intensywnych odcieni. Nie wszystkie nazwałabym neonami, ale wszystkie są z pewnością kolorami, które rzucają się w oczy.
#08 On Shopping to intensywna, nieco rozbielona pomarańczka o kremowym wykończeniu.

Lakier ma przyjemną formułę, smużenie było, ale minimalne. Żadnych bąbli.
Dwie warstwy dały niezłe krycie, ja jednak postawiłam na 3 cieniutkie.
Czas schniecia całkiem niezły.
Ogólnie moim zdaniem bardzo ładny, niemalże neonowy odcień pomarańczy. Fajnie wygląda solo, równie dobrze będzie się sprawował jako baza do zdobień.
Ja jestem zadowolona, a Wam jak się podoba?


[ENG]
I'm Bright, as the name suggests, is a collection of very bright, almost neon shades. I wouldn't call all of them neons, but some definitely fit that description. They are all vibrant and hard to miss.
#08 On Shopping is a rich, a bit whitened shade of orange with creme finish.

The formula is good. I noticed some smudging, but it was minimal and did not cause any trouble for me. There were no bubbles.
Two coats give decent opacity, but I prefer to apply 3 thin ones, and that's how many you can see in the pictures below.

It dries nicely too, so that's good.

All in all I think it's a very pretty, almost neon shade of orange. It looks good on its own, as well as a base for nail art.
I am pleased with it.
What do you think of it? Do you like it?



sztuczne światło / artificial lighting










w pełnym słońcu / direct sunlight

Lakiery El Corazon znajdziecie w sklepie internetowym
Zajrzyjcie też na ich Instagram. Jest tam masa swatchy, nowości, promocje :)


[ENG]
You can buy El Corazon polishes in their webstore

Make sure to visit their Instagram too. 
There are plenty of swatches, news and promotions there.



kliknij

Komentarze

  1. Kolor w butelce taki niepozorny, dopiero na paznokciach prezentuje się cudnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie do końca mój odcień, ale mimo wszystko ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie kolorki ;) Patrząc na pierwsze zdjęcia buteleczki myślałam , że będzie jaśniejszy, mniej intensywny , a tu na paznokciach wygląda o wiele ładniej niż się zapowiadał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele zależy od ustawień monitora, światła. To nie do końca neon, ale dość intensywny. Bardziej to widać na zdjęciach w sztucznym świetle. W słońcu już rąk nie daje po oczach. W każdym razie mi ten odcień bardzo się spodobał.

      Usuń
  4. Ciekawy odcień, taki oryginalny :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...