Przejdź do głównej zawartości

China Glaze I'm With The Lifeguard

China Glaze I'm with the Lifeguard, to lakier pochodzący z kolekcji Summer Neons Collection 2012.

Kolor jest niesamowicie intensywny, co niestety ciężko było mi idealnie uchwycić na zdjęciach. To neon w pełnym tego słowa znaczeniu. Piękny, limonkowo zielony lakier z mnóstwem bardzo drobnego zielono złotego? shimmeru... Niesamowity..

Do pełnego krycia potrzebowałam 3 warstw, co w sumie nieco mnie zaskoczyło, bo w większości recenzji czytałam o dwóch.. Podobnie z konsystencją.. Wszyscy pisali o nieco gęstej formule, a moja jest mega luźna.. Hmm.. Dziwne prawda?
Tym niemniej malowanie nim to czysta przyjemność, zero problemów ze smużeniem, za co duży plus.

Schnięcie mogłoby być odrobinę szybsze, ale tragedii też nie było..

No a najlepsze jest to, że kosztował mnie całe.. Uwaga, uwaga.. 5 zł :D
Szał po prostu ;)

Jak Wam się podoba?







W cieniu


No i dla przypomnienia wersja ostemplowana wzorem z płytki Spring 03


Komentarze

  1. ho ho, całkiem przyjemny, a za tę cenę to już w ogóle cudo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny taki wiosenny kolorek!

    OdpowiedzUsuń
  3. gdzie go wyhaczyłaś za taką cenę?
    piękny kolorek :D

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak pięknie Twoje zdjęcia oddają "neonowość" a lakier sam w sobie fajny :) Ja powoli przymierzam się do zakupu jakiejś chinki :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz jeszcze żadnej?? To koniecznie szybko nadrabiaj.. Dla mnie to najcudowniejsze lakiery jakie znam :)

      Usuń
  5. Moim zdaniem to nie jest limonkowy-zielony, bo brak mu tej domieszki żółtego, ale to sprawa w sumie dyskusyjna http://pl.kolory.wikia.com/wiki/Limonkowy
    W każdym razie kolor jest cudowny i super okazja Ci się trafiła! Uwielbiam lakiery China Glaze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisywanie kolorów nie jest moją mocną stroną, to fakt.. Ale tak mi się skojarzył.. W każdym razie grunt, że jest fajny i zdecydowanie przykuwa uwagę.. A w takiej cenie, to aż żal było nie wziąć ;)

      Usuń
  6. zastanawiałam się kiedyś nad nim, ale wydawał mi się za ciemny... a jednak wygląda super! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowny kolor, skojarzył mi się ze świeżą trawka pokrytą poranną rosą, mmm ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. To bardziej limetka niż limonka chyba :v
    Ale kolor śliczny, marzy mi się jakaś neonowa zieleń :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudny neonek! też go mam, ale jeszcze czeka na swoją kolej ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mój odcień ale wygląda świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdzie dorwałaś go w tak cudownej cenie? Kolor jest niesamowity, taki soczysty.

    Jeśli miałabyś czas i ochotę to zapraszam na mojego nowego bloga. Powolutku się rozkręcam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...