Przejdź do głównej zawartości

Colour Alike #518

Dziś mam dla Was recenzję kolejnego pięknego lakieru od Colour Alike.
Tym razem jest to jeansowe holo o numerku #518, który póki co jeszcze nie ma nazwy..

Lakier ma przede wszystkim prześliczny odcień.. Coś niesamowitego.. Jak do tego dodać efekt holo i pozostałe właściwości (o których za chwilę), to mamy lakier praktycznie doskonały :D

Formuła lakieru jest boska. Dość luźna, ale ja taką lubię.. Malowało się nim super. Zero problemów ze smużeniem, aplikacją czy bomblowaniem..

Pigmentacja też świetna.. Spokojnie można by się obejść z jedną odrobinę grubszą warstwą, aczkolwiek jak już zdążyliście pewnie zauważyć, jak wolę nałożyć dwie cieniutkie..

Czas schnięcia bardzo dobry. Co tu więcej mówić.. Cuudo :D

Jeszcze go nie testowałam pod kątem stempli (w planach mam taki lakierowo-stemplowy post) ale czuję, że nada się bardzo fajnie.. No ale to potwierdzę jak już zrobię test..

Ja krótko mówiąc jestem nim zachwycona.. A Wam jak się podoba?













Komentarze

  1. Wygląda cudownie :D wydawało mi się jednak, że ma nieco mniej intensywny kolor. Holo widać fantastycznie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to kwestia oświetlenia po prostu? Robiłam fotki w pełnym słońcu..

      Usuń
  2. Najbardziej holo z wszystkich holo CA, tez jestem zauroczona ;-) w sloncu nie można oderwać od niego oczu :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny! oglądałam go wczoraj w drogerii, ale w sklepowym świetle w ogóle nie był holosiem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Fakt, że w cieniu aż tak tego nie widać, ale zeby wcale..?

      Usuń
  4. Piękny jest ;) miałam na niego ochotę, ale w końcu wzięłam inne , bo mam bardzo podobny holo z Marizy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nawet wiem o której Marizie mówisz i coś czuję, że też ją mam ;)

      Usuń
  5. Nie rozumiem zachwytu nad wszystkimi holosiami jednak ten trafia w moje gusta:] Może powoli się do nich przekonuję?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nadal nie ma swojej nazwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, ze jakoś długo.. Ostatnio nie śledziłam na bieżąco ich FB.. Ogłosili w ogóle konkurs?

      Usuń
  7. podzielam Twoje zdanie, jest boski!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie będę oryginalna - jest boski!

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny jest! ja go nie kupowałam, bo myślałam, że będzie podobny do Maltanki a tu proszę - fajny dżins :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie nie nie.. Też się tego bałam, ale to zupełnie inne lakiery..

      Usuń
  10. jest cudny! za każdym razem jak go widzę to się zachwycam.. będzie mój na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spraw go sobie koniecznie.. Na pewno się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  11. Uroczy jest, na twoich słoczach baaardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Obiema rękami się podpisuję, cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ano pikny, pikny.. CA się spisało nie ma co..

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...