Przejdź do głównej zawartości

El Corazon Gemstones 423/471 Cat's Eye

Cat's Eye to kolejny obłędny El Corazon z mojej kolekcji.
Piękna, choinkowa zieleń z masą złotych drobin.. No po prostu cudo.. Zwłaszcza kiedy kocha się zielenie, tak jak ja..

[ENG]
Today I'd like to show you another gorgeous El Corazon polish called Cat's Eye.
Beautiful type of green that reminds me of christmas tree.. It has lots of golden particles, that make this polish, and the entire Gemstones series so irresistable..


Lakier ma bardzo fajną formułę. Jest luźny, co przy średniej szerokości pędzelku sprawia, że malowanie nim to bajka.. Zero smużenia czy bąbli.

Czas schnięcia super, nawet przy 3 cienkich warstwach, które nałożyłam..
W przypadku tego konkretnego odcienia z kryciem jest lepiej niż z większością pozostałych jakie mam z tej serii, bo już 2 wyglądały nieźle, ale mimo wszystko zdecydowałam się na 3 cienkie..

Co fajne, zmywanie nie sprawiło mi zbytnio problemów.

Jak dla mnie cudo. A Wy co sądzicie?


[ENG]
The formula is really nice. It's not thick, which makes it very easy to apply.  No smudging nor bubbling.

It dries really fast, even despite 3 coats that I used.This particular shade has better opacity than other shades from this collection that I own, but still I recommend 3 thin coats.

It's quite easy to remove too, which is great.

I love it. What about you?













 

Komentarze

  1. ładny! te duże drobinki są super w tych lakerachh

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny <3 I popieram Zu wyżej, piękne są te duże drobinki, ja obecnie choruję na Dance Legend Wow Prism, ale coś ostatnio są słabo dostępne :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne są wszystkie te lakiery el corazon <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Prze ślicznie wygląda. Nie lubię zieleni, ale ta wyglada cudnie. Drogi jest ten lakier?

    OdpowiedzUsuń
  5. coś niesamowitego <3 jak wszystkie lakiery tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale się skrzy pięknie w słońcu! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ma w sobie coś co kojarzy się z magią ;) piękny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny!!! Chciałabym choć jeden taki lakier :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...