Przejdź do głównej zawartości

China Glaze When Stars Collide

When Stars Collide to lakier z najnowszej kolekcji HOLOGLAM marki China Glaze.

Kolorów kusiło mnie mnóstwo, ale jako że cena (6,5 dolara) była dwukrotnie większa niż standardowych lakierów na Head2Toe, gdzie robię zakupy, to ostatecznie wzięłam tylko ten jeden..

Efekt holo nie jest w tym lakierze jakoś mega mocno widoczny, ale dla mnie nie zmienia to faktu, że When Stars Collide jest po prostu piękny..

Konsystencja jest dość rzadka, malowanie bezproblemowe, lakier schnie dość szybko i wymaga dwóch warstw do ładnego krycia.. Jak dla mnie cudo :D

Żałuję, że lakiery z tej kolekcji nie są tańsze, bo z chęcią sięgnęłabym po jeszcze kilka kolorów..

A jak Wam się podoba?








Komentarze

  1. Nie przepadam za tego typu lakierami, nie przemawiają do mnie. Ten odcień jednak jest ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei holosie lubię, a im ciemniejsze kolory tym bardziej mi się podobają :)

      Usuń
  2. bardzo ładny ale faktycznie, ta kolekcja jest dość droga.
    Jak jestem fanką holo tak tu ten słaby efekt nie zachęca mnie do zakupu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Słaby efekt" mi w ogóle nie przeszkadza, moim zdaniem ten lakier ma swój urok i dla mnie jest po prostu śliczna.. Tym niemniej cena odstrasza mnie dość skutecznie..

      Usuń
    2. Lakier cudny, tylko ta cena taka trochę.... i to mnie właśnie powstrzymuje przed zakupem.

      Usuń
  3. Ja nie lubię holo lakierów, ale moja Mama byłaby zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo Dzień Matki.. Jest zatem pomysł na prezencik ;)

      Usuń
  4. jak dla mnie bardzo średni, głównie przez słabe holo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie słabe holo kusi, nie wszystkie muszą być takie mocne ;) Ładny jest :)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Bellitką w 100% :)

      Usuń
  5. jej! jaki cudowny lakier!

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczny jest, chociaż byłby ładniejszy gdyby miał nieco jaśniejszy kolorek:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a dla mnie właśnie im ciemniejszy holo, tym ciekawszy.. ;) rzecz gustu :)

      Usuń
  7. Piękny, muszę po prostu muszę się w końcu zaopatrzyć w lakiery chinka glaze

    OdpowiedzUsuń
  8. W słońcu holo całkiem przyzwoite :)
    Uwielbiam go i za kolor i za nazwę :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go uwielbiam.. Cudny lakier..Mam nadzieję, że takich ciemnych holo będzie więcej i może w końcu wypuszczą jakąś nieco tańszą kolekcję holograficzną..

      Usuń
  9. Przepiękny kolor, bardzo lubię takie wykończenie lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ja też :D
      Choć ostatnio mam faze przede wszystkim na piaski ;)

      Usuń
  10. Teraz jestem zazdrosna, bo mój się tak ładnie nie mieni :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...