Przejdź do głównej zawartości

Tintowa krateczka

Pytałam na Facebooku, czy wolicie mani tintowy czy naklejki Pueen, wybór padł na ten pierwszy, a więc oto on ;)

Baza to moja ulubiona ostatnio biel marki Diadem, której już drugą buteleczkę (wraz z czernią) kupiłam w sklepie Dobrarada.
Na niej odbiłam czernią od Born Pretty Store wzór kratkopodobny z płytki BP-13 z tegoż samego sklepu. Na to top, a po wyschnięciu kolorowanie tintami Kaleidoscope Aquarelle Tints . Użyłam konkretnie numerów: 3,4,7,11. Mani utrwaliłam topem i gotowe.

Prosto, a efekt moim zdaniem bardzo fajny. Mam nadzieję, że Wam też się spodoba :)


I asked you on Facebook which manicure you prefer to see first: one with tints or decals I made with Pueen plates. You chose the first of them, so here it is :)

As my base colour I used my favourite white polish by Diadem, that I bought from Dobrarada.
Then I stamped it with  Born Pretty Store black stamping polish using a design from plate BP-13.
I sealed it with a top coat and when it dried I started colouring with my Kaleidoscope Aquarelle Tints. I used the following numbers: 3,4,7,11.
I finished it off with a top coat and that's it.

Simple, but in my opinion pretty nice manicure, don't you think?









Komentarze

  1. Tintowane stemple zawsze dobre, jak oglądam za każdym razem zachwycają mnie efekty takich kolorowanek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny! Trochę jak witraż :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieźle. Mnóstwo kolorowania. Ale efekt powala. Jak witraż. Śliczne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt... Teraz jak o tym napisałaś, to i mi zaczęły witraż przypominać.. :)

      Usuń
  4. świetny efekt! piękne masz kolory tych tintów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te tinty Kaleidoscope są boskie, to fakt.. I wcale nie drogie..

      Usuń
  5. śliczne ;) jednak dla mnie za dużo troszkę ^^ jeden,max 2 paznokcie jako taki dodatek,ale są naprawdę super. Wymagają dużo pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzecz gustu.. Ja zdecydowanie preferuję wszystkie paznokcie z wzorem..

      Usuń
  6. Wyglądają super
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :) ♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie bomba! Tinty i stemple to zawsze dobre połączenie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak.. Ja te tinty pokochałam nad życie.. cudne są.

      Usuń
  8. mam ochotę na coś podobnego, ale ja wolę tradycyjne kolorowanki, nie mam siły do swoich domowych tintów :D pieknie ci wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tintami zdecydowanie szybciej i łatwiej, ale tradycyjne kolorowanki też bardzo lubię.

      Usuń
  9. Mega efektowne *_* i na pewno giga przyjemność noszenia takich pazurków :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda.. Nosiłam je z ogromną przyjemnością :)

      Ps. Dziękuję.

      Usuń
  10. Ale fajne, bardzo pozytywne/wesołe mani :)

    OdpowiedzUsuń
  11. przepiękne :) uwielbiam takie kolorowe geometryczne mani :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...