Przejdź do głównej zawartości

Perełki..

Pora na recenzję kolejnej karuzeli z ozdobami od Born Pretty Store.. Mam nadzieję, że Was nimi nie zanudzę, ale ostatnio strasznie mnie te karuzele wkręciły i testuję jedną za drugą ;)

Dziś pokażę Wam perełki..

Karuzela zawiera 12 kolorów perełek o wymiarach 2 mm. Wszystkich razem ma ich być ok 300 sztuk, a więc zapas na wiele mani..

Koszt takiej karuzeli to $3,61, czyli ok 11 zł.
Kupić ją możecie TUTAJ


Podobnie jak w przypadku pozostałych tego typu ozdób od BPS, te również nie sprawiały żadnych problemów przy aplikacji, wyglądają fajnie i są ładnie wykonane..

Zdecydowany plus za niewielką średnicę, aczkolwiek moim zdaniem mogłyby mieć nieco mniejszą wysokość.. To chyba jedyny minus.. Odrobinę mnie denerwował fakt, że dość wyraźnie odstawały od paznokci.. Bałam się, że przez to będą się słabiej trzymały i szybko je zgubię.. Ku mojemu zaskoczeniu jednak perełki trzymały się na moich paznokciach tak mocno, że miałam wręcz problem z ich usunięciem ;)
Nie wiem jak to się dzieje.. Tak jak kiedyś wszystkie tego typu ozdoby mi odpadały, tak teraz wszystkie trzymają się jak głupie.. ;)



Wybaczcie jakość zdjęć, ale nie wiedzieć czemu zupełnie nie chciał mi się ten mani ładnie pokazać.. :(

Tak na szybko lista użytych do jego wykonania rzeczy:

- China Glaze Re-fresh Mint
- farbki akrylowe OUIMAXI
- pędzelki BPS i BM
- brokat zakupiony na targach
- perełki BPS
- top coat



ten produkt został mi wysłany do zrecenzowania


I jak Wam się podoba całość?



Przypominam także, że korzystając z kodu YJL91 możecie dostać 10% rabatu na zamówienie w sklepie BORN PRETTY STORE. Wysyłka nierejestrowana jest darmowa.


For all of you nail art  fans, here is the 10% off code for your orders from Born Pretty Store - YJL91


kliknij



Komentarze

  1. Fajne te perełki, ładnie się prezentują na paznokciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :)
      Następne będą klasyczne perełki, bo jeszcze jedna karuzela została mi do pokazania :)

      Usuń
  2. Przepiękne zdobienie :) Fajnie wygląda z tymi perełkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko sfotografować się ładnie nie udało niestety :(

      Usuń
  3. Nigdy nie byłam fanką takich zdobień ale muszę przyznać, że taki delikatny dodatek fajnie wygląda i prezentuje się bardzo elegancko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał.. Ja jeszcze do niedawna unikałam wszelkich cekinó, ćwieków i innych tego typu ozdób, ale teraz lubię je bardzo :)

      Usuń
  4. cudowne są te perełki, widziałam je wcześniej u Inez i już tam przykuły moje oko :)
    ale cudne kwiaty zmalowałaś ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie inne.. Ostatnio wszędzie ćwieki, więc to fajna odmiana.

      Usuń
  5. Perełki świetne ale Twoje zdobienie oszałamiające :)

    OdpowiedzUsuń
  6. słodkie są te perełki. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardziej podoba mi się zdobienie od perełek :-P
    Perełki sprawiają wrażenie dość dużych i odstających...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duże nie, ale odstające trochę mocniej niż bym chciała, tak..

      Usuń
  8. Fajnie wyglądają te perełki. Brokat na końcówkach ślicznie zrobiłaś. Ogólnie całe mani jest urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Teraz brokat będzie się pojawiał częściej, bo zaopatrzyłam się w spoooore zapasy ;)

      Usuń
  9. Ładnie wyglądają w tym mani.. Szkoda, że odstają, mnie również to denerwuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, że mogłyby być ciut mniej odstające..

      Usuń
  10. Lubię ten typ malowania kwiatków :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne są te ozdoby - wygląda tak słodko i dziewczęco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądają bardzo uroczo :) Poluję teraz na takie białe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie białe zostały mi do zrecenzowania :)

      Usuń
  13. Perełki zawsze ładne:). Też mam podobną karuzelkę, ale chyba perełki są w niej ciut mniejsze i w innych odcieniach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie urocze są te perełki <3

    OdpowiedzUsuń
  15. perełki wyglądają jak cukiereczki :) cudo <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...