Przejdź do głównej zawartości

Vipera Natalis #280

Vipera Natalis o numerku 280, to piękny, kremowy błękit.. Nie taki przygaszony baby blue, tylko dość intensywny odcień kojarzący się z błękitem bezchmurnego nieba..

Lakier ma pojemność 10 ml i kupić go możecie TUTAJ.


Malowanie nim nie sprawiło mi żadnych problemów.

Konsystencja jest luźna i przyjemna do nakładania.. Nie miałam problemów z bąblowaniem czy smużeniem..  

Pędzelek w tej serii jest grubszy niż w wielu standardowych lakierach, ale jednak nie na tyle szeroki, by utrudniał aplikację, zwłaszcza przy skórkach.. Taki złoty środek powiedziałabym.. :)

Do satysfakcjonującego krycia wystarczyły mi dwie normalnej grubości warstwy..

Czas schnięcia określiłabym jako przeciętny..

Kolorek moim zdaniem jest ładny, parametry techniczne bardzo przyzwoite.. Całkiem fajny lakier..
A Wam jak się podoba??










Komentarze

  1. śliczny jest, jak to niebieski ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny kolorek ;) skusiłam się na dwa neonki z Vipery ;) genialne kolory, tylko trochę ze schnięciem kiepsko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od serii i odcienia trochę.. Jedne schną szybko, inne dłużej..

      Usuń
  3. Ależ przecudny odcień! Aż muszę kiedyś popatrzeć na kolory z Vipery dokładniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam.. Mają na prawdę fajny asortyment i są niedrodzy..

      Usuń
  4. Uwielbiam takie kolory do stóp w odkrytych butach <3 na lato ideał ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny, kocham takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie kolor jest zbyt jaskrawy. Teraz weszła nowa kolekcja od ANNY - i turkus jest tam idealny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor idealny! Właśnie takiego szukałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie mój kolor!!! Cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przyjemny dla oka :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...