Przejdź do głównej zawartości

GALS - pierwszy test / First test of GALS plates

Dziś będzie szybciutko..
Prosty, testowy mani z użyciem moich nowych płyteczek, a konkretniej GA42.

Baza to China Glaze Fast Track, natomiast do stemplowania użyłam czerni Wibo z serii Express Growth.
Pierwsze wrażenia mega pozytywne. Wzór odbił się doskonale i mimo drobnej wpadki z umieszczeniem stempla na palcu wskazującym, mani prezentował się cudnie.
Ja jestem zachwycona, a Wy? :)

Today just a quick post to show you my first manicure made with GALS stamping plates, in this case plate GA42.

Base colour is China Glaze Fast Track, stamped with black Wibo Express Growth polish. I must say that my first impressions of this set are great. Although I misplaced the design on my index finger, the manicure looked amazing. 
I am in love with it, what do you think? 



Komentarze

  1. hipnotyzująco! świetnie. A ta 'wpadka' na wskazującym niezauważalna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Qrcze ja nawet korzystac z tych płytek nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie takie trudne. Trzeba ciut pocwiczyc tylko :)

      Usuń
  3. podoba mi się. Nie pogardzilabym takim.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie wygląda,ciekawy efekt,jeszcze nigdy nie korzystalam z plytek! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW :) Super efekt, w miniaturce zapowiadał się zwyczajnie ale jest naprawdę extra!

    OdpowiedzUsuń
  6. No no, przyciąga spojrzenie! Piękny wzorek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny mani Ci wyszedł. Ja już zamówiłam te płytki i czekam na przesyłkę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie, tak hipnotyzujaco prawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne, hipnotyzujące gwiazdki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne, bardzo oryginalny wzór :)

    OdpowiedzUsuń
  11. gdzie można kupić takie stempelki? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajne :D znajdziesz może coś świątecznego? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. woooow! rewelacja! świetnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czuję się zahipnotyzowana od patrzenia na te wzorki ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...