Przejdź do głównej zawartości

Piekielnie trudny Flip Flop i naklejki BPS

Dzisiejszy mani sprawił mi sporo problemów przy fotografowaniu.. Jako bazy użyłam lakieru China Glaze Flip Flop Fantasy, którego oddanie na zdjęciu dla mnie graniczyło z cudem.. Próbowałam różnych ustawień aparatu, na pierwszych 2 zdjęciach wyszło chyba najbliżej prawdy, ale nie idealnie..

Ale wracając do mani..
Tak jak wspominałam zaczęłam od 2 warstw Flip Flopa, który choć piękny, to niestety w obsłudze do najprzyjemniejszych nie należy, bo smuży, przez co uzyskanie jednolitej i gładkiej powierzchni dla mnie jest bardzo trudne..

Następnie przyszła pora na naklejki od Born Pretty Store. Tym razem minimalistycznie, tylko z jednej strony paznokcia, bo w planach miałam różne dodatki, co widać na zdjęciach ;)




Te konkretne naklejki kosztują $4,99, a kupić je możecie TUTAJ
Jak wszystkie poprzednie naklejki wodne od Born Pretty Store, te również jakościowo są bardzo dobre i nie sprawiły mi żadnych problemów podczas aplikacji.
Sam wzór bardzo mi się spodobał i jako, że użyłam raptem ułamka całości, to jeszcze nie raz je zobaczycie w moich zdobieniach :)

Po nałożeniu naklejek pomalowałam połowę paznokcia czarnym lakierem Golden Rose Rich Color #35, a następnie dodałam większe kropki Flip Flopem, a wewnątrz nich mniejsze znów czernią..

Ciekawa jestem czy taki motyw Wam się spodoba.. Koniecznie podzielcie się opinią..







ten produkt został mi wysłany do zrecenzowania


Przypominam także, że korzystając z kodu YJL91 możecie dostać 10% rabatu na zamówienie w sklepie BORN PRETTY STORE. Wysyłka nierejestrowana jest darmowa.


For all of you nail art  fans here is the 10% off code for your orders from Born Pretty Store - YJL91


kliknij


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dodatkowo chciałabym Was poinformować o KOCIM KONKURSIE organizowanym przez thecieniu
Ja z pewnością wezmę udział.. Jak tylko się ogarnę to zabieram się za tworzenie pracy konkursowej :D


Komentarze

  1. Ślicznie Ci to wyszło.

    Też wzięłam udział w kocim konkursie nawet dwukrotnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zamiar wysłać jedną z prac wcześniej publikowanych, no i jedną stworzoną dziś na potrzeby konkursu.. Ale proces twórczy dopiero w trakcie, więc pewnie trochę mi zejdzie nim się ogarnę i wyślę zgłoszenie ;)

      Usuń
  2. super dobrane kolory, bardzo przyjemne mani!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się spodobał.. Szkoda, że tak trudno pokazać na zdjęciach Flip Flopa, bo to boski neonowy kolor.. Prześliczny !!!

      Usuń
  3. inspiracja dzikim zachodem chyba :) bardzo podoba mi się to połączenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, jakoś tak ogólnie - ten kolor, wzorki ;)

      Usuń
    2. Heh.. Sama bym na to nie wpadła, ale jak już rzuciłaś pomysł, to widzę skąd takie skojarzenia :)

      Usuń
  4. O matko! Jak Ty to zrobiłaś ?
    Prezentuje się niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyy.. To wbrew pozorom był bardzo prosty do wykonania mani ;)
      No może poza samym malowaniem Flip Flopem, który potrafi człowieka doprowadzić do szewskiej pasji ;)

      Usuń
  5. Niestety do łatwych to on nie należy.. No ale kolor jest moim zdaniem obłędny, dlatego ja uparcie się z nim męczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję.. Pomysł rodził się w trakcie malowania ;)

      Usuń
  7. ale przepięknie całość wygląda! fajne są te naklejki, a czerń się ładnie komponuje z Flip Flopem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo planowałam mu dorzucić niebieski piasek GR, na wzornikach wydawał mi się fajnie pasować, ale ostatecznie postawiłam na czerń i myślę, że to była dobra decyzja :)

      Usuń
  8. Flip Flop jest cudowny, śliczny kolor. Też mam problem z oddaniem pewnych kolorów na zdjęciach, ostatnio turkus wychodzi mi niebieski i już sama nie wiem, próbowałam wszystkiego... A zdobienie przyjemne, kojarzy mi się z płaszczem indianina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten problem, oj znam.. Ostatnio walczyłam tak z fioletowym Densfiołkiem.. Stale mi niebieski wychodził na zdjęciach..

      Usuń
  9. Zawsze miałam problem ze zdobieniami;) Twoje są piękne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję.. Takie słowa to najlepsza motywacja do dalszej pracy..

      Usuń
  10. Chinka cudna :) Zdobienie bardzo pomysłowo ci wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor faktycznie cudny, ale cała reszta.. Tak jak kocham chinki, tak ta mnie zwyczajnie drażni..

      Usuń
  11. Ah ten flip flop! Dorwę go mimo to! :D A zdobienie mi się podoba, pomysłowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. widzę dużo ciekawych naklejek ... :D

    flip flopem niestety nie potrafię malować, albo nie mam do niego cierpliwości :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Boski mani :D
    Flip Flop to paskudnik straszliwy, ale i tak go kocham za kolor <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...