Przejdź do głównej zawartości

Niebieskie kwiatki FIMO od KKCenterHK

Przedwczoraj pokazywałam Wam taśmę do zdobień, którą dostałam od sklepu KKCenterHK, dziś kwiatuszki FIMO, które przyleciały razem z taśmami.. :)

Wybrany przeze mnie model to niebieski kwiatek. Znajdziecie go TUTAJ.





Cena 3 takich laseczek to $ 1,86

Nie liczyłam na ile plasterków da się taką laseczkę pociąć, ale starczy nam to na prawdę na cała masę różnych manicure.. A przy 3 laskach to chyba na kilka lat ;)

Jeśli chodzi o jakość, to nie mam co prawda specjalnie dużego doświadczenia z tego typu ozdobami, ale nie widzę żadnych różnic między tymi, a otrzymanymi od Kleopatre, więc wnioskuję, że w ich przypadku pewnie nie jest to coś co zmienia się w zależności od "pochodzenia" ozdób.





Co do trwałości, to z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że to zależy od cienkości plasterków.. Te bardzo cieniutkie idealnie przyklejają się do pazurków, a dobrze "zalane" od góry topem, nie haczą i trzymają się na prawdę ładnie.. Gorzej, jak potnie się je zbyt grubo.. Wówczas czuć, że są wypukłe, łatwo o coś zahaczyć, a tym samym oderwać je od paznokcia..


Ja do ich pocięcia użyłam nożyka zapożyczonego od taty ;) Takiego niby jak te do papieru ale nieco solidniejszego..
I tu mam już nauczkę bo tnąc pierwszą laskę wydawało mi się, że plasterki są cienkie, niestety na pazurkach już takie cienkie się nie wydawały, dlatego przy okazji cięcia kolejnych powalczę by uzyskać plasterki mega cieniutkie. Takie na gazetę ;)

No ale pierwsze mani zrobione są z takimi ciut grubszymi plasterkami, więc taki  dziś Wam pokażę..

Wzorek jest banalny.. Biała baza Inglot, na to kwiatki i gotowe ;)
Mi wydawał się on taki delikatny i "czysty" więc nawet nie kombinowałam, żeby coś do niego dorzucać..

Mam nadzieję, że Wam się spodoba..
Ja osobiście uważam fimo za bardzo fajne ozdoby, ale muszę potrenować odpowiednie ich przycinanie.. Muszą być cieniuteńkie bym dobrze czuła się z nimi na paznokciach..
I chyba wolałabym by robili też takie w rozmiarze mini ;) Na moich niezbyt długich paznokciach te w sumie niewielkie kwiatki i tak wydawały mi się olbrzymie ;) A gdybym chciała coś jeszcze dorzucać to zwyczajnie brakowałoby mi miejsca..

Orientujecie się czy fimo występują w jeszcze mniejszych rozmiarach?





Komentarze

  1. Rzeczywiście mniejsze byłyby lepsze. Ale ładnie wygląda to połączenie bieli i niebieskości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie to wyglada.
    Ja dostalam kiedys w gratisie juz pociete ale stwierdzilam ze nawet do zatapiania w zelu przydaloby sie je spilowywac :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  4. moje chyba są tego samego rozmiaru, też sądzę że powinny być ciut mniejsze. ew. jedna sztuka na jedną płytkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się, że są mniejsze, sama mam kilka nieco mniejszych pałeczek fimo. Bardzo ładny dostałaś motyw.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dałam Cię na blogrolla a tu akurat post o odstających ozdobach;) Jakoś nie przekonują mnie doklejane fimo. U mnie;) Mimo wszystko wygląda to nieźle, nie przeładowałaś tematu. Ja tam czekam na taśmy znów, mimo, że doklejane:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem FIMO może być fajnym dodatkiem, ale musi być cieniuteńkie.. Też nie lubię jak coś mocniej odstaje od pazurków..
      A taśmy na pewno pojawią się jeszcze nie raz :)

      Usuń
  7. kolorystyczne połączenie świetne! ale kwiatki mogłyby być ciut mniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba zależy od konkretnego wzoru, są większe i mniejsze. A pocięcie takiej laski na naprawdę cienkie plasterki niestety dla mnie jak narazie graniczy z cudem!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny efekt, ja też polubiłam Fimo, ja kupuję już pocięte i niezbyt cienkie, ostatnio miałam taki mani i trzymały mi się aż cztery dni!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...