Przejdź do głównej zawartości

Zielony tydzień - próba okiełznania kwadracików z dziurką ;)

Zdobienie z użyciem nowych ozdób. Na pierwszy ogień poszły kwadraciki. Z całego zbioru, one są dla mnie jednymi z najbardziej kłopotliwych.. Są dość spore, strasznie rzucają się w oczy, nie przylegają idealnie do płytki..

No ale powiedziałam sobie " Ja nie dam rady? " i zabrałam się do tworzenia ;)

Oto co mi wyszło..

Od razu powiem, że mani dawał strasznie po oczach i do pracy zapewne bym się w takim nie wybrała, no ale w ramach ćwiczeń, czemu nie ;)

Co o tym myślicie?  Znośnie to wygląda, czy może zalatuje tandetą? ;) Tylko szczerze proszę..

A może macie jakieś inne pomysły na te nieszczęsne kwadraty? Chętnie posłucham Waszych rad..

Póki co zgłosiłam te pracę do konkursu u lady_flower123.. Trzymajcie kciuki









Komentarze

  1. Ja kwadraty czy kółka przyklejam na klej do tipsów więc mam pewność że beda sie trzymac:) sproboj taki mani u stop zrobic bedzie mniej sie rzucalo w oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znoszę takich grubych ozdób , są kłopotliwe i zazwyczaj szybko odpadają

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się podoba, ale tak jak koleżanka wyżej pisze, kwadraciki pewnie szybko odpadną :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpadł jeden drugiego dnia podczas sprzątania.. Nie chciało mi się dalej z nimi bawić więc zmyłam całość..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ma gwiazdki i też szybko odpadają, do tego często się nimi gdzieś podrapię :( więc leżą sobie w kącie i ich nie używam :p

      Usuń
  5. ja nie miałabym chyba tyle cierpliwości na takie zdobienie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom nie było to takie czasochłonne.. Malowanie akrylami zajmuje mi znacznie więcej czasu..

      Usuń
  6. trochę te kwadraciki za duże i nachalnie wyglądają..

    OdpowiedzUsuń
  7. na miniaturce myślałam, że to zielone kwiatuszki ;) pomysł fajny, ale te kwadraciki mogłyby być ciut mniejsze

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz co a spróbuj to pokryć topem matującym, bo w wersji niebłyszczącej wygląda super.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też mam różne takie ozdoby i między innymi te kwadraciki. Za nic na świecie nie potrafię ich ogarnąć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy ich nie próbowałam przyklejać do paznokci, gdyby były troszkę cieńsze i mniejsze nie byłoby z nimi tyle problemów, bo ładnie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  11. ale mocarna robota :) pomysłowe, ale myślę, że nietrwałe

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet ciekawie to wygląda:-) Choć jak dla mnie wystarczyłby 1 kwadracik. Mam do Ciebie małe pytanko, troszkę nie na temat. Jak włączyć tą opcję pod notką "You might also like.."? Bo szukałam tego po całym blogspocie i za cholerę nie mogę znaleźć! Byłąbym bardzo wdzięczna za odpowiedź:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.linkwithin.com/learn?ref=widget

      Tutaj stworzysz sobie taki widget dla swojego bloga :)

      Usuń
    2. Dziękuję serdecznie:-)

      Usuń
  13. Mi się bardzo podoba ;) Te ozdoby są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie wyglądają! wpasowały się w całość :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku jak ja nie lubię kwadratów z dziurką używać XD Dobrze sobie z nimi poradziłaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już wiem, że i ja nie lubię ;)
      Najgorsze jest to, że jak już je mam, to pewnie będę kombinować, bo nie lubię jak mi coś leży nieużywane. Tym niemniej jednak te mniejsze ozdoby na pewno łatwiej będzie mi okiełznać..

