Przejdź do głównej zawartości

Nie, to nie są pisanki ;)

Nie mogłam się oprzeć i nie nadać temu postowi takiego właśnie tytułu, bo jestem niemal pewna, że ten mani będzie właśnie skojarzenia  z pisankami budził..
Zapewniam, ze nie taki był mój zamiar, ale wiadomo, że nie zawsze wychodzi tak jak by się chciało ;)  Nie pytajcie co artysta miał na myśli, bo Wam nie odpowiem.. Ot, tak jakoś w trakcie wyszło samo.. Tak czy owak, nawet mi się efekt końcowy podobał..

Baza to biel Golden Rose. Na to poszedł błękitny stempelek lakierem Golden Rose Matte Velvet #101, a pochodzący z płytki Cheeky CH10.
Potem przyszła pora na kolorowe "bumerangi", a w praktyce kolorową łamaną kreskę ;)

Do ich wymalowania użyłam:

- Delia Coral #59
- Barry M Cobalt Blue
- Colour Alike #529
- China Glaze Happy Go Lucky
- Sally Hansen Cherry Red
- Inglot #946
- matujący top


No dobra. Dość gadania.. Zobaczcie i dajcie znać co o tym sądzicie :)








Komentarze

  1. Looks like a pattern on the pajamas :D
    Very cute ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pajamas?? :D
      I was sure everyone will think of them as easter eggs ;)

      Usuń
    2. Yep :3
      In Ukraine we paint easter eggs some different way) Something like that http://cs310616.vk.me/v310616534/18a/5GZWo_2bEbQ.jpg

      Usuń
    3. Oh, ok. Now I know why you don't find them similar ;)
      At my work all of my friends said "easter eggs" ;)

      Usuń
  2. Ale radosne mani, od razu zapomniałam o pizgawicy za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe.. no to Ci powiem, że niezmiernie mi miło.. Ja jakos o niej zapomnieć nie daję rady.. A co to będzie zimą..

      Usuń
  3. bardzo ładneee i w cale bym o pisankach nie pomyślała jak byś nie wspomniała ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, ze nie Ty jedna masz inne skojarzenia :)

      Usuń
  4. Cudne, takie pozytywne :) pisanki :P

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajne zdobienie i wcale nie tak bardzo pisankowe :) pozytywne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi to mani skojarzyło się ze szkołą...tj. zeszyt w linie i w nim kolorowe wzorki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, mam jak Madzia, jakieś przybory szkolne mi się nasuwają na myśl, wcale nie pisanki. Kredki jakieś miały podobne pudełka, albo coś. W każdym razie bardzo mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak o tym napisałyście to faktycznie też to widzę :)

      Usuń
  8. Fantastyczne! I gdyby nie tytuł, to nie skojarzyłoby mi się z pisankami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no widzisz.. Wydawało mi się, że skojarzenie będzie oczywiste ;)

      Usuń
  9. Haha, no rzeczywiście z pisankami się kojarzą :D Albo ze szlaczkami z zeszytów podstawówkowych :D

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne, takie optymistyczne mani :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...