Przejdź do głównej zawartości

Żel Mariza SPA Jaśmin

Pora na recenzję ostatniego kosmetyku otrzymanego do przetestowania od konsultantki firmy Mariza - Eweliny.

Żel pod prysznic z linii SPA o zapachu Jaśminu ma pojemność 250 ml i kosztuje 9,90 zł.
Kupić go możecie TUTAJ.

It's time fo the review of the last Mariza's product I got from the consultant - Ewelina.

Jasmine scented shower gel from the line called SPA, costs 9,90 PLN for 250 ml.
You can buy it HERE



Kilka słów od producenta:

Rewitalizujący żel pod prysznic delikatnie myje i pielęgnuje Twoje ciało, a aromat jaśminu z nutą mandarynki zapewnia doskonałe odprężenie, poprawia nastrój i pobudza zmysły. Preparat wzbogacono w zieloną herbatę, d-panthenol, alantoinę i glicerynę, dzięki którym chroni skórę przed wysuszeniem, wzmacnia jej naturalną barierę ochronną oraz łagodzi drobne podrażnienia. Skóra staje się miękka, gładka i odpowiednio nawilżona o lekkim, subtelnym zapachu.

SKŁAD / INGREDIENTS



OPAKOWANIE / PACKAGING:

Opakowanie jest przezroczyste i fajnie wyprofilowane. Nie wyślizguje się z dłoni, pozwala ocenić ilość kosmetyku, spokojnie daje się postawić "na głowie", co ułatwia wydobycie resztek żelu.
Ja nie mam żadnych zastrzeżeń..
Mój ojciec, któremu o dziwo strasznie ten żel przypadł do gustu i który stale mi go podkradał ;) wspominał, że jego zdaniem dozownik podaje zbyt dużą ilość żelu, aczkolwiek ja niczego takiego nie zauważyłam.

The bottle is transparent and nicely shaped. It is quite handy and does not slip out of the hand during shower. It allowes us to see how much gel we have left, it can be easily put upside down, which helps to get the remains from the bottle.. No reservations here. 
My dad, who surprisingly was really happy with this gel and kept using it with me said, that he had some problem with too much product coming out of the bottle at once, but I noticed no such thing.

ZAPACH I KONSYSTENCJA / FRAGRANCE AND CONSISTENCY:

Żel ma bardzo przyjemny, lekki i orzeźwiający zapach.. Dla mnie żeli Original Source pod tym względem nie bije (pewnie zauważyliście, że kocham słokie zapachy jak czekolada, marcepan czy karmel), ale z kolei mój ojciec zdecydowanie mając wybór sięgał właśnie po Marizę.

Konsystencja żelu jest dość typowa, ani zbyt rzadka, ani zbyt gęsta ;)

The smell of this gel is so nice and refreshing. For me it is not as good as the smells of Original Source gels (I bet you've already noticed that I love sweet smells such as chocolate, marzipan or caramel), but my father on the other hand, loved it. If he had to choose between the two, he picked Mariza instead of OS.

The consistency of this product is just right. Not too runny nor thick. I liked it   ;)


MOJA OPINIA (posiłkowana wrażeniami taty ;)  ) / MY OPINION (plus some thoughts of my dad ;)  )

Choć jaśmin to nie zapach ze szczytu listy moich ulubionych to kompozycja z mandarynką należy zdecydowanie do przyjemnych i świeżych - myślę, że wielu osobom się spodoba, a najlepszym tego dowodem jest mój ojciec.. ;)
Żel dobrze się pieni, spełnia swoją rolę i jest przyjemny w użyciu..
Nie zauważyłam by łagodził podrażnienia, ale też nie oczekuję tego po żelu pod prysznic, więc to nie problem..
Ogólnie jak dla mnie 4/5 pkt.

Znacie produkty pielęgnacyjne Marizy? Co o nich myślicie?

Although jasmine is not on the very top of the list of my favourite scents, the combination of jasmine and mandarine is really interesting and refreshing - I am sure many of you will like it, just as my father does ;)
It lathers nicely and serves its purpose just right.
I dod not notice soothing irritations, but I do not expect it from shower gel, so it's fine.
I would give this shower 4 out of 5 points. 

Do you know Mariza's products other than the colour ones? What do you think of them?

Komentarze

  1. nie miałam nic z ich produktów, ale może kiedyś się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor ma obłędny! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety produkty tej firmy jeszcze nie trafiły w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam sobie żel o zapachy granatu i był bardzo dobry, choć dla mnie konsystencja mogłaby być bardziej gęsta. Zapach piękny :) Na pewno skuszę się na inne wersje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie to męski zapach fe.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...