Przejdź do głównej zawartości

Golden Rose i stempelki

Dzisiejszy mani wykonałam z myślą o konkursie MASH, ale ostatecznie go nie wysłałam.. Choć bardzo mi się podobał, to wydał mi się zbyt "zwykły" ;)

Bazą jest tu cuuudny w moim odczuciu Golden Rose 242 (temu zakupowi winna Bella, która kusiła nim podczas spotkania wielkopolskich bloggerek), pokryty warstwą Gold Sparkle CND.

Następnie ręcznie domalowałam turkusowe końcówki używając  lakieru Golden Rose z serii Color Rich i tym samym lakierem odbiłam wzorek z płytki MASH-27, a sondą i GR 242 jeszcze kropeczki.
Całość oczywiście utrwaliłam topem.






Mi osobiście bardzo podobało się to zestawienie kolorystyczne. Z resztą już sam lakier GR ogromnie mi się podoba.. A Wam? :)

Komentarze

  1. Przepiękne:) Małe dzieło sztuki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pomarańczowy lakier śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten pomarańczowy warty uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie te kolory wyglądają razem bosko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nam też bardzo się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się, ale ja niestety nie mam cierpliwości do stempelków. Za często mi nie wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee.. Mi też często nie wychodzą idealnie.. Ale i tak je lubię :)

      Usuń
  7. O jakie kolory!
    Chyba jeszcze nigdy nie widziałam u Ciebie podobnego zestawienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że takie zestawienie bardzo mi się spodobało :)

      Usuń
  8. Ślicznie wyszło, słodko i uroczo ale w takim bardzo pozytywnym sensie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy wzorek na ciekawym kolorze :))
    Zapraszam na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...