Przejdź do głównej zawartości

Orly Tropical Pop

Hej hej kochani..
Dziś mam dla Was recenzję kolejnego lakieru od Orly.

W wybranej przeze mnie trójeczce królowały neony. Key Lime Twist z najnowszej kolekcji Sugar High już Wam pokazywałam KLIK, dziś natomiast mam dla Was coś nieco starszego, ale równie pięknego :)

Orly Tropical Pop z zeszłorocznej kolekcji BAKED, to obłędny neonowy pomarańcz z żółtymi tonami. Żarówa jak się patrzy. Niesamowicie intensywny i nastrajający pozytywną energią kolor..
Perfekcja na nie tylko na lato, ale także na zimę dla poprawy humoru :D




Nie udało mi się na zdjęciach w pełni uchwycić jego intensywności, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że kolorek na prawdę rzuca się w oczy :D

Do tego ma bardzo fajne parametry techniczne..

Konsystencja jest luźniutka, a samo malowanie super łatwe.
Lakier ma dobrze wyprofilowany, niezbyt gruby pędzelek, który zdecydowanie ułatwia aplikację.

Nie miałam problemu ze smużeniem czy bąblowaniem, a do ładnego krycia wystarczyły mi dwie warstwy, co jest zdecydowanie dobrym wynikiem jak na tego typu neon, zwłaszcza że nie użyłam białej bazy..

Pozytywnie zaskakuje również czas schnięcia. Obyło się bez przyspieszaczy wysuszania, więc super  :)

Jednym słowem świetny lakier. Nie mam żadnych zastrzeżeń !!!



Lakiery Orly dostępne są w 18 ml buteleczkach, a kupić je możecie TUTAJ .
Warto też zajrzeć na profil Orly na FB, by być na bieżąco z nowościami, promocjami i konkursami ---> KLIK


To tyle.. Teraz zapraszam na zdjęcia..
Zrobiłam je w sztucznym świetle, bez top coatu. 

Jak Wam się podoba to cudeńko??
Ja jestem zakochana.. Nie wiem czy nie bardziej niż w Key Lime Twist nawet ;)









Pewnie się domyślacie, że solo go nie nosiłam.. Jeżeli jesteście ciekawi z czym go połączyłam, to już teraz zapraszam na kolejną notkę :)




Komentarze

  1. Piękny odcień - niesamowicie radosny. Czekam na zdobienie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekielnie trudno mi było zrobić mu zdjęcia.. Znów dopada mnie fotograficzna frustracja ;)
      Zdobienie, choć proste, podoba mi się bardzo, ale fotki znów kiepskie.. Nie oddają jego intensywności.. :(

      Usuń
  2. Chciałam dopytać czy "bomblowanie" to jakieś specjalne określenie paznokciowe w odróżnieniu od "bąblowania"? Czuję się zagubiona. A co do lakieru to nie bardzo mój klimat (za ciepły), ale na wesołe wiosenne klimaty idealny :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na tropical pop mam okazję już od zeszłego lata, gdy się pojawił :) dobrze, że mi o nim przypomniałaś :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudny.. Polecam, bo prezentuje się na żywo jeszcze lepiej..

      Usuń
  4. Też go wybrałam, prezentuje się super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo pozytywny odcień, idealny na wiosnę, aczkolwiek nie do końca dla mnie. Moja różowa skóra kiepsko wygląda w połączeniu z ciepłymi odcieniami lakierów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zakochana ♥ Nie wiem, czy się kiedyś na niego skuszę, ale muszę przyznać, że jest naprawdę obłędny :) Zazdraszczam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Neony, które miałam do tej pory nigdy nie miały dobrego krycia. Ten jest na prawdę ciekawy pod tym względem :D I kolor przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kolorek świetny, skusiłam się na niego w ubiegłym roku - mam do niego jednak jedno zastrzeżenie - nie wiem, jak u Ciebie ale u mnie trwałość jest kiepska - niestety 2 dni to max... mam inne orliki i ich trwałość jest nieporównywanie lepsza

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiosna się pojawiła, neony szaleją! :d

    OdpowiedzUsuń
  10. cudo, cudo! u mnie jeszcze czeka na swoją kolej, ale pewnie zaraz nadejdzie ten moment :D fajnie, że szybko schnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie trochę długo schnie, ale kolor ma obłędny <3

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jakoś za nim nie przepadam, niby kolor bardzo ładny ale nie widzę się w takich odcieniach :D
    po za tym mnie denerwuje jego nakładanie, ale może robie coś zle ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Ajj, powiało ciepełkiem! Ideał na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mój mąż jest zachwycony tym kolorem (no bo, że ja to oczywiste) ;) chyba go ta żarówa przyciągnęła do ekranu, bo rzadko się zdarza, żeby na bieżąco skomentował oglądane przeze mnie zdjęcia ;))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...