      Usuń
  16. Wyszedł ci bardzo trendy wzorek na pazurkach, teraz są trendy takie azteckie motywy:)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny pomysł na wzorek, koło tandety to nawet nie stał, nie przesadzaj, slicznie to sie prezentuje:)
    a ta zieleń ma piękny odcień, ach:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) I te pozytywne i te zawierające konstruktywną krytykę.. To dzięki Wam mam motywację i siły do dalszej pracy nad moimi pazurkami :)

Popularne posty z tego bloga

Mundo de Unas - recenzja / review

Po dłuuuugim okresie wyczekiwania wreszcie mogę Wam dziś przedstawić recenzję lakierów do stempli Mundo de Unas. Będzie masa zdjęć, co by jak najlepiej pokazać kolory, będą porównania z lakierami Konad i Sally Hansen (to ze specjalną dedykacją dla Inanny), a także trochę przykładowych mani, które do tej pory zmalowałam z pomocą Mundziaków.. A więc do dzieła :) Miłej lektury życzę.   Mundo de Unas to lakiery stworzone specjalnie do stempli przez Sylvię z Meksyku. Kliknięcie w poniższy link przeniesie Was na ich stronę. Mundo de Unas Obecnie dostępne są 64 kolory w dwóch pojemnościach .. Na zdjęciu powyżej widzicie bigi liczące sobie 14 ml oraz buteleczki mini o pojemności 5 ml . Pełnowymiarowe buteleczki kosztują $3,5, czyli przy wysokim obecnie kursie dolara ok 12-13 zł. Mini to koszt $1,65, czyli ok 6 zł. Można płacić PayPalem. Na stronie znajdziecie też sety lakierów, które wychodzą odrobinę korzystniej niż kupno pojedynczych kolorów, a także p...

Wykałaczkowy mani ;)

Hej kochani.. Dziś mam dla Was mani wykonany nową dla mnie techniką, którą nazwałam sobie na własne potrzeby " wykałaczkową " ;) Pomysł podpatrzyłam u cutepolish.. Pełny tutorial znajdziecie TUTAJ Metoda jest prosta, a moim zdanie bardzo efektowna.. Oczywiście to dopiero pierwsza próba, muszę jeszcze dopracować szczegóły, jako że gdzieniegdzie kreski wyszły mi zbyt grube, ale to drobiazgi które łatwo będzie poprawić.. Jak się za to zabrać? Zaczynamy od warstwy lakieru bazowego na całej płytce. U mnie był to chyba lakier Wibo Rose #9 . Piszę chyba, bo nie wiedzieć czemu nie dodałam sobie notatek na temat tego mani.. Chyba planowałam go wrzucić od razu, a potem zwyczajnie o nim zapomniałam.. W każdym razie zanim ten pierwszy lakier całkiem wyschnie (ale też nie zupełnie od razu żeby nam się wszystko nie zmiąchało) dodajemy pasek innego koloru z boku (u mnie był to chyba China Glaze Fantsy Pants ), a potem obok niego kolejny (tutaj już na bank China Glaze Su Kissed ). Rad...

Mineralne odkrycie roku..

Jakiś czas temu miałam szczęście wygrać w rozdaniu u southgirl  podkład mineralny firmy Annabelle. Jako zakręcona minerałoholiczka bardzo się ucieszyłam, że mogłam sama wybrać kolor i formułę. Jako że należę do bladolicych wybrałam najjaśniejszy dostępny odcień Natural Light w formule kryjącej.. I to był strzał w 10  (wybór formuły, niekoniecznie koloru ;) )   !!! Powiem Wam, że dawno nie byłam tak zachwycona żadnym podkładem, a mam ich w tej chwili kilkanaście różnych.. No ale od początku. Opakowanie: Podkład pełnowymiarowy przychodzi do nas w dość nietypowym opakowaniu. W odróżnieniu od innych minerałów, z którymi miałam styczność ten ma słoiczek w kształcie miseczki i taką samą zakrętkę. Przyznam, że tego typu, duża, wklęsła zakrętka jest bardzo wygodna. Łatwo manewruje się w niej nawet sporej wielkości pędzlami, proszek nie chowa się tak na obrzeżach jak przy tradycyjnych zakrętkach. Fajnie.. Cena:  Słoiczek zawiera 10 g proszku i kosztuje 50 zł...