Przejdź do głównej zawartości

Golden Rose Holiday #61

I znów będzie o piasku.. Mam nadzieję, że nie zanudzam Was za bardzo tym tematem.. ;)

Dziś będzie bowiem o niebieskim cudzie Golden Rose z kolekcji płynnych piasków o nazwie Holiday. Mój lakier ma numerek 61 i jest obłędny.. Intensywny, głęboki niebieski kolor chyba nie może się nie podobać.. Mnie oczarował jak tylko go zobaczyłam..

Formule lakieru też nie mam nic do zarzucenia.. Maluje się nim bardzo łatwo, dobre krycie uzyskuje się przy dwóch warstwach, a na wyschnięcie lakieru nie trzeba zbyt długo czekać..
Nie miałam też problemów z odpryskami, jedynie standardowo od klawiatury i papierów lekko wytarte końcówki po 2 dniach..

Moim zdaniem bardzo udany lakier.. Z reszta Golden Rose w ogóle pozytywnie mnie zaskakuje wprowadzając co raz to więcej nowości do swojej oferty.. Najpierw glittery Jolly Jewels, potem piaski Holiday, a teraz kolekcja piórkowa.. Brawo.. Oby tak dalej..

A teraz zdjęcia. Wszystkie zrobione w świetle słonecznym..

Macie ten lakier, albo inne piaseczki Golden Rose? Co o nich myślicie?









Komentarze

  1. Jeszcze nie mam, ale dziś na mieście się za nim rozejrzę! Kolor ma niezamowity i tekstura teżprzyjemna! Coś specjalnie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak.. Kolor + faktura.. Dla mnie to taki must have" ;)

      Usuń
  2. piaskowo u Ciebie :) ładny, takie kolory zawsze ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano piaskowo, piaskowo.. Ostatnio oszalałam na punkcie lakierów teksturowych ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. lubię całą serię, ale trzeba przyznać, ze ten to im się wyjątkowo udał..

      Usuń
  4. Piękny kolor, bardzo mi się podobają piaski na paznokciach choć sama nie mam ani jednego... jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny kolor! ja mam piasek nr 58:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor śliczny :) dobrze, że mi minęła faza na piaski to przynajmniej nie czuję się kuszona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie faza trwa i ustąpić chyba nie zamierza ;)

      Usuń
  7. mam go i kocham - ten kolor wygląda obłędnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez dwóch zdań.. Chyba jeden z najładniejszych w tej serii :)

      Usuń
  8. Jest cudowny nie mogłam mu się oprzeć i też go mam:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie widziałam chyba jeszcze piasków Adosa.. Muszę się rozejrzeć w necie..

    OdpowiedzUsuń
  10. mam go :) i jest faktycznie piękny. póki co nosiłam go tylko na stopach i tylko denerwowało mnie trochę, że ta piaskowa tekstura mi się bardzo szybko starła. i to na stopach! ale kolor cudowny. no i piasek, których ja nigdy nie mam dosyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marzy mi się, ale albo go nie ma albo jestem z pustym portfelem ;<.

    OdpowiedzUsuń
  12. przepiękny jest! i kolor i to wykończenie! idealny!
    uwierzysz, że ja mam tylko jednego piaska :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę ;)
      Moja kolekcja piasków póki co też jest uboga, ale mam w planach to zmienić :D

      Usuń
  13. Piaski GR zgadzam się oglądać na okrągło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe.. Póki co moja kolekcja jest uboga.. Raptem 4 sztuki chyba mam ;)

      Usuń
  14. mam ten i rózowy... uwielbiam je i są to jedne z moich ulubionych lakierów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowy też mam.. W pełni sie z Tobą zgadzam.. Oba są fantastyczne :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Lina Get Wild 01

Hej kochani. Dziś chciałabym Wam pokazać najnowszą płytkę z mojej kolekcji, a mianowicie Get Wild 01 marki Lina Nail Art Supplies. Płytka, jak pewnie łatwo się domyślić już po jej nazwie, pełna jest wzorów zwierzęcych. Są zebry, różne paski, poziome, pionowe, centki, skóra węża, od wyboru do koloru . Początkowo nie zwróciłam na nia uwagi jeśli mam być szczera, ale z czasem jakoś tak poczułam, że chyba fajnie byłoby ją mieć ;) Ah ten zakupoholizm. Mój płytkowy bzik niestety chyba nie daje już szans na wyleczenie ;) Cena płytki to $14,99. Kupicie ją TUTAJ . Koszt wysyłki zagranicznej jest stały: $10 . Wymary płytki i wzorów są standardowe, ale powtórzę. Mamy tu 29 wzorów całopaznokciowych o wymiarach 2,2 cm x 1,7 cm i jeden mniejszy, wycięty. Cała płytka mierzy z kolei 14,5 x 9,5 cm . Jakościowo jest jak zawsze bez zarzutu. Wystarczy zerknąć na swatche :) Testowe mani tym razem zrobiłam takie mało zwierzęce, ale to pokazuje, że te wzory można wykorzystać...

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Sheer Tints dla ubogich ;)

Sheer Tints od O.P.I. zawojowały moje serducho jak tylko zobaczyłam pierwsze swatche.. Po prostu wiedziałam, że muszę je mieć.. Planowałam zakup setu miniatur na targach w Poznaniu, ale niestety okazały się niedostępne, no a 120 zł za 4 buteleczki pełnowymiarowe, to dla mnie jednak zbyt dużo.. No i tym właśnie sposobem po powrocie do domu zaczęłam kombinować jak by to zrobić sobie swoje własne sheer tints.. Początkowo byłam przekonana, że potrzebne będą lakiery żelkowe, ale okazało się, że nie. Wystarczy zwykły bezbarwny lakier bądź top (i tu wskazówka, że Seche nie do końca się sprawdza, bo szybko schnie i utrudnia mieszanie kolorów już podczas malowania) oraz kremowe lakiery w kolorach jakie chcemy uzyskać.. Ja korzystałam z resztek topów dlatego nie jest idealnie, ale wiem już, że jak zaopatrzę się w świeże bezbarwne lakiery i nowe puste buteleczki to zmajstruję sobie kilka takich topów.. A jak je wykonać? Otóż banalnie prosto.. Wystarczy do bezbarwnego lakieru dodać kilka ...