Przejdź do głównej zawartości

Miśki

Dzisiejszy post będzie minimalistyczny i krótki, bo i sam mani przetrwał krótko ;)
Niestety taśma nijak nie chciała się trzymać, mimo warstwy topu, więc choć malowałam paznokcie wieczorem, to rano po zrobieniu zdjęcia musiałam go zmyć.. :(


Do zrobienia tego mani użyłam:

- lakier piaskowy Golden Rose Holiday #74
- płytka: Cheeky CH8
- taśma do zdobień KKCenterHK
- czarny lakier do stempli Konad



Komentarze

  1. Oj, szkoda, że nie przetrwał dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba Twój najbardziej słodkaśny mani ever ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojeju, jaki przeuroczy, przeslodki mani! jaka szkoda że nie wytrzymał :<

    OdpowiedzUsuń
  4. jak uroczo :)
    wielka szkoda, że musiałaś zmywać wszystko :(

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że trzymał się krótko, bo baardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  6. urocze wzorki :) szkoda, że trwałość nie powala :(

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie słodkie latające misiaczki. ;)
    rzeczywiście, szkoda, że mani długo nie wytrzymał.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda ,że tak słabo z taśmą :(

    OdpowiedzUsuń
  9. ten żółty piasek jest śliczny

    OdpowiedzUsuń
  10. Ajjj jak uroczo:) szkoda, że taśma taka wredna;)

    OdpowiedzUsuń
  11. miśki fajne, ale szkoda ze taśma nie dała rady

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku jakie one są słodkie.I ta precyzja wykonania.Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te taśmy są kiepskie, ja używam ich tylko jako szablonu do metody taśmowej, nie zostawiam taśmy na paznokciach bo szybko odchodzi od płytki:/

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm może to przez piaskową bazę? Misiaczki za to są słodkie ;) Szkoda, że tak krótko ponosiłaś je na pazurkach.

    OdpowiedzUsuń
  15. przecudne misiaki i paznokcie <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...