Przejdź do głównej zawartości

Orly After Party

Dziś chciałabym Wam pokazać lakier Orly After Party z kolekcji Feel the Vibe 2012.

After Party to czarna baza z masą różowych, fioletowych i niebieskich drobinek przez co całość zdaje się być granatowa. Konsystencja dość luźna, tak jak lubię, czas schnięcia przyzwoity, no i bardzo dobre krycie.. Spokojnie można nałożyć jedną ciut grubszą warstwę, ja jak zwykle wolałam dać dwie, ale nieco cieńsze..
Duży plus za to, że nie brudzi przy zmywaniu, co przy tego typu odcieniach często się zdarza..

Jak widać poniżej After Party pięknie błyszczy w słońcu.. Jeżeli lubicie ciemniejsze odcienie to ten powinien się Wam spodobać tak jak mi.. :)









Komentarze

  1. bardzo urokliwy kolorek, spodobał mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładny kolor :) i nawet te drobinki mi nie przeszkadzają w tym przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda na Twoich paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  4. jest piękny!
    podoba mi się, ale ostatnio mam ochotę na lżejsze odcienie.
    Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba :)
    Dziękuję za przemiłe spotkanie wczoraj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że udało nam się spotkać i pogadać.. :)
      Mam nadzieję, że kolejny "zlot" już niebawem :)

      Usuń
  6. Jeden lakier z kolekcji essence zmierzch mial bardzo podobny efekt. Cudownie sie blyszczy!

    OdpowiedzUsuń
  7. To idealny kolor na imprezę, a nie po niej :D
    Śliczny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe.. No fakt, fakt.. Ciekawe co mieli na myśli dobierając mu taką a nie inną nazwę ;)

      Usuń
  8. fajny, fajny, bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny kolorek :) fajnie by grał z takim mieniącym fioletem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię ciemne lakiery ale tylko jakieś takie stjuningowane, glassfleckowe, shimmery itp, i ten też mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokładnie tak jak ja.. :)
      Kocham przede wszystkim glassflecki..

      Usuń
  11. Piękny kolorek, uwielbiam takie mieniące się lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładny!
    Uwielbiam takie kolory.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny ten odcień, lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawy lakier, chociaż coś mi w nim nie gra... najpierw strasznie mi się spodobał, ale później zachwyt opadł. mam coś zbliżonego z essence i nie będę dublować. ale zdjęcia wyszły ci świetne - widać idealnie jak pięknie błyszczy :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  15. ojej, ale przystojniak!
    bardzo bardzo ciekawy kolor! niejednoznaczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. W słoneczku fajnie widać te kolorowe drobinki.. Szkoda, że w cieniu efekt już tak wyraźny nie jest, ale i tak mi się podoba :)

      Usuń
  16. magiczny! uwielbiam tego typu lakiery :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...