Przejdź do głównej zawartości

Twórczość własna radosna ;)

W poprzednim poście KLIK pokazywałam Wam pierwszy z lakierów Vipery otrzymany w ramach Paczki Ambasadorskiej, czyli ognistą czerwień z serii BB Pastel.
Dziś obiecane zdobienie z nią w roli głównej..

Malunki wykonałam ręcznie za pomocą cieniutkiego pędzelka oraz farbek akrylowych z LIDLa ;)
To tak zwana twórczość własna radosna ;) Co to miało być tego nie wie nikt. Nawet ja ;)

Mam nadzieję, że mimo wszystko Wam się spodoba..











Komentarze

  1. super, trochę taki Afrykański motyw jak dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że coś w tym jest? Nie taki był zamysł, ale faktycznie masz rację :)

      Usuń
  2. Nie ważne co to miało być, wygląda super :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sliczny efekt końcowy, a czerwień mega!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiadomo co, ale jest genialne! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Looks just amazing * ___ *
    At first I thought it was stamping :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak jak Cieniu, uważam, że wygląda jak DNA :) Super.

    OdpowiedzUsuń
  7. No jak to nie wiesz, co to miało być? Biała abstrakcja na czerwonym! :)
    Wyszło bardzo fajnie, podejrzewałam że to jakieś stemple, a tu proszę - freehand!

    OdpowiedzUsuń
  8. No i super ! widziałam w pracy na telefonie i już miałam pytać z jakiej to płytki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na telefonie też często daję się różnym mani oszukać ;)

      Usuń
  9. Wygląda fajnie! Takich jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W czasach gdy niemal wszystko już było pokazane, taki komentarz cieszy szalenie :)

      Usuń
  10. mimo, że czerwień to nie mój kolor, to podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. malunki przypominają mi nici DNA :D bardzo fajnie wygląda to zdobienie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam taką czerwień. Jestem w klubie DNA. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu bym o tym nie pomyślała, ale jak już to zasugerowałyście, to faktycznie coś w tym jest :)

      Usuń
  13. Jak kilka innych osób gdy pierwszy raz zobaczyłam zdobienie pomyślałam ooo jaki fajny stempel :D
    DNA zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...