Przejdź do głównej zawartości

Orly Intergalactic Space

Orly Intergalactic Space to lakier z kolekcji Galaxy FX.
Bardzo oryginalny i łapiący za oko.

W żelkowej czarnej czy bazie zatopione są 4 różne rodzaje glitteru. Mamy mikro niebieski shimmer, normalnej wielkości heksy w kolorze różowym oraz brązowo-pomarańczowym, a także nieliczne duże białe kółka.

Konsystencja lakieru jest dość luźna, dzięki czemu malowanie nie sprawiło mi najmniejszych problemów.

Do pełnego krycia potrzebowałam jedynie dwóch warstw, tak więc super wynik, zwłaszcza jak na tego typu lakier.
Czas schnięcia jest przyzwoity, choć mogłoby być ciut lepiej..

Na zdjęciach widzicie go bez top coatu.. Polecam jednak dodanie go z dwóch względów.. Raz, że lakier zyskuje wtedy piękny połysk, a dwa że wygładzi on fajnie nieco nierówną powierzchnię..

Podsumowując, mi ten lakier bardzo się podoba.. Jest oryginalny, ładnie prezentuje się na paznokciach i ma w sobie to coś..

A Wam jak się podoba?? :)


[ENG]

Orly Intergalactic Space is a part of Galaxy FX Collection.
Very oryginal and eye-catching.

It's a black jelly base with 4 types of glitter. There is a blue micro shimmer, purple and brown hexagons and some large, white sequins.

The formula was very nice, so I had no problems with the application.

It was opaque in just two coats, which is a great result for this kind of polish.

Drying time could be a bit better, but that's not a problem for me, since I use Seche Vite.

I took pictures of this polish without any top coat, but I recommend you use it. It will smooth out the surface and add beautiful shine.

All in all, I really do like this polish.. It looks great on my nails and I like how original it is.
And what do you think??








Lakiery Orly możecie kupić TUTAJ.
Polecam także profil polskiego dystrybutora na FB :)




Komentarze

  1. Piękny jest , tego nie da mu się odmówić, tylko w sumie zastanawiam się , czy te białe kółka są potrzebne

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest. Bez bazy po 2 warstwach pokrył?

    OdpowiedzUsuń
  3. Lakier jest obłędny! Mam i kocham :-)
    Jedyne co mi w nim nie pasuje to te duże kółka - na szczęście podczas malowania, nabrało mi się na pędzelek tylko jedno więc po prostu zdjęłam je z paznokcia ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i tak.. Ja dłubałam żeby na potrzeby recenzji właśnie je złowić ;)

      Usuń
  4. Śliczny lakier. Bardzo mi sie podoba. Jedynie ja tez uważam, ze te białe kółka sa nie potrzebne

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie właśnie podoba się dzięki tym dużym okrągłym brokatom! Dodają mu unikalności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się, ale wyrzuciłabym z niego te kółka, bo jakoś tak mi nie pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kółka albo się kocha albo nienawidzi.. ja sama mam mieszane odczucia.. Baza bez nich też by mi się podobała, ale z drugiej strony byłaby bardziej zwyczajna.. Te kółka dodają mu charakteru moim zdaniem..

      Usuń
  7. miałam go, ale u mnie krótko się trzymał, odłaził płatami... więc odsprzedałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odłaził? Serio?? Dziwne.. Ja jeszcze z żadnym Orly nie miałam takich problemów..

      Usuń
  8. Połączenie fioletu z miedzią (bo tak bardziej kojarzy mi się ten pomarańcz) to niestety zestawienie nie dla mnie. Wygląda ciekawie, ale ja raczej przeszłabym koło niego obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzecz gustu.. mnie to zestawienie od razu urzekło :)

      Usuń
  9. A jeszcze mam pytanie.
    Widziałam, że Darling Diva ma wyprzedaż. Będziesz Ty lub ktoś ze znanych Ci ludzi coś zamawiać? Chętnie bym się dopisała do zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc nie kojarzę kto to Darling Diva ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam na mysli ze wyprzedaz lakierow darling diva ma firma i chcialam sie z kims na zakupy zalapac :)

      Usuń
    2. Tak, już znalazłam, ale nic mnie nie zainteresowało.

      Usuń
  11. Bardzo ładny lakier :) I niesamowite krycie! Spodziewałabym się po takim co najmniej 3 warstw...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...