Przejdź do głównej zawartości

Dla odmiany makijaż ;) Kolorowa dolna kreska.

Czytając wasze komentarze do posta rozdaniowego dowiedziałam się, ze sporej części z Was brakuje tu makijaży, których dawniej było zdecydowanie więcej..

Przyznaję się bez bicia, że ostatnio zdecydowanie większą frajdę sprawia mi tworzenie różnych paznokciowych rzeczy, co nie zmienia faktu, że na co dzień oczywiście nadal oczy maluję ;)

Nie pokazuję jednak tych makijaży, bo to zazwyczaj takie dzienniaki, bez żadnych specjalnych udziwnień. Nic specjalnego.. 

Do tego dochodzi fakt, że straszny mam (i miałam od zawsze)  problem ze zrobieniem zdjęć makijażu.. Niestety nie potrafię ich tak sfotografować bym była tymi zdjęciami usatysfakcjonowana, a makijaż wyglądał tak fajnie jak w rzeczywistości.. Niestety..

No ale coś tam obfociłam, to pokażę ;)
Makijaż dosyć delikatny i subtelny. Główny akcent to kolorowa dolna kreska.. Na żywo na prawdę ładnie komponowało się to z moimi zielonymi oczami. Do jego wykonania użyłam:

- paleta Warm Coastal Scents
- paleta Metal Mania Coastal Scents
- zloty cień Hean
- turkus z paletki Sleek PPQ
- niebieski cień sypki Coastal Scents
- tusz Clinique





Komentarze

  1. Dla mnie oczko dziś romantyczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. przepięknie pomalowane;) masz telent;) zapraszam na rozdanie kosmetyczne i nie tylko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ladnie :) lubie miec dolna kreske kolorowa:) uroczy makijaz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy, dzienny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię makijaże w brązach

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie wygląda ta kreseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mi się ostatnio spodobało malowanie tylko dolnej kreski na mocny kolor i wytuszowanie rzęs. Przy opadającej powiece wyglądfa to bardzo przyjemnie =)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie :) Nie próbowałam mieszać kolorów na dolnej powiece, ale chyba sie skusze... bardzo fajny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio często taki makijaż robię.. Zmieniam kolorki tylko.. Jakoś tak do lata mi to pasuje :)

      Usuń
  9. Ładnie. Więcej zdjęć makijażu= lepsze ujęcia :D więc odpalaj aparat. Dzienne też są miłe dla oka

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi też nie wychodzą zdjęcia makijaży. Zawsze zjada mi kolor :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też :(
      Dlatego tak mało ostatnio tych makijaży..
      Na żywo efekty są o wiele fajniejsze, a ja stale się wkurzam, że mi fotki nie wychodzą..
      Za każdym razem kończy się na tym, że wrzucam zdjęcia z flashem, robione w domu.. :(

      Usuń
  11. Już dawno pogodziłam się z myślą, że nie zrobię porządnego zdjęcia oka ^^"
    Fajny makijaż :) Ja bym tylko bardziej roztarła granicę między cieniami na dolnej powiece, ale oczywiście co kto lubi ;>

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Kropki i kwadraty ;)

Dziś będzie mani, który powstał bez koncepcji.. Końcowy wzór to efekt stałego niezadowolenia i dorzucania co raz to nowych elementów ;) No cóż.. U mnie często tak to niestety bywa.. Czy wyszło? Hmm.. Sama nie wiem.. Nie byłam z niego jakoś specjalnie niezadowolona, ale powalać mnie też nie powalał.. Wyszło z pewnością niekonwencjonalnie i domyślam się, że wielu osobom takie zestawienie nie przypadnie do gustu, no ale ocenę pozostawię Wam.. Koniecznie napiszcie co sądzicie :) A teraz kwestie techniczne ;) Malowanie zaczęłam od dwóch warstw SpaRitual Garden of Eden , który solo nie podoba mi się ze względu na perłowe wykończenie.. Na SpaRitual dorzuciłam top Ebalay pokazywany wieki temu, o TUTAJ . Efekt nadal mnie nie zadowalał więc postanowiłam wypróbować wygrany niedawno u  MizzVintage   OPI The World is Not Enough . Kolejny etap to stempel z płytki Pueen02 wykonany lakierem Golden Rose Rich Color #25 . Początkowo planowałam tak to zostawić, ale mani wydawał mi się ja...